Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

Odwoływane spektakle pantomimy (Christmas Panto) – pierwsze podsumowania strat po świętach 2020

Opublikowano

Autor:

douglasmayo

Share

Teatry i producenci pantomimy zaczęli podliczać koszty odwołania sezonu 2020 – fali zniszczeń, która de facto zmiotła Boże Narodzenie z afisza.

Andrew Ryan jako Niania Annie Aspiryna w spektaklu „Królewna Śnieżka” w Birmingham Hippodrome. Fot. Simon Hadley

Co roku w okolicach świąt teatry w całym Zjednoczonym Królestwie oddychają z ulgą, wiedząc, że Święty Mikołaj jest tuż za rogiem, a wraz z nim nie tylko świąteczna panto, ale w większości przypadków zysk wystarczający, by zasilić kasy teatru kwotą stanowiącą 50% jego rocznego dochodu.

Ta na wskroś brytyjska instytucja pantomimy stanowi dla wielu teatrów niezastąpione źródło finansowania. Uznaliśmy więc, że najwyższy czas zacząć podliczać koszty tego, co dla wielu wygląda na panto-dewastację i masakrę radosnego świętowania.

Według ostrożnych szacunków (dziennika „The Stage”) coroczny panto-szał w sezonie 2020-21 miał przynieść ponad 90 milionów funtów przychodu, z czego samo QDOS odpowiadało za niemal 50 milionów dzięki 34 spektaklom na największych scenach Wielkiej Brytanii.

Ponad 3 miliony osób co roku odbywa rodzinną pielgrzymkę na lokalną pantomimę. Teatry wykorzystują tę okazję, by zarobić jak najwięcej na sprzedaży gadżetów i słodkości. Mawiało się niegdyś w regionalnych placówkach: „Nie ma panto – nie ma Pintera” i jest to szczera prawda.

Co więcej, dla wielu pracowników teatrów, freelancerów, dostawców technicznych, aktorów, muzyków, szkół tańca i aktorstwa, kostiumografów oraz budowniczych scenografii, panto jest zwieńczeniem miesięcy pracy. Magia, którą widzowie podziwiają co roku na scenie, wymaga zaangażowania setek niezwykle utalentowanych osób. Dla wielu z nich, pracujących jako wolni strzelcy i niekwalifikujących się do pomocy rządowej od marca, odwołanie pantomimy z powodu zamknięcia teatrów to ostatni gwóźdź do trumny. Choć brak dokładnych danych, szacuje się, że w tej kategorii znajduje się ponad 4000 osób – i szczerze zaczynam wątpić, czy będą jeszcze obecne w zawodzie, gdy branża ruszy w Nowym Roku (o ile w ogóle ruszy).

Czy potraficie sobie wyobrazić, że zostaje Wam odebrana możliwość zarabiania na życie? Że słyszycie, iż macie radzić sobie sami przez rok, a potem „może” znów podejmiecie pracę. Uwierzcie mi, niektórzy z nas w branżach wspierających teatr musieli się z tym pogodzić, co wywołuje ogromne problemy dla rodzin i odbija się na zdrowiu psychicznym pracowników – zamiast budować dumę z tworzenia najszczęśliwszego okresu w roku, co ludzie teatru robią w każdym sezonie panto.

Jest też drugie dno. Dla dzieci w całej Wielkiej Brytanii panto to często pierwszy kontakt z teatrem na żywo. To jedno z naszych najpotężniejszych narzędzi, by przyciągnąć najmłodszych do lokalnych domów kultury i zafascynować ich na tyle, by wracali tu jako dorośli. Ta „cukierkowa zachęta” pozwoliła Zjednoczonemu Królestwu stworzyć jedną z najbardziej niesamowitych sieci teatralnych na planecie. Teatry, zespoły artystyczne i wykonawcy mają szansę pracować w sztuce właśnie dzięki tym miejscom. To dlatego UK ma tak bogatą mozaikę kulturową i dlatego Shakespeare, Stoppard czy Lloyd Webber mogli tu rozwinąć skrzydła. W tym roku, poza stratami edukacyjnymi wynikającymi z nieobecności w szkole, dzieci stracą też swoje teatralne wprowadzenie przez pantomimę.

Marlowe Theatre Canterbury

Rishi Sunak stwierdził wczoraj, że stało się jasne, iż nawet jeśli obiecane 1,57 miliarda funtów się pojawi (a jeszcze go nie ma), to ratować trzeba „klejnoty koronne”, a inne rzeczy niestety poświęcić. „NIE BĘDZIE MOŻLIWE URATOWANIE WSZYSTKIEGO!”. Dla mnie to chyba najsmutniejsza i najbardziej przygnębiająca część tej całej historii.

Ostatecznie kosztem może być zniknięcie ogromnych połaci naszej kultury, którą te miejsca reprezentują i pielęgnują. Churchill podczas II wojny światowej miał rzekomo powiedzieć, że cięcie budżetu na kulturę nie wchodzi w grę, bo „o co w takim razie walczymy?”.

To pytanie musi paść ponownie. Branża artystyczna to sektor wart miliardy. Sama się napędza, a sukcesy na West Endzie zasilają potężny przemysł turystyczny i całą powiązaną z nim branżę hotelarsko-gastronomiczną.

Jeśli kochacie teatr, prosimy – napiszcie do swojego posła (MP), do Olivera Dowdena i Rishiego Sunaka. Powiedzcie im, że muszą wypracować model finansowego wsparcia teatrów i jasne wytyczne z ramowymi datami powrotu do pracy. Ta branża z radością pomoże wdrożyć rozwiązania, jest też wystarczająco odpowiedzialna, by wiedzieć, że mamy tylko jedną szansę, by zrobić to dobrze. Nie możemy jednak spisać całego sektora na straty z nadzieją, że jakoś odbuduje się go z gruzów.

Lista odwołanych Pantomim i redukcji zatrudnienia w teatrach. Zapisz się do naszego newslettera

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS