Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Dirty Great Love Story, Arts Theatre ✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

Alexa Terry

Share

Felix Scott i Ayesha Antoine w Dirty Great Love Story Dirty Great Love Story

Arts Theatre London

25 stycznia 2017

4 gwiazdki

Zarezerwuj bilety

Zazwyczaj reaguję na zabawne książki, filmy czy żarty jedynie cichym uśmiechem pod nosem, ale niezwykle odświeżające „Dirty Great Love Story” Richarda Marsha i Katie Bonny sprawiło, że śmiałem się w głos. To, co zaczęło się jako dziesięciominutowy dialog poetycki, przerodziło się w 75-minutową, dwuosobową i rymowaną komedię romantyczną, która urzeka błyskotliwą narracją i przede wszystkim nowatorskim, inteligentnym tekstem.

Felix Scott i Ayesha Antoine w Dirty Great Love Story.

Ciała Richarda i Katie zderzają się pewnej nocy po spotkaniu w klubie podczas wieczorów panieńskiego i kawalerskiego. Katie (Ayesha Antoine), kochająca festiwale singielka na diecie bezglutenowej, wciąż leczy złamane serce po rozstaniu z „Tym-Którego-Imienia-Nie-Wolno-Wymawiać” i traktuje to niezręczne spotkanie jako kolejną przygodę na jedną noc. Tymczasem gapowaty Richard (Felix Scott), niepoprawny romantyk i wielbiciel boczku, widzi przyszłość z Katie przez różowe okulary. Poprzez „brudne” przekleństwa i jeszcze bardziej dosadne strofy, śledzimy historię miłosną opowiedzianą w sposób niezwykle angażujący – od pijackich tańców na przystanku autobusowym, po kradzione śniadania i ryzykowne decyzje.

Ayesha Antoine i Felix Scott w Dirty Great Love Story

Ayesha Antoine i Felix Scott to niezwykle wiarygodni narratorzy, wyraźnie niewzruszeni ogromną odpowiedzialnością, jaką jest prowadzenie opowieści niemal w całości rymem, gdzie chwila zapomnienia nie pozostawia miejsca na improwizację. Zarówno Antoine, jak i Scott, to wszechstronni wykonawcy; płynnie przechodzą od ról protagonistów (nazwanych imionami autorów) do postaci pobocznych, takich jak mówiąca przez nos CC – najlepsza przyjaciółka Katie, czy fajtłapowaty Westy – kumpel Richarda. Od samego początku czujemy się częścią ich paczki, ponieważ aktorzy burzą czwartą ścianę, zwracając się bezpośrednio do nas, jakbyśmy byli starymi znajomymi umówionymi na wspólnego ginu z tonikiem. Dzięki reżyserii Pii Furtado, duet tchnął życie w bohaterów i scenariusze nakreślone wierszem przez Marsha i Bonnę, radząc sobie bez wizualnych pomocy w postaci licznych kostiumów czy zmian dekoracji. Scenografia Camilli Clarke jest minimalistyczna, ale efektowna – girlandy świateł, parasol ogrodowy i dwa stołki pozwalają nam w pełni skupić się na tym, co w tym spektaklu najważniejsze: na tekście.

Felix Scott i Ayesha Antoine w Dirty Great Story.

Richard Marsh i Katie Bonna to bez wątpienia utalentowani poeci, którzy stworzyli nieszablonowy i skromny scenariusz, który szczerze mnie rozbawił i zachwycił. „Dirty Great Love Story” to słowna uczta, doprawiona wyobraźnią i ledwie muśnięta banałem. Historia niezręcznej przygody na jedną noc, która przeradza się w skomplikowaną relację, nie jest może najbardziej odkrywczym konceptem, a zakończenia można się domyślić już po pierwszym dwuwierszu, ale całość ma w sobie tyle uroku i jest podana w tak pomysłowy sposób, że sukces spektaklu – w tym nagroda Fringe First za nową twórczość dramatyczną – wcale nie dziwi. Dzięki skojarzeniom z klimatem „Bridget Jones” oraz energicznej grze Antoine i Scotta, trudno nie dać się porwać temu poetyckiemu komizmowi. W końcu czy każdy z nas nie szuka tej jednej osoby, która pokocha nas za wszystkie nasze dziwactwa i zalety?

Zatem odłóżcie „Notting Hill” głęboko do szafy i przestańcie wertować dzieła Shelleya i Keatsa. Zamiast tego wybierzcie się do Arts Theatre na „Dirty Great Love Story” – spektakl grany do 18 marca 2017 roku.

Fotografie: Richard Davenport dla The Other Richard


Felix Scott i Ayesha Antoine w Dirty Great Love Story

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS