Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Nine Night, Trafalgar Studios ✭✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

pauldavies

Share

Paul T Davies ocenia spektakl Nine Night autorstwa Natashy Gordon, który można obecnie oglądać w Trafalgar Studios.

Cecilia Noble, Rebekah Murrell i Karl Collins w Nine Night. Fot: Helen Murray Nine Night

Trafalgar Studios 1

12/12/18

5 gwiazdek

Zarezerwuj bilety

Wraz z przeniesieniem sztuki Nine Night z National Theatre, Natasha Gordon staje się pierwszą żyjącą czarnoskórą brytyjską dramatopisarką, której dzieło trafiło na West End. Już samo to jest powodem do świętowania, ale fakt, że jej sztuka to wspaniały hołd dla rodziny, więzi, które nas łączą i rąk, które nas wspierają, zasługuje na jeszcze większe brawa. Gdy umiera Gloria, seniorka rodu, zgodnie ze zwyczajem rozpoczynają się „dziewięć nocy” czuwania, by uczcić jej życie i pomóc jej przejść na tamten świat. Jak w każdej rodzinie, przymusowo spędzany wspólnie czas rodzi napięcia, otwiera stare rany, przywołuje wspomnienia, ale daje też miłość i wsparcie pogrążonym w żałobie. Choć osią sztuki Gordon jest śmierć i stypa, spektakl aż tętni życiem, a jego serce bije w rytm fantastycznej muzyki i oprawy dźwiękowej.

Natasha Gordon, Kark Collins, Michelle Greenidge, Cecilia Noble i Rebekah Murrell w Nine Night. Fot: Helen Murray

To obsada marzeń każdego dyrektora castingu. Sama Gordon tworzy ciche, silne centrum spektaklu jako Lorraine – córka, która opiekowała się matką do samego końca i która teraz musi ugościć wszystkich przez dziewięć nocy, zmagając się z własnym bólem. Desperacko pragnąc ujrzeć matkę przed jej odejściem (Gloria pojawia się w snach innych członków rodziny), Lorraine gra z niezwykłą godnością, prowadząc nas po mistrzowsku do finału, w którym nie potrafi już dłużej dusić w sobie emocji. Cecilia Noble jako ciotka Maggie daje pokaz aktorstwa najwyższej klasy – to obecnie jedna z najlepszych ról na West Endzie. Każdy z nas ma taką ciotkę Maggie, niezależnie od korzeni kulturowych. To ta krewna, która rzadko nas odwiedza, ale jednym spojrzeniem potrafi dać ci do zrozumienia, że twoja matka poległa jako pani domu, nie wychowała cię jak należy, a każdą opinię wygłasza bez żadnego filtra. Od chwili pojawienia się Noble na scenie, publiczność natychmiast ją rozpoznaje i wita salwami śmiechu; aktorka skrada show nieskazitelnym wyczuciem czasu i – ostatecznie – wielkim sercem. Gdy w finałowej scenie staje się medium dla ducha Glorii, jest to porywające i poruszające widowisko, dalekie od karykatury. Jako powracająca córka Trudy, którą Gloria zostawiła niegdyś na Jamajce, Michelle Greendidge jest hałaśliwa, bezpośrednia i przezabawna, a jednocześnie równie wzruszająca, gdy wypływa z niej wieloletni żal. Karl Collins jest wspaniały jako wujek Vince, domowy rozjemca; Oliver Alvin-Wilson wypada przekonująco jako śliski Robert, którego interesy wiszą na włosku; Hattie Ladbury zgrabnie unika stereotypów w roli jego białej dziewczyny, potrafiąc odgryźć się uprzedzonej Trudy, a Rebekah Murrell jest doskonała jako zaangażowana politycznie Anita, która odkrywa, że rodzinne ciepło daje więcej ukojenia, niż przypuszczała.

Natasha Gordon i Hattie Ladbury w Nine Night. Fot: Helen Murray

Scenariusz (co zdumiewające, to debiut Gordon) jest pewny, pełen wyrazistych postaci i czerpie z prawdziwego doświadczenia, a reżyser Roy Alexander Weise stworzył z niego znakomity spektakl. To prawda, że wątek desperackich prób ratowania firmy przez Roberta jest nieco niedopracowany, a aktywizm Anity schodzi na dalszy plan, ale nie miało to dla mnie większego znaczenia, gdy śmiałem się i płakałem wraz z tą niesamowitą, autentyczną rodziną. Warto też zauważyć, że sztuka z głębokim szacunkiem podchodzi do wiary, która zbyt często bywa tanim celem żartów. Niezależnie od tego, z kim i jak spędzacie czas w ten świąteczny okres, znajdźcie go dla Lorraine, ciotki Maggie i ich bliskich. Rozgrzeją wasze serca bardziej niż szklanka gorącego ponczu.

BILETY NA NINE NIGHT

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS