Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: The Oliviers In Concert, Royal Festival Hall ✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

Daniel Coleman-Cooke

Share

The Oliviers in Concert Royal Festival Hall, 26 stycznia 2016

4 gwiazdki

Fotografie: Mark Allen/BBC

Czterdzieści lat w świecie musicalu to cała epoka. Kiedy w 1976 roku po raz pierwszy wręczano Nagrody Oliviera (wówczas pod niefortunną nazwą S.W.E.T Awards), ster rządów w Wielkiej Brytanii przejmował James Callaghan, Brotherhood of Man triumfowali w Eurowizji, a Sex Pistols znajdowali się u szczytu swojej kontrowersyjnej sławy.

Stworzenie koncertu celebrującego najlepsze musicale ostatniego czterdziestolecia nie było więc łatwym zadaniem. Tego wyzwania podjęli się organizatorzy Olivier Awards, przygotowując to spektakularne wydarzenie, upamiętniające laureatów z minionych lat.

W cudownych wnętrzach Royal Festival Hall gwiazdorska obsada legend teatru muzycznego zmierzyła się z klasyką gatunku – od dzieł Sondheima i Lloyda Webbera, po Loessera, nie zapominając o nieco mniej znanych zwycięzcach. Dla pełnej jasności wspomnę, że pracowałem przy zeszłorocznej ceremonii wręczenia Olivierów, jednak obecnie nie jestem już zaangażowany w projekt, co pozwoliło mi cieszyć się wieczorem z perspektywy krytycznego entuzjasty.

BBC Concert Orchestra to bez wątpienia jeden z najlepszych zespołów w Wielkiej Brytanii; ich genialny akompaniament sprawił, że każdy numer brzmiał iście epicko. Odważnie, lecz słusznie, orkiestra otrzymała dwa numery instrumentalne, by w pełni zaprezentować swój kunszt. Mało co daje taką przyjemność jak brzmienie pełnego składu orkiestrowego – ich obecność wyniosła ten wieczór daleko ponad standardowe koncerty tego typu.

Maria Friedman

Pod wieloma względami wieczór należał do dwojga weteranów West Endu: Marii Friedman i Michaela Balla. Friedman wystąpiła w roli współreżyserki (wraz z Timem Jacksonem), a także oczarowała publiczność wykonaniem „Losing My Mind” z Follies oraz motywem z „Pięknej i Bestii”. Wciąż dysponuje pięknym głosem o potężnej sile i fantastycznie było znów zobaczyć ją na scenie.

Podobnie Ball – nie stracił nic ze swojej dawnej magii. Jego „All I Ask of You” w duecie ze Scarlett Strallen to klasa sama w sobie. Otrzymał też największą owację wieczoru za wykonanie utworu „Stars” z Les Misérables (choć cząstka mnie chciała zobaczyć, jak znów wciela się w oryginalnego Mariusza i śpiewa „Empty Chairs and Empty Tables”!).

Michael Ball i Scarlett Strallen. Fotografia: Mark Allan/BBC Dwie gwiazdy młodszego pokolenia również błysnęły talentem w utworach, które przyniosły im branżowe uznanie podczas zeszłorocznych nagród. Katie Brayben ożywiła atmosferę energicznym wykonaniem utworu tytułowego z musicalu Beautiful, natomiast John Dagleish otworzył drugą część nastrojowym „Waterloo Sunset” z Sunny Afternoon. Występy obsad aktualnych produkcji West Endu – Jersey Boys oraz Matilda – udowodniły, że współczesna londyńska scena ma się świetnie, prezentując utwory ze swojego popularnego repertuaru.

Kolejność utworów była trafiona: energia „Chorus Line” na otwarcie, radosne „Sit Down You’re Rocking the Boat” na finał pierwszego aktu, a „Our Time” Sondheima jako piękne zwieńczenie całego wieczoru.

The Jersey Boys

Choć trudno dogodzić każdemu, a koncert oferował świetny miks starego z nowym, kilka wyborów repertuarowych wydawało się nieco osobliwych. Przy tak ogromnym bogactwie produkcji dziwić mogła obecność dwóch utworów z „Sunday in the Park With George”, nawet jeśli na scenie pojawili się odtwórcy głównych ról z dawnych lat.

Dodatkowo, Michael Ball śpiewający przearanżowaną wersję „Not While I’m Around” (utwór Tobiasa) ze „Sweeney Todd” wydał się wyborem nietypowym, zwłaszcza że Ball był przecież znakomitym Sweeneyem. Ten kontrast był dla mnie zbyt duży, choć Ball zrehabilitował się później jako niezwykle wiarygodny Javert z „Les Misérables” – roli, której nota bene nigdy nie grał na deskach teatru.

Znakomite wsparcie zapewnił chóru z Guildford School of Acting – grupa utalentowanych młodych wykonawców, dla których była to zapewne szansa życia. Pokazali klasę zwłaszcza podczas uwertury z „Oklahomy!”, dodając kompozycjom pięknych harmonii.

Ze względu na trudności w koordynowaniu prób, takie okolicznościowe koncerty bywają chaotyczne, pełne wpadek i niezręcznych pauz. Ten jednak był jednym z najbardziej dopracowanych, jakie widziałem; gdyby nie świadomość, że to jednorazowe wydarzenie, trudno byłoby w to uwierzyć.

Przez ostatnie czterdzieści lat nagrody Olivier Awards honorowały to, co najlepsze w londyńskiej sztuce. Ten jubileuszowy koncert połączył wielkie gwiazdy przeszłości i teraźniejszości, oddając hołd sercu muzycznego teatru stolicy.

Koncertu można wysłuchać na stronie internetowej BBC do 25 lutego 2016 roku

Zapraszamy do obejrzenia pozostałych zdjęć z tego wydarzenia.

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS