Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: The Litterati, w The Vaults ✭✭✭

Opublikowano

Autor:

Matthew Lunn

Share

Roseanna Brear (Reeda), Mitchell Fisher (Sunny), Sarel Rose (Dux), Eleanor Crosswell (Millie) i Andy Umerah (Twix) w spektaklu The Litterati The Litterati

The Vaults

26 stycznia 2017

Czekając w kolejce do teatru Cavern w „The Vaults” – cudownie surowym, wielosalowym miejscu ukrytym w czeluściach pokrytej graffiti Leake Street przy Waterloo – uderza mnie niesamowity potencjał teatru offowego. Wszyscy świetnie się bawią; pary i grupy znajomych z entuzjazmem krążą po festiwalu, wybierając między komedią, kabaretem a niezwykle różnorodnymi sztukami. Atmosfera jest inkluzywna i angażująca, a wydarzenia takie jak to sprawiają, że naprawdę czuję się szczęściarzem, mogąc mieszkać w Londynie.

Twórcy The Litterati znakomicie wykorzystują tę przestrzeń, ukazując podziemny dom tytułowej grupy w całej jego nieatrakcyjnej beznadziei, usłany połamanymi łóżkami i przegniłymi materacami. Sztuka skupia się na Millie (Eleanor Crosswell), entuzjastycznej i naiwnej młodej dziennikarce, która ekscytuje się perspektywą udokumentowania losów „Litterati” i opublikowania reportażu w VICE. Członkowie dogasającej subkultury, niegdyś oddanej filozofowaniu i wywoływaniu zamieszek, witają ją wrogością i nieufnością. Dzięki pomocy Twixa (Andy Umerah), najsympatyczniejszego członka grupy, Millie otrzymuje wstęp do ich świata i odkrywa, że życie społecznego wyrzutka nie jest tak pociągające, jak mogłoby się wydawać.

Podobnie jak grecka rzeźbiarka z utworu „Common People” zespołu Pulp, Millie jest zafascynowana ideą bycia outsiderem, lecz nie potrafi zrozumieć, jak to jest żyć bez poczucia sensu czy kontroli. Zostaje to bezbłędnie wypunktowane przez grupę, a zwłaszcza przez przerażającą liderkę Dux (znakomita Sarel Rose), która nieustannie przypomina Millie, że nie jest na „obozie wakacyjnym” i wygłasza fenomenalny monolog o wyrywaniu dla siebie „przestrzeni” w obojętnym świecie.

Eleanor Crosswell i Sarel Rose w „The Litterati”

Migawki z życia domowego Millie z jej wieloletnią partnerką Hattie (Gabrielle Nellis-Pain), w połączeniu z informacjami o jej zamożności i dorastaniu pod kloszem, mówią o wsparciu i bezpieczeństwie, których brakuje Litterati. Jednak dzięki charyzmatycznej kreacji Crosswell rozumiemy, dlaczego ta grupa tak bardzo przyciąga Millie. Pod radosną fasadą aktorka potrafi oddać desperację i samotność – obraz milenialsa buntującego się przeciwko niepewnej przyszłości, zarówno tej osobistej, jak i globalnej.

W tym sensie sztuka oferuje cenną perspektywę, osadzając problemy bohaterki w kontekście ponurych życiorysów osób, o których pisze. Od drastycznego opisu wydarzeń, które doprowadziły do wygnania Twixa, po wstrząsającą relację Reedy (Roseanna Brear) o życiu na ulicy – spektakl zmusza nas do refleksji nad tym, jak dajemy siłę sobie i innym, na dobre i na złe.

Andy Umerah i Eleanor Crosswell w „The Litterati”

Mimo świetnej obsady i błyskotliwych dialogów, sztuka sprawia wrażenie nieco niedokończonej. Przy zaledwie godzinnym czasie trwania i mnóstwie złożonych tematów, zbyt mocno polega na opowiadaniu o kluczowych wydarzeniach, zamiast ich pokazywaniu. Problematyczny jest fakt, że anarchistyczne, filozoficzne i literackie ambicje grupy ograniczają się głównie do anegdot zbieranych do artykułu Millie, przez co więzi ich przyjaźni wydają się widzowi słabsze. Choć stawia to ciekawe pytania o to, czy istnienie Litterati zostaje uprawomocnione dopiero poprzez opowieść, nadaje to również całości dziwnie solipsystyczny charakter – jakby bohaterowie przestawali istnieć, gdy Millie nie ma w pobliżu.

Gabrielle Nellis-Pain i Eleanor Crosswell w „The Litterati”

Co więcej, relacja Millie z Hattie – mimo poruszających interakcji między Crosswell i Nellis-Pain – prowadzona jest w tak szybkim tempie, że momentami ociera się o melodramat. Na przykład błaha kłótnia o książkę Foucaulta, pożyczoną od jednego z członków Litterati, sugeruje głębsze problemy, których nie zapowiadały wcześniejsze sceny. Kolejne miłosne rozterki są oparte na mało przekonującym trójkącie miłosnym, który staje się kluczowy dla skądinąd trafnego zakończenia.

The Litterati to intrygująca dekonstrukcja życia na marginesie społeczeństwa, widziana oczami uprzywilejowanej protagonistki. Sztuka momentami cierpi z powodu melodramatyzmu i skłonności do objaśniania zamiast obrazowania narracji. Braki te są jednak rekompensowane przez przenikliwe dialogi i mocne aktorstwo. Zdecydowanie warto obejrzeć.

Zdjęcia: Nick Rutter

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O VAULTS FESTIVAL

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS