Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: The Daughter-In-Law, Arcola Theatre ✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

Jennifer Christie

Share

Jennifer Christie recenzuje spektakl „The Daughter-In-Law” (Synowa) autorstwa D.H. Lawrence'a, który powraca na scenę londyńskiego Arcola Theatre.

Fot. Idil Sukan The Daughter-In-Law Arcola Theatre

15 stycznia 2019

4 gwiazdki

Bilety już w sprzedaży Przejmujący dramat D.H. Lawrence’a The Daughter-In-Law powraca na deski The Arcola Theatre. Pierwsza odsłona spektaklu okazała się frekwencyjnym sukcesem, a w obecnej obsadzie zobaczymy wielu aktorów z pierwotnego składu. Lawrence napisał tę sztukę w 1913 roku, jednak za jego życia nigdy nie doczekała się ona publikacji ani wystawienia. To jedno z wielu dzieł z bogatego dorobku autora, obejmującego sztuki, powieści, poezję i eseje. Jego najgłośniejszym i najbardziej kontrowersyjnym dziełem pozostaje Kochanek Lady Chatterley. Akcja The Daughter-In-Law toczy się w Eastwood niedaleko Nottingham, gdzie dorastał Lawrence, a sztuka doskonale oddaje jego głęboką znajomość regionu i ówczesnych realiów.

Fot. Idil Sukan

Jack Gamble wznowił spektakl, decydując się na inscenizację typu „in-the-round” (scena otoczona widzami). Taki układ wciąga publiczność w samo centrum intensywnego rodzinnego dramatu, który w drugim akcie ociera się o melodramat. Aktorzy dokonują nie lada wyczynu lingwistycznego, utrzymując zawrotne tempo przy jednoczesnym zachowaniu wymagającego rytmu dialektu z Midlands. Autentyczne frazy i niuanse językowe zachwycają widzów, pozwalając jeszcze głębiej zanurzyć się w opowiedzianą historię.

Choć tłem wydarzeń jest strajk górników z 1912 roku, najważniejszym wątkiem pozostaje rodzina, a fabuła kryje w sobie wiele warstw i niespodziewanych zwrotów akcji. To opowieść o matce rodu i dwóch najmłodszych z jej sześciu synów, którzy dopiero co weszli w dorosłość. Młodszy, charyzmatyczny Joe, być może nigdy się nie ożeni, natomiast jego starszy brat Luther niedawno wziął ślub i wyprowadził się z domu. Jego wybranka, Minnie, stoi o stopień lub dwa wyżej w hierarchii społecznej. Luther pracuje w kopalni, zaś Minnie była guwernantką, ale co ważniejsze – posiada własny majątek, spadek po ciotce.

Oba te czynniki rodzą napięcia nie tylko między małżonkami, ale także na linii teściowa–synowa.

Fot. Idil Sukan To wielka historia, która mimo upływu ponad stu lat od jej napisania, wciąż brzmi aktualnie. Minnie podsumowuje to jednym zdaniem skierowanym do teściowej: „Jak kobieta ma kiedykolwiek zdobyć męża, skoro wszyscy mężczyźni należą do swoich matek?”.

Veronica Roberts zachwyca w roli pani Gascoyne, matki. Swoją precyzyjną kreacją budzi zarówno sympatię, jak i szacunek widzów. W otwierającej scenie partneruje jej Matthew Biddulph jako czarujący młodszy syn. Razem tworzą przekonującą relację, przygotowując grunt pod nadchodzące wydarzenia.

Fot. Idil Sukan

Nieoczekiwana wizyta pani Purdy (Tessa Bell-Briggs) zaczyna się niewinnie – pani Gascoyne szykuje się na miły wieczór pełen plotek, nie świadoma, że wieści dotyczą Luthera. Wyzwaniem przy scenie typu „in-the-round” jest fakt, że część czasu spędza się, patrząc na plecy aktorów; niestety w tej konfiguracji pani Purdy przez większość sceny siedziała tyłem. Żałuję, bo to, co usłyszałam, sugerowało bardzo silną kreację, którą chciałabym zobaczyć w pełnej krasie.

Fot. Idil Sukan

Akcja przenosi się następnie do domu Luthera i Minnie, gdzie od pierwszej chwili czuć gęstą atmosferę. Matthew Baker jako Luther to znakomite połączenie małomównego mężczyzny, czującego się poniżonym we własnym małżeństwie, z małym chłopcem, który wspólnie z bratem ucieka przed realiami dorosłego życia. Baker nadaje Lutherowi idealny rys wrażliwości, szczególnie w finałowych scenach. Ellie Nunn w roli Minnie ma do zagrania postać znacznie mniej oczywistą – dopiero w ostatniej scenie odsłania głębię miłości bohaterki do męża.

The Daughter-In-Law to fascynujący dramat osadzony w minionej epoce, poruszający jednak tematy, które w zadziwiający sposób korespondują z dzisiejszą wrażliwością. Reżyserska wizja Jacka Gamble’a realizuje tę historię z werwą i wdziękiem.

Spektakl grany do 2 lutego 2019

REZERWUJ BILETY NA THE DAUGHTER-IN-LAW W ARCOLA THEATRE

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS