Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Assassins, Pleasance Theatre ✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

Daniel Coleman-Cooke

Share

Danny Coleman-Cooke ocenia spektakl Assassins (Zabójcy) – musical Stephena Sondheima i Johna Weidmana wystawiany w Pleasance Theatre.

Zespół spektaklu Assassins w Pleasance Theatre Assassins

Pleasance Theatre

22 marca 2018

4 gwiazdki

Zarezerwuj bilety

Producent, który jako pierwszy dał zielone światło dla musicalu Assassins, musiał wykazać się niemałą odwagą; to w końcu spektakl przedstawiający sylwetki ośmiu osób, które strzelały do amerykańskich prezydentów.

Od tych najbardziej znanych zbrodniarzy (John Wilkes Booth, Lee Harvey Oswald) po postacie mniej rozpoznawalne (zamachowcy na prezydentów McKinleya i Garfielda), przedstawienie ukazuje alternatywną rzeczywistość, w której wszyscy ci mordercy żyją i wchodzą ze sobą w interakcje.

Choć założenie wydaje się mało prawdopodobne, to fantastyczna historia, budująca złożone i różnorodne charaktery, którymi kierują odmienne motywacje, ale łączy wspólny punkt w historii. Akcję spaja postać narratora, czyli Bard (znakomity Jason Kajdi), który zapewnia widzom niezbędny kontekst historyczny.

Muzyka jest genialna, dokładnie taka, jakiej można spodziewać się po Sondheimie – pełna lirycznego kunsztu i zapadających w pamięć melodii godnych jednego z naszych najwybitniejszych kompozytorów. Punkt kulminacyjny następuje w „Balladzie Guiteau”, gdzie Charles Guiteau miota się między religijnym spokojem a hiperaktywną manią.

Obsada to niezwykle silny zespół, który pracuje w pełnej harmonii, wykazując się wszechstronnością w kreowaniu wielu postaci. Szczególne wrażenie wywarli Andrew Pepper jako Guiteau, Toby Hine jako cichy i wrażliwy John Hinckley oraz Michaela Cartmell, która wnosi dawkę humoru w demoniczną rolę Lynette „Squeaky” Fromme.

Alfie Parker wygłasza również doprawdy wspaniały monolog jako Sam Byck – kipiący gniewem samotnik, mający obsesję na punkcie miłosnych ballad Leonarda Bernsteina.

Spektakl nabiera szczególnego wydźwięku w dobie Trumpa, który zarówno sugerował, że przeciwnicy polityczni powinni stać się celem zamachu, jak i sam stał się celem dla potencjalnych napastników.

Wydaje się to również wyjątkowo trafne w obliczu niedawnych masowych strzelanin za oceanem. Przedstawienie nie próbuje gloryfikować sprawców (co zarzucano mu przed premierą w 1990 roku), lecz ukazuje ich jako postacie okaleczone i tragiczne, które sprowadziły nieszczęście na siebie i innych. Innymi słowy, to ludzie, którzy nigdy nie powinni mieć dostępu do broni…

Podczas wieczoru prasowego wystąpiło kilka drobnych usterek technicznych z dźwiękiem, a segment poświęcony Lee Harveyowi Oswaldowi ciągnął się nieco dłużej niż było to konieczne, ale mimo to był to prawdziwie zachwycający pokaz. Prawie dwugodzinny czas trwania minął błyskawicznie, co zawsze jest znakiem, że sztuka trafia w dziesiątkę.

Zespół spektaklu Assassins w Pleasance Theatre. Wyszedłem z Pleasance nie tylko z uśmiechem na twarzy, ale Assassins skłonili mnie także do wieczornego przeglądania źródeł historycznych, bo po powrocie do domu zapragnąłem dowiedzieć się więcej o tych intrygujących postaciach. I to pod wieloma względami jest najlepszą recenzją tego przedstawienia.

Grane do 8 kwietnia 2018

REZERWUJ BILETY NA ASSASSINS W PLEASANCE THEATRE

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS