Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Hedwig And The Angry Inch, Belasco Theatre ✭✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

stephencollins

Share

Neil Patrick Harris jako Hedwig. Zdjęcie: Joan Marcus Hedwig and the Angry Inch

Belasco Theatre

19 kwietnia 2014

5 Gwiazdek

Dziś wieczorem w teatrze siedziałem tuż za ojcem, który przyprowadził swojego nastoletniego syna. Przez niemal cały spektakl ojciec siedział z głową w dłoniach, co jakiś czas kręcąc nią z niedowierzaniem. Chłopak natomiast siedział z otwartymi ustami, z zapartym tchem obserwując to, co działo się na scenie. Jednak... żaden z nich nie drgnął ani nie próbował wyjść wcześniej. Obaj zostali do samego końca.

Okazją był pokaz spektaklu Hedwig and the Angry Inch z Neilem Patrickiem Harrisem w roli głównej, obecnie w fazie pokazów przedpremierowych w broadwayowskim Belasco Theatre. Przypuszczalnie tata zarezerwował bilety, myśląc, że to będzie miłe przedstawienie z tym zabawnym facetem z serialu Jak poznałem waszą matkę. Być może w przyszłości spróbuje najpierw sprawdzić repertuar – to jedyny plus jego przerażenia.

Bo Hedwig and the Angry Inch jest tak odległe od wygładzonego, lśniącego sitcomu, jakim jest Jak poznałem waszą matkę, jak to tylko możliwe.

Akcja, osadzona w rytm naładowanej energią muzyki rockowej, opowiada historię Hedwig, która poddaje się nieudanej operacji korekty płci, aby uciec z Berlina Wschodniego, a następnie zostaje porzucona przez mężczyznę, dla którego to zrobiła. Przez błąd chirurga Hedwig zostaje z „angry inch” (wściekłym calem), gdyż jej nowa pochwa niespodziewanie zarosła. Zaprzyjaźniając się z samotnym nastolatkiem, Tommym Speckiem, Hedwig pomaga mu stać się gwiazdą rocka i pisze z nim piosenki. Speck również porzuca Hedwig, zmuszając ją do wiązania końca z końcem w cieniu jego sławy.

Tym występem Harris z pewnością uciszy krytyków, którzy wciąż widzą w nim drobnego mądralę z serialu Doogie Howser, lekarz medycyny z 1989 roku, który zapoczątkował jego karierę.

Jako Hedwig jest po prostu rewelacyjny.

W podobny sposób jak niegdyś Angela Lansbury rozwiała obawy tych, którzy uważali, że rola Mamy Rose jest zarezerwowana dla typowo estradowych diw, tak Harris zadaje kłam twierdzeniom, jakoby był zbyt „lekki”, zbyt gładki, zbyt dziewczęcy czy zbyt powierzchowny, by zmierzyć się z kanciastą, ognistą, odważną seksualnie i tragiczną postacią, jaką jest Hedwig.

Okazuje się, że jest Hedwig idealną.

Widać, że spędził mnóstwo czasu na rzeźbiarskim dopracowaniu swojego ciała. Na jego napiętej, twardej jak tarka sylwetce nie ma grama tłuszczu. Wygląda jednocześnie jak olimpijczyk i drapieżny kanibal, zwłaszcza w finale, gdy jako Tommy występuje jedynie w skórzanej bieliźnie. Jest jak seksualna latarnia morska – roztacza swoją charyzmatyczną, zmysłową energię nawet w najmroczniejsze zakątki widowni.

Wieści musiały się roznieść, bo w pierwszym rzędzie zasiadło kilku przystojnych młodych mężczyzn – i jeden z nich miał okazję „pocałować” Hedwig (prawdopodobnie nieco entuzjastyczniej niż planowano i z udziałem języka, na co Harris mógł nie być przygotowany) przy ogromnym aplauzie tłumu. Inny musiał wąchać bieliznę Harrisa, gdy Hedwig przechadzała się po widowni, siadając na kolanach widzów.

Harris jest w tym wszystkim nieustraszony i bezpruderyjny. Improwizuje błyskotliwie, z uszczypliwością i zacięciem – wizerunek rubasznej drag queen jest wpisany w każdy jego ruch, gest, każde mrugnięcie okiem i wypchnięcie biodra. Tętni życiem, rozkoszując się każdym wyzwaniem, jakie niesie ten występ.

I śpiewa diabelnie dobrze, niczym rasowa gwiazda rocka. Jego głos zachwyca; z niezwykłą swobodą radzi sobie z wysokimi nutami, zawsze czysto, zawsze w samym centrum dźwięku, mocno i bezbłędnie. Jednocześnie w cichszych, bardziej bolesnych fragmentach stosuje delikatną i piękną frazę, utrzymując jakość dźwięku dzięki świetnej technice oddechowej i genialnemu operowaniu barwą oraz tempem.

Szczególnie błyszczy w The Origin Of Love, Sugar Daddy, Hedwig's Lament i Midnight Radio. W jego wykonaniu nie ma jednak słabych muzycznych momentów.

Nie chodzi o to, że śpiewa lepiej niż John Cameron Mitchell; chodzi o to, że czyni tę rolę własną. Zdecydowanie, z brio oraz bezgraniczną energią i entuzjazmem.

Po obejrzeniu tego olśniewającego popisu trudno wyobrazić sobie sytuację, w której Harris nie zgarnąłby nagrody Tony. Zdecydowanie na nią zasługuje.

Lena Hall jest wybitna jako Jizchak, jej głos jest potężny, głęboki i szczery. Ma świetne wyczucie komizmu, a publiczność wpadła w ekstazę, gdy w końcu pozwolono jej wrócić do kobiecej postaci i triumfalnie wkroczyła na widownię w pełnym przepychu stroju rodem z Las Vegas. Jej stonowana przeciwwaga dla żywiołowej energii Harrisa jest doskonała.

Zespół pod batutą Justina Craiga jest absolutnie fantastyczny; muzyka jest grana z mocą, klimatem i prawdziwie rockowym pazurem. Słuchanie tej grupy muzyków tworzących teatralną magię to czysta przyjemność.

Michael Meyer prowadzi całość z wielkim stylem i wyczuciem wizualnym. Scenografia Juliana Croucha jest cudownie obłąkana, a Adrienne Phillips dostarcza krzykliwe, ekscentryczne i absolutnie pyszne kostiumy. Harris jako „Tina Turner w Królu Lwie” prezentuje się szczególnie dobrze.

Wspomniany tata i jego syn byli pod koniec w ciężkim szoku. Ale zostali. I to jest w ich historii najważniejsze.

To fascynujące, cudotwórcze dzieło.

Broadway w tym sezonie naprawdę płonie – a Neil Patrick Harris to klasa sama w sobie, prawdziwy „podżegacz” tego ognia.

Pozycja absolutnie obowiązkowa.

Zarezerwuj bilety na Hedwig na Broadwayu

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS