WIADOMOŚCI
RECENZJA: Meet Me At Dawn, Arcola Theatre Londyn ✭✭✭
Opublikowano
Autor:
markludmon
Share
Mark Ludmon recenzuje spektakl Meet Me At Dawn autorstwa Zinnie Harris w londyńskim Arcola Theatre
Jessica Hardwick i Marianne Oldham w Meet Me At Dawn. Meet Me At Dawn
Arcola Theatre, Londyn
Trzy gwiazdki
Kup Bilety
Mit o Orfeuszu i Eurydyce od dawna fascynuje twórców. Jest coś niezwykle autentycznego w opowieści o pogrążonym w żałobie człowieku, który desperacko szuka drogi do zaświatów, by sprowadzić z powrotem ukochaną żonę. Motyw ten (luźno) zainspirował Tennessee Williamsa do napisania Orfeusza wężoskórego (Orpheus Descending), którego mogliśmy podziwiać w tym roku w Theatr Clwyd w Mold oraz w londyńskim Menier Chocolate Factory, a także stanowi serce nagradzanego musicalu Hadestown. Zinnie Harris wykorzystała to zainteresowanie mitem w swojej wzruszającej, krótkiej sztuce Meet Me At Dawn, która po premierze w Traverse Theatre w Edynburgu w 2017 roku, trafiła do Londynu w nowej inscenizacji w reżyserii Murata Daltabana.
Marianne Oldham
Dwie kobiety, Helen i Robyn, zostają wyrzucone na brzeg pustej piaszczystej łachy po wypadku łodzi. Szukają drogi ucieczki z wyspy, jednak – jak to często bywa w przypadku wysp – nic nie jest takie, jakim się wydaje. Szybko staje się jasne, że jedna z nich nie żyje, a druga, złamana rozpaczą niczym Orfeusz, znalazła sposób, by spędzić ze swoją partnerką ten ostatni dzień. Sztuka nie tylko zgłębia temat straty i żałoby, ale skłania do refleksji nad tym, co byśmy zrobili, gdybyśmy dostali szansę na ponowne spotkanie z bliską osobą, która odeszła nagle. Czy byłoby to błogosławieństwo, czy może koszmar?
Jessica Hardwick
Pięknie napisana sztuka, z dwiema silnymi kreacjami Marianne Oldham i Jessiki Hardwick, w poruszający sposób odsłania więzi scalające związek bohaterek. Jednak mimo ponownego zbliżenia ich do siebie, tekst nie wyciska do końca bólu z ich rozłąki. Mimo to, spektakl oferuje wgląd w doświadczenie żałoby w sposób, który – w wieczór, gdy go oglądałem – złamał serce przynajmniej jednej osobie na widowni. Scenografia jest zachwycająca, z mieniącym się kolorami tłem zaprojektowanym przez Daltabana wraz z reżyserem światła Cemem Yılmazerem, co dopełnia przeszywająco piękna oprawa muzyczna Oğuza Kaplangı. Ten 60-minutowy, niesentymentalny i inteligentny obraz straty, dzięki sugestywnemu wykreowaniu mitycznego świata, ostatecznie mierzy się z agonią osierocenia z pewnego dystansu.
W repertuarze do 9 listopada 2019 r.
Zdjęcia: Lidia Crisafulli
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności