Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Random 7.37, Leeds Playhouse ✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

Jonathan Hall

Share

Jonathan Hall recenzuje sztukę „Random 7.37” autorstwa Debbie Tucker Green z Kizą Deen w roli głównej – spektakl można obecnie oglądać w Leeds Playhouse.

Kiza Dean w „Random 7.37”. Foto: Anthony Robling Random 7.37

Leeds Playhouse

4 gwiazdki

REZERWUJ BILETY

7:37 rano; dom jak tysiące innych w mieście – matka, ojciec, córka i syn, wszyscy szykują się do swoich zajęć (poza ojcem, który pracuje na zmiany). Poprzez mozaikę prozaicznych detali śledzimy ich dzień: śpiew ptaków, przypalona owsianka, chipsy Walkers, opryskliwi nauczyciele i biurowe gierki. Tyle że to nie jest zwykły dzień – cztery głosy tchnące życie w tę opowieść nagle cichną, gdy zostają tylko trzy.

W ciągu jedenastu lat, jakie upłynęły od premiery sztuki Debbie Tucker Green o skutkach przestępczości z użyciem noża wśród młodzieży, problem ten przybrał na sile; w zeszłym roku odnotowano 16-procentowy wzrost liczby incydentów, co jest najwyższym wynikiem od 2011 roku. To temat, który nie schodzi z nagłówków gazet – czego drastycznym dowodem było morderstwo Nedima Bilgina sprzed zaledwie kilku dni. To także problem, na który wielu z nas zdążyło się już nieco uodpornić, co sprawia, że sztuka taka jak ta jest nie tylko aktualna, ale wręcz niezbędna.

Historia jest prosta: zwyczajna rodzina zostaje rozdarta przez morderstwo jednego z jej członków. Banalność codziennych szczegółów nabiera tu miażdżącej i rozdzierającej serce mocy – policyjne buty na dywanie, przesłodzona herbata, zapach sypialni zamordowanego chłopca. Są też detale, które z rutyną nie mają nic wspólnego: drastyczne obrażenia zadane nastolatkowi, uśmiech wycięty na jego twarzy. Tucker Green mądrze stawia więcej pytań niż odpowiedzi – nigdy nie dowiadujemy się dokładnie, jak i dlaczego doszło do zbrodni, nie otrzymujemy gotowych rozwiązań. Stajemy po prostu przed surowym, szokującym faktem, oszałamiającą pustką, jaka po nim następuje, i bezsensem problemu, o którym wolelibyśmy myśleć, że nas nie dotyczy.

Kiza Dean w „Random 7.37” w Leeds Playhouse. Foto: Anthony Robling

Rodzina ożywa w całej swojej zrzędliwej, zabawnej, gniewnej i poruszającej okazałości dzięki Kizie Deen, która po mistrzowsku przeistacza się z córki w matkę, syna i ojca. W tym emocjonalnym kalejdoskopie prowadzi ją z chirurgiczną precyzją reżyser Gbolahan Obisesan.

Sztuka nie jest długa, trwa niespełna godzinę – to idealny czas, by zadać mocny cios prosto w serce, postawić szereg pytań i nie przedłużać obecności ponad miarę, zostawiając widza z własnymi myślami. Spektakl jest grany w bloku z inną produkcją, znakomitym „Kes”, co daje bywalcom teatru możliwość obejrzenia dwóch przedstawień jednego wieczoru w tej samej przestrzeni. To nowatorskie i godne pochwały wykorzystanie tymczasowej sceny „Pop up Space” w Leeds Playhouse – odświeżające rozwiązanie, które chętnie widzielibyśmy kontynuowane po ponownym otwarciu odnowionego gmachu.

Wśród wielu przymiotników, którymi można by opisać „Random 7.37”, tym, który narzuca się najmocniej, jest: niezbędny. Tournée tego spektaklu po szkołach w aglomeracjach miejskich mogłoby stać się ważnym impulsem do dyskusji wśród tych, którzy są najbliżej opisywanych problemów.

Grywano do 16 lutego 2019

REZERWUJ BILETY NA „RANDOM 7.37” W LEEDS PLAYHOUSE

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS