WIADOMOŚCI
RECENZJA: The Addams Family, New Victoria Theatre Woking ✭✭✭✭✭
Opublikowano
Autor:
douglasmayo
Share
Obsada Rodziny Addamsów. Fot. Matt Martin Rodzina Addamsów
New Victoria Theatre, Woking (Brytyjska trasa koncertowa)
26 września 2017
5 Gwiazdek
Szczegóły brytyjskiej trasy – Tournée powraca w 2021 roku
W 1938 roku rysownik Charles Addams zaprezentował makabryczną rodzinkę na łamach magazynu New Yorker – wówczas postacie te nie miały jeszcze imion. Kiedy jednak komiksowe kadry zyskały ogromną popularność, upomniało się o nie Hollywood. Tak narodziła się „Rodzina Addamsów”, a wszyscy bohaterowie, których dziś znamy i kochamy, zyskali swoje miana i charakterystyczny wygląd. Dzięki wspaniałej obsadzie i niezwykle chwytliwemu motywowi przewodnim, 64 odcinki serialu zapewniły Addamsom status kultowy.
I to właśnie ten słynny motyw otwiera musicalową wersję autorstwa Marshalla Brickmana, Ricka Elice’a i Andrew Lippy. To trio zręcznych twórców doskonale uchwyciło esencję pierwotnych zamysłów Addamsa oraz charakter postaci telewizyjnych, tworząc dwie godziny jednej z najbardziej rozrywkowych produkcji muzycznych, jakie można obecnie zobaczyć na brytyjskiej scenie.
Kluczem do sukcesu spektaklu jest jego autentyczne serce. Choć dziwaczność rodziny została w pełni zachowana, dodanie Gomezowi odrobiny cech Tewjego Mleczarza sprawia, że staje się on ojcem, z którym każdy może się utożsamić, a problemy Addamsów nabierają uniwersalnego wymiaru.
Libretto Brickmana i Elice’a jest zwięzłe, pełne humoru, ale i wzruszających momentów. Partytura Andrew Lippy komponuje się z nim idealnie – melodie są tak wpadające w ucho, że momentami zastanawiałem się, czy oryginał nie był przypadkiem musicalem. Postacie śpiewają z taką naturalnością, że wydaje się, jakby robiły to od zawsze.
Samantha Womack jako Morticia i Cameron Blakely jako Gomez (centrum). Fot. Matt Martin
Oczywiście pomaga fakt, że produkcja dysponuje pierwszorzędną obsadą, której przewodzą Samantha Womack i Cameron Blakely. Ten niesamowity duet, chwilami wyniośle obojętny, a za moment niezwykle namiętny, jest po prostu bezbłędny. Śmiertelnie poważna twarz Morticii w połączeniu z żywiołową fizycznością Gomeza daje piorunujący efekt.
Jako Wednesday, Carrie Hope Fletcher zachwyca potężnym głosem w popisowym numerze „Pulled”. Jest cudownie świadoma, a jednocześnie całkowicie wybita ze swojej strefy komfortu. Jej relacja z Pugsleyem (w tej roli Grant McIntyre) idealnie odwraca typową dynamikę znaną z wielu domów, gdzie rodzeństwo potrafi zalazło za skórę. McIntyre świetnie oddaje niepokój brata, dla którego „normalność” siostry staje się nie do zniesienia.
Podczas tego występu Scott Paige zastępował niedysponowanego Lesa Dennisa w roli Wujka Festera. Pełniąc rolę łącznika między sceną a widownią, Fester w wydaniu Paige’a jest typowym ekscentrykiem z nutką wodewilu. To angażująca rola – publiczność błyskawicznie polubiła tę postać i świetne wyczucie komediowe aktora.
Babcię (ale czy na pewno?) gra Valda Aviks – jej dziwaczna, magiczna i nieco nieobliczalna kreacja świetnie wpisuje się w ten niezwykły zespół. Z kolei rodzina Beineke (Charlotte Page, Dale Rapley i Oliver Ormson), pełniąca rolę przybyszów ze świata „normalności”, przechodzi bodaj największą przemianę, odkrywając prawdy o sobie, o których dawno zapomnieli. Kontrast jest niezbędny, by osobliwości Addamsów wybrzmiały w pełni, a to trio błyszczy w tej starannie przygotowanej miksturze.
Rodzina Addamsów to nie tylko główni bohaterowie – tradycyjny chór zastępuje tu gromada upiornych przodków. Kathryn Barnes, Jessica Buckby, Perola Congo, Christopher D Hunt, Gavin Eden, Jacob Fisher, Kirsty Ingram, Rhona McGregor i Jak Skelly z niezwykłą gracją i stylem przemieszczają się po scenie. Ci niestrudzeni artyści, obecni niemal w każdym momencie, stanowią integralną część spektaklu i zasługują na wielkie brawa.
Dickon Gough jako nadnaturalnie wysoki i mrukliwy Lurch wykorzystuje każdą sekundę swojej obecności, ostatecznie i tak śmiejąc się ostatni. Z niecierpliwością czekam na jego kolejne role.
Scenograf Diego Pitarch stworzył dla zespołu wspaniały plac zabaw. Pełna detali scenografia i fantastyczne kostiumy pokazują, jak powinna wyglądać oprawa wizualna wysokiej klasy produkcji objazdowej. Reżyser Matthew White i choreograf Alastair David w pełni wykorzystują tę przestrzeń. Całość płynie niezwykle płynnie – uwaga widza jest zawsze tam, gdzie powinna, przy jednoczesnym poczuciu bogactwa tła każdej sceny.
Orkiestracje Richarda Beadle’a nadają show bogate, gotyckie brzmienie, a świetni muzycy dbają o odpowiednie tempo. Nawet na początku drugiego aktu, gdy muzyka Lippy przejmuje stery nad dialogiem, budując głębię postaci, warstwa muzyczna spełnia wszystkie oczekiwania.
Aria Entertainment, Music and Lyrics oraz Festival Theatre Edinburgh zasługują na gratulacje za stworzenie jednego z najlepszych musicali objazdowych ostatnich lat. Jeśli szukano tu jakichkolwiek kompromisów, to zupełnie ich nie widać. Reakcja publiczności sugeruje, że album z obsadą oraz występy na West Endzie są w pełni uzasadnione.
Rzadko zdarza się, by adaptacja kultowego hitu kinowego oferowała coś więcej niż prostą rozrywkę, ale autorzy, twórcy i obsada Rodziny Addamsów stworzyli dzieło, do którego z przyjemnością będę wracać, za każdym razem odkrywając w nim coś nowego.
RODZINA ADDAMSÓW – SZCZEGÓŁY BRYTYJSKIEJ TRASY
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności