Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Other People's Money, Southwark Playhouse ✭✭✭

Opublikowano

Autor:

julianeaves

Share

Julian Eaves recenzuje sztukę Jerry'ego Sternera „Other People's Money”, wystawianą obecnie w Southwark Playhouse.

Obsada sztuki Other People's Money. Other People's Money Southwark Playhouse,

23 kwietnia 2019 r.

3 gwiazdki

ZAREZERWUJ BILETY

Warto wybrać się na tę ambitną inscenizację hitu z Broadwayu sprzed 30 lat. Sztuka Jerry'ego Sternera o drapieżnym przejmowaniu korporacji w USA skupia się na dominującej postaci Lawrence'a Garfinkle'a – roli, która w dużej mierze odzwierciedla samego autora i jego doświadczenia z branży nieruchomości, gdzie obserwował (i być może sam był?) bezwzględnych, kapitalistycznych „czyścicieli aktywów”.  Był to jego pierwszy wielki sukces i jest to dzieło mistrzowskie.  W tej inteligentnej inscenizacji stworzonej przez duet reżysersko-producencki Katherine Farmer i Paula O'Leary'ego, zachwycają błyskotliwe dialogi i zwarta akcja.  Sterner napisał jednak sztukę, która właściwie „stoi lub upada” wraz z kreacją dynamicznego, apodyktycznego głównego bohatera: tutaj został on zagrany do perfekcji, z diabelską wręcz radością, przez wspaniałego Roba Locke’a – i podobnie jak postać Mefistofelesa w „Doktorze Fauście” Marlowe’a – to on jest głównym powodem, dla którego należy to zobaczyć.  Owszem, zaangażowanych jest wielu innych dobrych aktorów, ale autor po prostu nie daje im takich szans, jakimi szczodrze obdarza tego hultaja.

Mark Rose jako William Coles w Other People's Money.

Nie oznacza to, że produkcja nie próbuje zachować równowagi.  Wręcz przeciwnie, radzi sobie z tym całkiem nieźle.  Już od momentu wejścia w przestrzeń sceny typu traverse, przypominającej niemal wielkomiejskie wyzwania rodem z „West Side Story” w scenografii Emily Leonard (odpowiada ona również za kostiumy – bardzo z epoki – i oprawę graficzną), scena Little po raz kolejny oferuje niezwykle świeży i angażujący świat, mimo swoich skromnych wymiarów.  Gdy zaczyna się akcja, wchodzi efektowny projekt oświetlenia Sama Waddington'a, który z typową dla siebie swobodą miesza efekty świetlne na planie, gdzie poza tym niewiele zmienia się przez niemal dwie godziny spektaklu.  Z kolei John Leonard zapewnia odpowiednio dobrane dźwięki, często z dużą dyskrecją i subtelnością, co podtrzymuje nasze zainteresowanie.

Amy Burke jako Kate Sullivan i Michael Brandon jako Jorgy w Other People's Money.

Inne wybory obsadowe są intrygujące.  Michael Brandon to mocna postać w roli właściciela nieco podupadającej firmy Wire and Cable Company z Rhode Island (którą Garfinkle obrał za cel).  W swoich przemówieniach nawiązuje do Harry'ego Trumana, i jest w nim coś, co zdaje się pochodzić prosto z końca lat czterdziestych. Obok niego występuje Mark Rose jako wicedyrektor i oficer finansowy, William Coles, który zaczyna jako narrator, lecz struktura sztuki nie pozwala mu zachować tej roli do końca: chociaż zwraca się do nas, nie robi tego inaczej niż do pozostałych postaci, co o dziwo nie buduje z nim szczególnej więzi.  (Z drugiej strony, gdy Locke wtajemnicza nas w swoje niecne zamiary, łakniemy tylko więcej!)

Rob Locke jako Lawrence Garfinkle w Other People's Money.

W dramacie biorą udział jeszcze dwie osoby.  Sekretarka firmy, Bea Sullivan, w interpretacji Lin Blakley jest postacią pełną werwy, skoczną i radosną, choć jej słowa brzmią raczej jak wypowiedzi surowej jankeskiej Mary Wickes (wracając do ery Trumana: czuje ona do szefa coś więcej niż tylko sympatię).  Co ciekawe, kiedy przyjmuje postawę pełną chłodnego dystansu i pogardy wobec Garfinkle'a, zdaje się znacznie bardziej pasować do tej roli.  Krąg rodzinny zamyka nagłe przybycie córki sekretarki, Kate (w tej roli Amy Burke), prawniczki korporacyjnej w szarym garniturze i z idealnie ułożoną fryzurą.  Burke ma najtrudniejsze zadanie: musi przekonać nas do finałowego zwrotu akcji – którego ja w żadnym razie się nie spodziewałem – a zaskakujących wątków osobistych wypływających z ust tych gadatliwych mieszkańców Rhode Island jest tu znacznie więcej.

Ale to tylko drobne uwagi.  Krótko mówiąc, to świetny dramat napisany przez kogoś, kto miał mnóstwo błyskotliwych i celnych uwag na temat roli pieniądza w naszym życiu.  Nawet jeśli sztucha ta nieco słabiej radzi sobie z analizą tego, jak nasze życie funkcjonuje w świecie zdominowanym przez finanse, to tylko połowa sukcesu.  Reszta działa bez zarzutu.

Grane do 23 maja 2019 r.

KUP BILETY NA SPEKTAKL OTHER PEOPLE'S MONEY

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS