WIADOMOŚCI
RECENZJA: Sand In The Sandwiches, Theatre Royal Haymarket ✭✭✭✭
Opublikowano
Autor:
Matthew Lunn
Share
Edward Fox jako Sir John Betjeman w spektaklu Sand in the Sandwiches (fot. Geraint Lewis) Sand in the Sandwiches Theatre Royal Haymarket, 31 maja 2017
4 gwiazdki
ZAREZERWUJ BILETY Świat wydaje się momentami dość ponurym miejscem, a nad krajem i resztą globu unosi się widmo politycznego niepokoju. Spektakl Sand in the Sandwiches jest na to cudowną odtrutką; to zachwycający portret człowieka, który w swoim sercu pielęgnował wieczne lato. Sand in the Sandwiches rozpoczyna się nutą nostalgicznego optymizmu, gdy Sir John Betjeman (Edward Fox) zasiada w wygodnym wiklinowym fotelu i recytuje „A Subaltern’s Love Song”. To wiersz pouczający i nieco absurdalny, a zarazem urzekająco melodyjny, wygłoszony z szerokim, chłopięcym uśmiechem. Ten ton utrzymuje się przez cały czas, gdy Betjeman wspomina dzieciństwo, wyrzucenie z Oksfordu, nieudany epizod w roli nauczyciela wychowania fizycznego oraz pierwsze zlecenia pisarskie, które stały się fundamentem jego poetyckiej kariery. Opowieści te przeplatają się z anegdotami i czytaniem utworów, oferując fascynujący, zabawny, a często i wzruszający wgląd w życie i twórczość jednego z najbardziej ukochanych poetów Wielkiej Brytanii.
Edward Fox jako Sir John Betjeman w spektaklu Sand in the Sandwiches (fot. Geraint Lewis)
Fox jest w roli Betjemana bezbłędny – łączy w sobie mistrzowskie wyczucie komizmu, radosne usposobienie i subtelną kruchość. Tę ostatnią cechę widać nie tylko w jego autoironicznym sposobie bycia, ale także w głęboko poruszających monologach o wiecznie rozczarowanym ojcu, z których mimo wszystko przebija ich trudna więź. Fox jest wspaniałym kompanem, typem jowialnego dziadka, którego rozkoszne wspomnienia o C.S. Lewisie (panowie za sobą nie przepadali) i Winstonie Churchillu (scena sama w sobie warta ceny biletu) wywołają salwy śmiechu i sprawią, że z tęsknotą pomyślimy o minionej epoce. Największe wrażenie robi jednak to, jak Fox oddaje pokorę poety – obraz człowieka, który szczerze wierzył, że jego sukces to kwestia szczęścia i który nigdy nie wiedział, czy wiersz jest dobry, dopóki go nie ukończył.
Edward Fox jako Sir John Betjeman w spektaklu Sand in the Sandwiches (fot. Geraint Lewis) Ogromne brawa należą się autorowi, Hugh Whitemore’owi. Sand in the Sandwiches jest nie tylko świetnie skonstruowane, ale podobnie jak poezja Betjemana, wplata w akcję elementy komiczne i smutne w sposób, który skłania do refleksji nad bogactwem życia. Frywolny utwór „Invasion Exercise on the Poultry Farm” ustępuje miejsca wspomnieniu pierwszego spotkania z eteryczną i urzekającą Lady Elizabeth Cavendish, późniejszą kochanką poety, by następnie przejść do wiersza „Guilt”, w którym autor wyznaje: „Nie miałem nadziei, nie miałem wiary / wiodę życie podwójne, a czasem i potrójne”. Opuszczałem teatr z radością rozmyślając o wielowymiarowym i spełnionym życiu Betjemana, czując się zaszczycony możliwością spędzenia dwóch godzin w jego towarzystwie. Sand in the Sandwiches to absolutnie zachwycający monodram, w którym Sir John Betjeman – w wybitnym wykonaniu Edwarda Foxa – patrzy wstecz na swoje życie i karierę przez pryzmat wierszy i anegdot. W często ponurym świecie to gwarantowany sposób na poprawę nastroju.
ZAREZERWUJ BILETY NA SAND IN THE SANDWICHES
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności