WIADOMOŚCI
RECENZJA: Musicals Unsung, St James Theatre Studio ✭✭✭✭
Opublikowano
Autor:
douglasmayo
Share
Obsada Musicals Unsung. Musicals Unsung
St James Studio Theatre
27 maja 2016
4 gwiazdki
Musicals Unsung to wieczór poświęcony utworom usuniętym z musicali. To ciekawa koncepcja, która jako miłośnikowi teatru muzycznego wydała mi się zarówno rozrywkowa, jak i pouczająca. Tym razem dobór repertuaru był zdecydowanie współczesny – usłyszeliśmy utwory z takich spektakli jak The Last Five Years, Wicked, Shrek, Aladdin czy The Drowsy Chaperone.
Wieczór pozwolił zajrzeć za kulisy procesu powstawania musicali, a w niektórych przypadkach ukazał precyzyjne szlify, jakim poddawane są wielkie tytuły podczas tras koncertowych lub adaptacji z filmów animowanych na deski teatru. Główne motywy muzyczne często zostają zachowane w piosenkach, które ostatecznie wycięto i zastąpiono innymi, więc zazwyczaj łatwo zorientować się, o jaki tytuł chodzi, nawet bez zapowiedzi.
W kameralnym St James Studio, przy pełnej sali, wystąpili: Stewart Clarke, Lucie Jones, Jeremy Legat, Katie Paine oraz Sally Samad. Większość programu składała się z solówek wybranych na ten wieczór, a jedynym numerem zespołowym był utwór There Once Was A Pirate z musicalu Spring Awakening.
Przy akompaniamencie dyrektora muzycznego Krisa Rawlinsona oraz Rhiannon Jeffreys (instrumenty dęte) i Natalie Hancock (wiolonczela), ten wieczór w formacie kabaretowo-koncertowym stał się popisem czystego talentu.
Wzruszająca była interpretacja Proud Of Your Boy w wykonaniu Stewarta Clarke'a – piosenki wyciętej z animowanego Aladyna, ale przywróconej w produkcji scenicznej. Z kolei Which Way Is The Party?, zastąpione w Wicked przez Dancing Through Life, idealnie wyeksponowało głos Clarke'a, prezentując go jako czarującego amanta. Lucie Jones zachwyciła perfekcyjnym wokalem w Written In Stone z Mulan oraz Making Good z Wicked, udowadniając, że jest artystką pędzącą na sam szczyt. Wykonanie Loose Ends przez Katie Paine – utworu, który pojawiał się i znikał w różnych wersjach Czarownic z Eastwick – sprawiło, że trudno było zrozumieć, dlaczego w ogóle zdecydowano się go usunąć. Sally Samad zaprezentowała swój talent komediowy w duecie z Jeremym Legatem w I Remember Love z The Drowsy Chaperone, by następnie zmierzyć się z utworem Sondheima She'll Be Back, napisanym, lecz niewykorzystanym w Into The Woods. I Found A Hobby w wykonaniu Jeremy'ego Legata – mroczna, pierwotna wersja utworu Be A Dentist z Little Shop Of Horrors – przyniosła chwilę wytchnienia w pierwszym akcie, natomiast chwytliwy Jitterbug z Czarnoksiężnika z Oz z energią otworzył akt drugi.
Wykonywanie numerów musicalowych poza kontekstem, w formule kabaretowej, bez kostiumów, scenografii czy dialogów budujących nastrój, jest zawsze ogromnym wyzwaniem. Ta utalentowana grupa aktorów udowodniła jednak, że potrafi budować rolę poprzez pieśń, nawiązując jednocześnie bliski kontakt z publicznością i tworząc intymną atmosferę, której tak bardzo pragną fani West Endu.
Aranżacje i akompaniament Krisa Rawlinsona były przez cały wieczór znakomite i idealnie zgrane z wykonawcami. Jego gra nigdy nie dominowała, zawsze stanowiąc bogate muzyczne tło pozwalające lśnić wokalistom.
Sądząc po wykonaniu There Once Was A Pirate, świetnie byłoby usłyszeć więcej numerów z udziałem całej ekipy, niemniej wracałem tego wieczoru do domu, nucąc pod nosem i czując pełną satysfakcję.
Z niecierpliwością czekam na kolejne odsłony Musicals Unsung. Ciekawe, jakie jeszcze skarby z musicalowej przeszłości uda się odnaleźć Krisowi i jego zespołowi.
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności