WIADOMOŚCI
RECENZJA: The Full Monty, Bradford Alhambra ✭✭✭✭
Opublikowano
Autor:
Jonathan Hall
Share
Andrew Dunn, Kai Owen, Chris Fountain, Antony Lewis, Louis Emerick i Gary Lucy w spektaklu Goło i wesoło (The Full Monty) Bradford Alhambra oraz w trasie do 15 kwietnia
16 marca 2017
Cztery gwiazdki
Trasa spektaklu Goło i wesoło po Wielkiej Brytanii
Ostatnie chwile „Goło i wesoło” idealnie podsumowały całe przedstawienie: energetyczny, tryumfalny taniec, oślepiające światła i pulsująca muzyka – a wszystko to przyjęte entuzjastyczną owacją na stojąco przez wiwatującą publiczność, która wypełniła teatr po brzegi. Widzowie towarzyszyli zniechęconym hutnikom z Sheffield w każdym ich dumnym kroku tanecznym. To przedstawienie z gatunku tych, które zawsze okazują się hitem: grupa borykających się z problemami osób (często z północy Anglii) jednoczy się i walczy z osobistymi oraz zewnętrznymi trudnościami poprzez (niepotrzebne skreślić) taniec, grę w zespole, pozowanie do kalendarzy lub – jak w tym przypadku – striptiz. Jednak w „Goło i wesoło” chodzi o znacznie więcej niż tylko o grupę facetów zdejmujących ubrania (i sypiących przy tym żartami o przyrodzeniu). Dla nas, w post-brexitowej Brytanii czasów zaciskania pasa roku 2017, w tej historii było wiele bliskich nam wątków – niepewność zatrudnienia, bieda, zwolnienia, debety, lichwiarze, podupadające społeczności. Lista problemów była niepokojąco długa, więc poczuciem ulgi była możliwość pośmiania się i kibicowania panom w ich obwisłych bokserkach, gdy próbowali pokonać te przeciwności losu, uzbrojeni jedynie w płyty Hot Chocolate i garść szkarłatnych stringów.
Louis Emerick, Andrew Dunne, Kai Owen, Gary Lucy, Anthony Lewis, Chris Fountain w Goło i wesoło
Reżyseria Jacka Rydera ukazała spektakl prowadzony z choreograficzną pewnością i werwą przez silną obsadę – choć momentami połączenie akcentów i akustyki sprawiało, że niektóre żarty były nieco trudne do wychwycenia. Gary Lucy, jako obibok marnujący czas i pieniądze (typ, którego każdy z nas kiedyś spotkał), przewodził grupie z wyluzowaną pewnością siebie. Kai Owen okazał się charyzmatycznym liderem dla nas wszystkich, którzy mają nieco więcej ciałka, a Andrew Dunn wykreował postać pełną autentycznego patosu i godności jako miłośnik krasnali ogrodowych, który nie ma odwagi powiedzieć żonie o bezrobociu. Należy również wspomnieć o silnej żeńskiej obsadzie drugoplanowej, która na zmianę strofowała, zachęcała i dopingowała naszych bohaterów. Pauline Fleming zasługuje na szczególne wyróżnienie – nie tylko grając trzy różne postacie, ale także pokazując nam, że nie tylko mężczyźni potrafią improwizować, gdy kolejka do toalety jest o drobinę za długa.
Półmrok świata osób bezrobotnych i niezdolnych do pracy, gdzie dobre czasy posiadania etatu i celu w życiu należą do przeszłości, został wyczarowany dzięki surowej, rdzewiejącej scenografii z blachy falistej autorstwa Roberta Jonesa. I choć byłem rozczarowany, że niebieski żuraw „Margaret” nie odegrał większej roli poza sypaniem iskier na zaskoczoną publiczność od czasu do czasu, zobaczyliśmy okno na świat, z którym my w Bradford mogliśmy się aż nazbyt łatwo utożsamić.
Pauline Fleming, Jess Schofield, Fiona Skinner w Goło i wesoło
Być może prawdziwą gwiazdą wieczoru – lub gwiazdami – była sama publiczność, której energia i entuzjazm dorównywały wszystkiemu, co działo się na scenie. Ich śmiech i reakcje na kolejne wątki udowodniły, że mimo dwudziestu lat na karku, „Goło i wesoło” to wciąż opowieść o naszych czasach. Jedyną prawdziwą szkodą było to, że w kluczowych ostatnich sekundach zgasły światła, odmawiając nam finałowej chwili pełnego „Goło i wesoło”... cytując słowa pani siedzącej obok mnie i wymachującej butelką prosecco: „Dlaczego nam to zrobili?”.
REZERWUJ BILETY NA BRYTYJSKĄ TRASĘ GOŁO I WESOŁO
Zdjęcia: Matt Crockett
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności