Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Julius Caesar, Castle Park Theatre Colchester ✭✭✭

Opublikowano

Autor:

pauldavies

Share

Paul T Davies recenzuje „Juliusza Cezara” – finałową produkcję podczas inauguracyjnego sezonu plenerowego w Castle Park Theatre.

Juliusza Cezara Castle Park Theatre Colchester

7 czerwca 2022

3 gwiazdki

Na zwieńczenie swojego pierwszego sezonu pod gołym niebem, Castle Park Theatre wystawiło współczesną wersję najbardziej politycznej sztuki Szekspira, osadzając jej akcję w angielskiej szkole średniej. Widać, że reżyser Thomas R. Edwards włożył w ten pomysł sporo serca, jednak koncepcja ta z trudem broni się w otwartej przestrzeni parku. Trudno dociec głębszego sensu takiej inscenizacji, chyba że intencją było ukazanie paraleli między hierarchią w szkołach prywatnych a późniejszą karierą polityczną ich absolwentów. Minimalistyczna oprawa – pusta scena i dwa blaszane bębny wybijające rytm – ginie w plenerze, przegrywając z rozpraszaczami: biegaczami, psami, młodzieżą czy szumem liści. Pięcioosobowa obsada (w tym sam reżyser) to dorośli ubrani w szkolne mundurki. Choć niektóre sceny wypadają przekonująco (szczególnie dobrze zainscenizowano momenty śmierci), inne, jak choćby walki na kije, prezentują się po prostu niefortunnie. Epicki rozmach Rzymu przypomina tu raczej podwórkowe przepychanki – być może zaangażowanie młodszych aktorów nadałoby całości mocniejszy wydźwięk w stylu „Władcy much”.

Największym atutem jest bez wątpienia zespół – to zgrana i w pełni oddana wizji ekipa. Thomas R. Edwards stworzył charyzmatyczną kreację Antoniusza, szczególnie w słynnej mowie „Przyjaciele, Rzymianie, Współobywatele”, a Roisin Keogh świetnie wypadła jako Cezar i Oktawiusz, skupiając uwagę na mechanizmach władzy. Ben Jacobson był przekonującym Brutusem, a Charlotte Luxford sprawnie kreśliła intrygi jako Kaska. Najjaśniejszym punktem wieczoru była jednak Grace Dunne w roli magnetycznej Kasjusz, zaliczając znakomity debiut na deskach Castle Park Theatre. Cała obsada imponuje doskonałą dykcją – tekst brzmi czysto i wyraźnie, a aktorzy poruszają się z dużą precyzją.

Sztukę skrócono do zaledwie 90 minut (z nieco zbędną przerwą), co sprawia, że produkcja wydaje się nieco zbyt kameralna. Spektakl zyskałby, gdyby wykorzystano pełną przestrzeń parku zamiast ograniczać się do samej sceny. Inaugurujący sezon „Ben Hur” oferował znacznie większy rozmach, i to właśnie tutaj widzę główny problem. Teatr plenerowy, rywalizując z otoczeniem, musi silniej przykuwać uwagę widza – warto o tym pamiętać przy planowaniu kolejnych sezonów.

STRONA INTERNETOWA CASTLE PARK THEATRE

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS