Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Chigger Foot Boys, Tara Arts Theatre ✭✭✭

Opublikowano

Autor:

helenapayne

Share

Chigger Foot Boys

Tara Arts Theatre

25 lutego 2017

3 gwiazdki

Zarezerwuj bilety

Sztuka „Chigger Foot Boys” autorstwa Patricii Cumper to dająca do myślenia opowieść, która splata losy pięciu nieznajomych, połączonych przez los podczas gry w domino w barze z rumem w Kingston, w wigilię Wielkiej Wojny. Akcja przeskakuje następnie z zakrapianej alkoholem teraźniejszości w przyszłość, gdzie ich ścieżki ponownie się przecinają, często z tragicznym skutkiem. Perspektywa dramatu wydaje się świeża, a postaci są pięknie odgrywane przez ten kameralny zespół. Jednak niespieszne tempo (choć uzasadnione na początku sztuki) z czasem zaczyna nużyć i nie do końca udźwignięcia narastającej dramaturgii i szokujących wydarzeń.

Nad surowymi cegłami teatru Tara Arts wiszą dwie wycinanki z barwami Union Jack: rozpoznawalne sylwetki Wysp Brytyjskich oraz Jamajki. Przestrzeń gry usiana jest skrzyniami i workami z piaskiem, a widownia otacza scenę z trzech stron, tworząc intymną atmosferę. Nad sceną wiszą nagie żarówki, pod którymi aktorzy pojawiają się, śpiewając poruszającą, a capella, zwrotkę „Land of Hope and Glory”. Wielka księga otwiera się, ujawniając datę 1914, jednak pejzaż dźwiękowy Dominique Le Gendre oraz ciepłe światło Kevina Treacy'ego bezbłędnie przenoszą nas na Jamajkę.

Powoli poznajemy pionki – graczy w tej rozgrywce: bystrą właścicielkę baru Medorę (Suzette Llewellyn) o języku ostrym niczym papryczka scotch bonnet; jej barczystego wielbiciela, lojalnego żołnierza Lintona (Stanley J. Brown); dwóch braci z klasy średniej – intelektualistę Normana (Jonathan Chambers) i jego charyzmatycznego młodszego brata Roya (Josh Leader); oraz młodzieńca, do którego odnosi się tytuł sztuki – Mortimera, chłopaka z chigoe (Ike Bennett). Obsadę uzupełnia Matthew Truesmith w rolach oficerów i urzędników. Aktorzy świetnie się uzupełniają, wykorzystując tradycyjne jamajskie pieśni i perkusję jako przejścia między scenami. To uroczy zabieg, który dodaje lekkości tej ciężkiej tematyce.

Ulewa bębniąca o blaszany dach zwiastuje, że bohaterowie utkną w barze na dłużej. Popijając domowy wyrób Medory, umilają sobie czas, przewidując skutki nadchodzącej wojny światowej. Z kolejną kartą księgi przenosimy się w czasie, a Cumper zgłębia trudną relację między Brytanią a „zewnętrznym kołem” jej Imperium. Medora jest zwolenniczką jamajskiego myśliciela Marcusa Garveya, co wywołuje falę niepokoju wśród zróżnicowanej widowni, gdy Linton zaprzecza jakiemukolwiek pokrewieństwu z Afrykanami, twierdząc: „Wybrano nas, bo myślimy jak Anglicy”. Norman również traci wiarę, gdy w swoim mieszkaniu w Oxfordzie złorzeczy wojennej machinie i bezsensowi walki, która pochłonęła jego ukochanego brata. Jednak to, jak „macierz” zawodzi swoje dzieci, najwybitniej widać w wątku Morty’ego, który mimo odznaczeń, zostaje postawiony przed sądem polowym i stracony „dla przykładu” za sprzeciwienie się rasizmowi w armii.

To bolesny wieczór, tym bardziej przygnębiający, że poetycki scenariusz Cumper jest oparty na autentycznych wydarzeniach. Przypomina nam również, że Wielka Wojna była wydarzeniem globalnym, o czym my, Brytyjczycy, często zapominamy, ograniczając naszą narrację do „Kresu drogi”, „Czasu wojny”, poezji Sassoon czy „Czarnej Żmii”. „Chigger Foot Boys” ma ogromne znaczenie kulturowe, ponieważ osadza osoby czarnoskóre w kontekście epoki, odchodząc od schematu współczesnych dramatów miejskich. Tempo, kilka pomyłek w kwestiach i dyskusyjne akcenty to jedyne mankamenty, które dzielą tę sztukę od bycia wybitną. Mam szczerą nadzieję, że spektakl okrzepnie i ruszy w trasę, by dzielić się tymi opowieściami z szerszą publicznością. Obraz Lintona i Medory tańczących walca w świetle lampy gazowej przy dźwiękach trzeszczącego gramofonu zostanie ze mną na zawsze.

Zdjęcia: Richard Hubert Smith

Spektakl grany do 11 marca 2017

ZAREZERWUJ BILETY NA CHIGGER FOOT BOYS W TARA ARTS

Aby otrzymywać informacje o innych świetnych produkcjach Off West End, ZAPISZ SIĘ DO NASZEGO NEWSLETTERA

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS