WIADOMOŚCI
RECENZJA: The Ladykillers, New Wolsey Theatre ✭✭✭
Opublikowano
Autor:
pauldavies
Share
Obsada spektaklu Jak zabić starszą panią (The Ladykillers).
New Wolsey Theatre.
13 września 2017
3 gwiazdki
Inaugurując sezon jesienny, teatr Wolsey – w koprodukcji z Salisbury Playhouse oraz Queen’s Theatre w Hornchurch – wystawia adaptację klasycznej komedii wytwórni Ealing pióra Grahama Linehama. Poznajemy w niej losy niezdarnej szajki rabusiów, których plany krzyżuje wścibska gospodyni, pani Wilberforce. Inscenizacja tak uwielbianego przez widzów filmu zawsze wiąże się z ryzykiem i choć Wolsey generalnie wychodzi z tego obronną ręką, całości zabrakło odrobiny impetu, by osiągnąć pełnię komediowego potencjału.
Obsada Jak zabić starszą panią
Słowa najwyższego uznania należą się Foxtonowi za genialną i pomysłową scenografię. Przenosi nas ona do wnętrza i na zewnątrz podupadającej, nadgryzionej zębem powojennych nalotów kamienicy pani Wilberforce przy stacji Kings Cross. Widzowie towarzyszą bohaterom na każdym poziomie – od piwnicy aż po dach – a całość sprytnie wzbogacono o dym i sygnalizację kolejową tętniącego życiem dworca. To fantastyczny „plac zabaw” dla aktorów.
Steven Elliot jako Profesor Marcus i Ann Penfold jako pani Wilberforce.
Kolejne brawa należą się reżyserowi Peterowi Rowe’owi za dobór obsady. To zgrany zespół, tworzący wyraziste, dopracowane postaci, które wielokrotnie wywołują salwy śmiechu. Ann Penfold jest wyśmienita jako pani Wilberforce, tworząc idealny duet ze Stevenem Elliotem w roli Profesora Marcusa – ich komediowe wyczucie czasu stoi na najwyższym poziomie. Damian Williams skrada show jako mało rozgarnięty, lecz budzący sympatię „One Round”. Graham Seed bezbłędnie oddaje słabość majora Courtneya do damskich ubrań, Sam Lupton to niezwykle energiczny, odurzony pigułkami Harry, a Anthony Dunn jest wspaniale złowieszczy i groźny jako Louis Harvey.
Sam Lupton, Damian Williams, Anthony Dunn, Steven Elliot i Graham Seed w Jak zabić starszą panią.
Niestety, druga połowa nie spełnia obietnicy złożonej w pierwszej części. Sukcesywne eliminowanie kolejnych członków gangu staje się nieco nużące, a powtarzające się gagi – jak Harry uderzający się w głowę – trwają zdecydowanie zbyt długo. Scena, w której pani Wilberforce depcze szalik Marcusa, bywa irytująca, zwłaszcza że zmieniono samą scenę jego śmierci względem inscenizacji z West Endu (tam szalik odgrywał znacznie ważniejszą rolę). Po przezabawnym koncercie otwierającym drugi akt tempo wyraźnie siada. Z racji technicznego skomplikowania spektaklu pojawiają się przestoje spowodowane obrotową sceną i przygotowywaniem kolejnych elementów oprawy. Być może spektakl musi się jeszcze „ograć”, bo choć wieczór w teatrze upływa całkiem przyjemnie, całości brakuje jeszcze tego ostatecznego, morderczego uderzenia humoru.
BILETY NA JAK ZABIĆ STARSZĄ PANIĄ - NEW WOLSEY
BILETY NA JAK ZABIĆ STARSZĄ PANIĄ - QUEENS THEATRE HORNCHURCH
BILETY NA JAK ZABIĆ STARSZĄ PANIĄ - SALISBURY PLAYHOUSE
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności