Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: The Kid Stays In The Picture, Royal Court ✭✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

markludmon

Share

The Kid Stays in the Picture

Royal Court

23 marca 2017

Pięć gwiazdek

Zarezerwuj bilety

Według legendarnego hollywoodzkiego producenta Roberta Evansa, najważniejsza jest opowieść. W swoim bestsellerowym pamiętniku z 1994 roku „The Kid Stays in the Picture” udowodnił, że ma wiele do opowiedzenia o swoim życiu i karierze. Reżyser Simon McBurney, współzałożyciel grupy teatralnej Complicité, przekuł te wspomnienia w porywający spektakl, który jest hołdem dla sztuki i biznesu filmowego.

Gwiazdą wieczoru jest Danny Huston – hollywoodzki aktor, a prywatnie syn Johna Hustona, reżysera i aktora, który wystąpił w filmie Evansa „Chinatown”. Przez większość sztuki Huston pozostaje jedynie sylwetką za ekranem, wcielając się we współczesną wersję Evansa i snując narrację głębokim, zachrypniętym głosem pełnym uroku. Słowa Evansa padają jednak z ust wszystkich siedmiu pozostałych wykonawców, a w szczególności Christiana Camargo, innego amerykańskiego aktora filmowego, który gra Evansa w latach 60. i 70. To rozbicie roli sugeruje wielość perspektyw wykraczających poza wspomnienia jednego człowieka, nawiązując do słynnego motywu z książki: „Każda historia ma trzy oblicza: twoje, moje i prawdę”.

Clint Dyer, Madeleine Potter, Christian Camargo, Heather Burns, Thomas Arnold, Danny
Huston i Max Casella. Fot. Johan Persson

Pozostali członkowie obsady – Thomas Arnold, Heather Burns, Max Casella, Clint Dyer, Ajay Naidu i Madeleine Potter – z niezwykłą zręcznością przywołują postacie z przeszłości Evansa: od jego rodziców w Nowym Jorku lat 30. i męża stanu Henry’ego Kissingera, po trzecią żonę Ali McGraw, reżyserów Francisa Forda Coppolę i Romana Polańskiego, twórcę „Ojca chrzestnego” Mario Puzo oraz gwiazdy takie jak Norma Shearer, Mia Farrow, Marlon Brando czy Richard Gere. Choć na ekranie widzimy tylko krótkie fragmenty filmów, poznajemy kulisy układów i dramatów stojących za hitami Paramount Pictures z okresu, gdy Evans stał u steru wytwórni, m.in. „Love Story”, „Dziecko Rosemary” czy „Ojciec chrzestny”.

Dzięki wykorzystaniu wideo i materiałów archiwalnych historia jest osadzona w kontekście tamtych czasów: od zamachu na Kennedy’ego, przez wojnę w Wietnamie i aferę Watergate, aż po walkę o równouprawnienie i przeprowadzkę Ronalda Reagana do Białego Domu. Jedną z najbardziej poruszających scen jest moment, w którym docierają wieści o brutalnym morderstwie ciężarnej żony Polańskiego, Sharon Tate, i ich przyjaciół przez bandę Mansona – morderstwie dokonanym podczas kolacji, na której Evans sam miał się pojawić.

Danny Huston, Christian Camargo i Thomas Arnold. Fot. Johan Persson

Spektakl śledzi również załamanie kariery producenta w latach 80., w tym klapę filmu „Cotton Club” oraz wyrok za handel kokainą. Poruszono także wątek zabójstwa na zlecenie potencjalnego inwestora filmu, dokonanego przez jedną ze współpracownic Evansa, Lanie Greenbergen.

Podczas gdy pierwsza część spektaklu otwiera się w szczytowym momencie kariery Evansa – premierą „Ojca chrzestnego” w 1972 roku – druga połowa ma znacznie mroczniejszy ton, prowadzony z perspektywy bohatera przebywającego w szpitalu po serii udarów w latach 90. Gdy jego kariera sięga dna, nastrój ten oddaje cytat z Malcolma X: „Nie widzę amerykańskiego snu, widzę amerykański koszmar”. Jak sam Evans opisuje ten kryzys: „Kiedyś byłem królem góry, teraz nie pozwalano mi się na nią nawet wspiąć”. Czerpiąc z kolejnego tomu wspomnień „The Fat Lady Sang” z 2013 roku, Evans (który ma obecnie 86 lat i brał udział w tworzeniu tej produkcji) próbuje odnaleźć powód, by „pozostać w kadrze” – to nawiązanie do producenta Darryla F. Zanucka, który przeciwstawił się Hemingwayowi i Avie Gardner, by zatrzymać młodego Evansa w obsadzie filmu „Słońce też wschodzi” z 1957 roku.

Często zabawny, a momentami głęboko wzruszający, spektakl „The Kid Stays in the Picture” olśniewa warstwą audiowizualną dzięki pracy Simona Wainwrighta (wideo), Paula Andersona (światło) i Pete’a Malkina (dźwięk). Scenografia Anny Fleischle jest minimalistyczna, oparta na inteligentnym wykorzystaniu mikrofonów i sprzętu wideo. Choć sztuka zachwyci przede wszystkim kinomanów, jest to oszałamiające i nowatorskie dzieło teatralne, które opowiada o życiu Evansa z równą pasją i napięciem, jakie cechowały jego najlepsze filmy.

Spektakl grany do 8 kwietnia 2017 roku.

REZERWUJ BILETY NA THE KID STAYS IN THE PICTURE

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS