Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

WKRÓTCE: Premiera spektaklu The Unblinding

Opublikowano

Autor:

julianeaves

Share

Julian Eaves przygląda się projektowi „The Unblinding”, który łączy tradycyjną narrację teatru muzycznego z nowoczesną technologią.

Sarah Henley wyrasta na jeden z najbardziej niezwykłych talentów na brytyjskiej scenie musicalowej. W odwiecznej pogoni za nowością i zaskoczeniem, stworzyła ona jedno z najbardziej błyskotliwych i pomysłowych rozwiązań w dziedzinie muzycznego opowiadania historii, jakie widzieliśmy w ostatnich latach. Dzieło to łączy animowaną powieść graficzną w formie aplikacji z warstwą dźwiękową i muzyczną, trafiając bezpośrednio na telefony i tablety (wersja na komputery pojawi się później). Kilka niedziel temu projekt zadebiutował podczas premiery w Peckham – modnym i artystycznym centrum południowego Londynu.

W samym sercu dramatu znajduje się Eden (Aki Omoshaybi), młody chłopak z – a jakże – Peckham, którego skóra zaczyna magicznie świecić, odsłaniając mistyczny świat Czasu i zamieszkujących go tkaczy (piłem kawę w kawiarni na parterze tuż przed pokazem i mam wrażenie, że kilku z nich tam spotkałem...). Wokół bohatera kłębi się galeria lokalnych postaci: Constance (Wendy Mae Brown); Hope (Seyi Omooba); Ryan (Alex Austin); Mo (Kieran Vyas); Sam (Aretha Ayeh); Grettle i Mekera (Ashleigh Gray); Sahid (Asif Khan); Jim (Timothy Knightley), a wewnętrzny głos Edena to Tori Allen-Martin i Lemuel Knights. Ta imponująca obsada świadczy o sile przebicia, jaką Henley i jej współpracownicy zdobyli już w świecie teatru muzycznego.

Muzykę i słowa piosenek przeplatających tę opowieść napisał James Fox. Utwory są przyjemne i stanowią trafny komentarz do akcji, jednak to piosenka tytułowa – mocna deklaracja idei całego show – zostaje w głowie na zawsze. Zazwyczaj piosenki pełnią tu rolę chwilowego wytchnienia od dramatu, podobnie jak niegdyś muzyka w radiowych audycjach komediowych. To samodzielne popowe numery, którymi można się cieszyć niezależnie od fabuły.

W rzeczywistości, pod całą tą nowoczesną otoczką, w tej opowieści kryje się coś kojąco bliskiego i tradycyjnego. Choć bohaterowie przypominają ludzi, których mijamy na ulicach Peckham w drodze do teatru, centralna mityczna postać i łatwo rozpoznawalne miejsca akcji tworzą urocze połączenie fantastyki z codziennością, co przywodzi na myśl klasyczne tradycje dramatyczne.

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O THE UNBLINDING

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS