Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

WYBÓR KRYTYKÓW 2016: Sophie Adnitt

Opublikowano

Autor:

Sophie Adnitt

Share

Poprosiliśmy naszych recenzentów o podsumowanie mijającego roku i wskazanie najważniejszych, wyróżniających się produkcji 2016 roku.

Sophie Adnitt przygotowała następujące zestawienie:

 

An Inspector Calls (Playhouse Theatre) Ten głośno zapowiadany powrót klasycznej inscenizacji National Theatre nie tylko sprostał oczekiwaniom, ale wręcz je przerosł. Wszystko dzięki połączeniu zachwycającej scenografii z silną obsadą, w której prym wiódł Liam Brennan, kreując niezwykle ludzką i pochłaniającą uwagę postać inspektora Goole'a. Od padającego na początku deszczu po kulminacyjną destrukcję jadalni, spektakl był po brzegi wypełniony inteligentną i alarmująco aktualną metaforą. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o spektaklu An Inspector Calls.

Jak wam się podoba (As You Like It) z Paulem Chahidi w roli Jacques'a. Zdjęcie: Johan Persson

Jak wam się podoba (As You Like It) (National Theatre)

 

Znalezienie świeżego sposobu na Szekspira nigdy nie jest łatwe, ale National Theatre poradził sobie z tym wyzwaniem wyśmienicie, tworząc przepiękną inscenizację. Przemiana bezdusznego, nowoczesnego biura reprezentującego „dwór” w mroczny, baśniowy Las Ardeński to jedno z najbardziej uderzających osiągnięć technicznych, jakie widziałam w teatrze – nie tylko w tym roku. Rosalie Craig była czarującą Rozalindą, a Paul Chahidi stworzył fenomenalną kreację jako melancholijny Jacques.

The Mother w Tricycle Theatre. Zdjęcie: Tristram Kenton

Matka (The Mother) (Tricycle Theatre) Nieliniowa i doprawdy niezwykła „Matka” Floriana Zellera była jedną z niewielu tegorocznych sztuk, po których opuszczałam budynek teatru oniemiała z zachwytu. W tej mocnej obsadzie Gina McKee całkowicie zawładnęła sceną jako krucha i nagle „zbędna” matka. My, widzowie, czuliśmy się równie zagubieni jak ona, nie wiedząc, co jest rzeczywistością, a co jedynie grą jej umysłu. Spektakl ten powinien był trafić na West End śladem „Ojca” (The Father). Nadal jestem rozczarowana, że tak się nie stało.

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS