Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

W uznaniu dla mistrzów sceny po osiemdziesiątce

Opublikowano

Autor:

pauldavies

Share

Paul T Davies oddaje hołd nestorom i nestorkom British Theatre.

Dame Maggie Smith i Sir Ian McKellen – obecnie jednym z najbardziej pożądanych wydarzeń w Londynie jest spektakl w Bridge Theatre, gdzie Dame Maggie Smith występuje w sztuce „A German Life”.  To opowieść o Brunhilde Pomsel, której życie przypadło na niemal cały dwudziesty wiek – urodziła się w 1911 roku, a zmarła w wieku 106 lat w 2017 roku. Była naocznym świadkiem dojścia nazistów do władzy i upadku Trzeciej Rzeszy, a jedną z jej ról zawodowych była posada sekretarki ministra propagandy Josepha Goebbelsa. Niezwykłość tej sztuki polega na tym, że Maggie Smith wygłasza ten trwały godzinę i czterdzieści pięć minut monolog (bez przerwy) w wieku 84 lat. Zaledwie w zeszłym tygodniu zasiadałem na widowni w Colchesterze, świętując wraz z Sir Ianem McKellenem jego 80-lecie podczas solowego występu, z którego dochód wspiera lokalne teatry na trasie po całej Wielkiej Brytanii.

To wybitni aktorzy i czuję się zaszczycony, mogąc oglądać ich oboje w tych tak zwanych „jesiennych latach”, dających popis mistrzostwa aktorskiego i trzymających publiczność w całkowitym skupieniu. Teatr mają w swoim DNA, oboje wywodzą się z czasów, gdy scena była uważana za najważniejsze miejsce dla aktora; przez ich żyły płyną lata doświadczeń. Można argumentować, że Sir Ian, burząc czwartą ścianę i nawiązując bezpośredni kontakt z widownią, opowiadając o swoim życiu, może pozwolić sobie na nieco improwizacji, zmieniając kolejność opowieści w zależności od reakcji widzów (dorzucając przy tym kilka wybornych anegdot o Dame Maggie!). Niemniej jednak druga połowa spektaklu zawiera nawiązania do wszystkich sztuk Szekspira, a każda wypowiadana przez niego linijka brzmi świeżo i niezwykle żywotnie. Dame Maggie musi trzymać się scenariusza i nie może od niego odbiegać, choć tekst pozwala Brunhilde/Smith na zawieszenie głosu i stwierdzenie, że zapomniała, co mówiła. Jednak u Smith to gesty, pauzy, wyraz twarzy pełen grozy na myśl o faszyzmie, zaprzeczanie temu, jak wiele naprawdę wiedziała oraz przestrzeń między słowami stanowią o esencji prawdziwego, naturalistycznego aktorstwa. Zapewniła ona liczącemu 900 miejsc Bridge Theatre pierwszą całkowicie wyprzedaną produkcję, hipnotyzując każdego widza na sali. Publiczność patrzy na nią z uwielbieniem. Każdy aktor przed osiemdziesiątką uświadomił sobie właśnie, że dzięki Smith i McKellenowi już nigdy nie będzie mógł narzekać na naukę roli.

Glenda Jackson, również po osiemdziesiątce, podbija obecnie Broadway rolą tytułową w „Królu Learze”, a Dame Eileen Atkins (także osiemdziesięciolatka) była znakomita w „After the Storm” zeszłej jesieni. Oczywiście, dopisuje im zdrowie. Myślę jednak, że to, co demonstrują, to rzucanie wyzwania samym sobie, odświeżanie swoich umiejętności i niszczenie przekonania, że życie kończy się po sześćdziesiątce. Wciąż mam nadzieję, że zobaczę Dame Judi Dench na scenie przynajmniej jeszcze raz.

Szkoda, że NT Live nie transmituje tych występów, ale mam nadzieję, że są one w jakiś sposób rejestrowane. Byłoby to bezcenne archiwum dla każdego młodego aktora. A kogo Wy chcielibyście zobaczyć na scenie w wieku 80 lat?

 

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS