WIADOMOŚCI
RECENZJA: W mroku nocy, przed wschodem słońca, Gate Theatre ✭✭✭
Opublikowano
Autor:
jessicawretlind
Share
Alex Waldmann i Adelle Leonce w spektaklu In The Night Time (Before The Sun Rises). Fotografia: Bill Knight. In The Night Time (Before The Sun Rises).
Gate Theatre
Poniedziałek, 8 lutego 2016
3 gwiazdki
Nina Segal stworzyła egzystencjalny dramat, w którym młoda para i ich płaczące niemowlę stają się punktem wyjścia do nakreślenia parabeli z globalnymi katastrofami. Postaci określane po prostu jako „Mężczyzna” i „Kobieta” snują narrację o swoim życiu w trzeciej osobie, przeplatając własną sytuację rozważaniami o tym, „na jak wiele sposobów świat jest trudny i zepsuty”. Przesłaniem Segal jest wzajemne powiązanie wszystkich zdarzeń, co rzuca wyzwanie naszemu poczuciu wyobcowania ze świata. To intrygujący zamysł, choć bezpośrednie zwracanie się do publiczności uniemożliwia zbudowanie prawdziwej intymności między parą bohaterów tej nieco zbyt ponurej opowieści.
Alex Waldmann i Adelle Leonce w spektaklu In The Night Time (Before The Sun Rises). Fotografia: Bill Knight
Scenografia Georgii Lowe staje się coraz bardziej klaustrofobiczna, w miarę jak muzyczne zabawki dziecięce opanowują przestrzeń. Lalka z migającą głową uruchamia syrenę potęgującą atmosferę napięcia towarzyszącą krzykom dziecka, jednak aktorzy zbyt często muszą przekrzykiwać ten hałas. Gdy rodzice popadają w stan wyczerpania i majaczenia, szansa na głębszą refleksję zostaje przyćmiona przez ich frustrację i kłótnie. Być może jednak właśnie o to chodziło autorce. W świecie zdominowanym przez modę na uważność, poświęcamy więcej energii na badanie naszej relacji z planetą niż na naprawianie relacji domowych. Archiwalne nagrania domowe stanowią poruszający przykład tego, jak budujemy barierę między nami a naszym najbliższym otoczeniem.
Alex Waldmann i Adelle Leonce tworzą solidne kreacje, które jednak momentami tracą tempo przez zawiłe dygresje. Pojedynek na opowieści prowadzony nad płaczącym dzieckiem zmienia się w niejasną metaforę, która pobieżnie zahacza o temat seksizmu, by po chwili porzucić ten wątek. W staraniach pary o zrozumienie życia i jego wartości tkwi pewne piękno, jednak ich postaci nie wychodzą poza rolę przekaźników przemyśleń samej Segal. Dychotomia między obserwacjami nadzwyczajnymi a pospolitymi staje się z czasem przewidywalna, a ironicznie powtarzana fraza „te dwie rzeczy nie są ze sobą powiązane” zaczyna nużyć.
Alex Waldmann i Adelle Leonce w spektaklu In The Night Time (Before The Sun Rises). Fotografia: Bill Knight
W tym utworze drzemie spory potencjał. Oniryczny klimat towarzyszący skrajnemu zmęczeniu pozwala bohaterom płynnie przemieszczać się w czasie i przestrzeni, co stanowi świetną bazę dla metafizycznego dyskursu. Podobnie jak w nieco bardziej porywającym dramacie „Płuca” Duncana Macmillana, Segal stawia pytanie: „Czy powinni sprowadzać dziecko na tak okaleczony świat?”. Przejmująca puenta pojawia się w opisie jajka – niezniszczalnego w swoich dwóch najmocniejszych punktach. Czy Mężczyzna i Kobieta okażą się wystarczająco silni, by chronić noworodka przed apokaliptyczną rzeczywistością? Nieco więcej odporności, a mniej pęknięć, dałoby widzowi większą dawkę nadziei.
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności