WIADOMOŚCI
RECENZJA: Around The World In Eighty Days (W 80 dni dookoła świata), Leeds Playhouse ✭✭✭✭
Opublikowano
Autor:
Jonathan Hall
Share
Jonathan Hall recenzuje adaptację „W 80 dni dookoła świata” Juliusza Verne'a autorstwa Toby’ego Hulse'a, którą obecnie można oglądać w Leeds Playhouse.
Robert Pickavance w spektaklu W 80 dni dookoła świata. Fot.: David Lindsay W 80 dni dookoła świata
Leeds Playhouse
Cztery gwiazdki
„W 80 dni dookoła świata” to fantastyczny wieczór z opowieścią, idealny na jasny, wiosenny czas; ta historia o wyjściu w nieznane i próbie dokonania niemożliwego stanowi radosną odtrutkę na ponure doniesienia o Brexicie, które obecnie dominują w naszych wiadomościach.
Opowieść Juliusza Verne'a o podróży dookoła globu czytałem jeszcze jako dziecko, zanim obejrzałem liczne adaptacje – od naszpikowanych gwiazdami filmów po doprawdy specyficzną kreskówkę z lat siedemdziesiątych, w której Phileas Fogg był lwem. Wersja z Leeds Playhouse, zaadaptowana przez Toby’ego Hulse'a, pozostaje wierna powieści, a tam, gdzie nie jest wierna, robi to z pełną świadomością – wszelkie odstępstwa od fabuły wytyka nam sam... Juliusz Verne (Dan Parr), występujący tu zarówno w roli wesołego narratora, jak i (co wypada wspaniale) księżniczki Aoudy, uratowanej z opresji wiernej towarzyszki podróży.
Darren Kuppan i Robert Pickavance w spektaklu W 80 dni dookoła świata. Fot.: David Lindsay
To nadaje ton całemu wieczorowi: szalona przygoda z kart powieści staje się szaloną przygodą na scenie. Elementy takie jak sztormy na morzu, stos pogrzebowy, parowce, pociągi i – co zapada w pamięć najbardziej – słoń, zostały ożywione w sposób niezwykle pomysłowy i radosny poprzez ruch, dźwięk i kreatywne wykorzystanie drabinek, desek czy tkanin. Inne fragmenty (w tym mój ulubiony: taranowanie przez stado bizonów) są niestety jedynie relacjonowane przez samego Verne'a.
Robert Pickavance w spektaklu W 80 dni dookoła świata. Fot.: David Lindsay
Obsada (Parr, Joe Alessi, Darren Kuppan i Robert Pickavance) błyskawicznie wciela się w mnóstwo ról z ogromnym humorem i zaangażowaniem – bogaty wachlarz brytyjskich dialektów sprawił, że portretowanie różnych narodowości nigdy nie osunęło się w lekceważącą karykaturę. Ich niespożyta energia i kondycja – na scenie oglądamy niemal wszystko, od akrobacji po śpiew barbershopowy – pod czujną reżyserią Alexandra Ferrisa sprawiają, że tempo spektaklu ani na moment nie słabnie. Genialne i kreatywne wykorzystanie prostych konstrukcji i skrzyń do stworzenia dziesiątek scenerii to pokaz teatralnego kunsztu w najlepszym wydaniu.
Darren Kuppan i Joe Alessi w spektaklu W 80 dni dookoła świata. Fot.: David Lindsay
Obecność postaci Verne'a wnosi do spektaklu intrygujący wątek, mimochodem stawiając pytanie o to, jak często twórcy adaptacji pozwalają sobie na swobodę wobec tekstu oryginału i co autor mógłby sądzić o wycinaniu lub zmienianiu jego pomysłów. W tym przypadku spór toczy się o obecność (lub brak) balonu (który pojawia się w filmie, ale nie w książce) – konflikt ten znajduje spektakularne rozwiązanie w finale produkcji, która z pewnością spodobałaby się samemu Verne'owi tak bardzo, jak dopisała wielopokolentowa, entuzjastyczna publiczność. Cieszy fakt, że spektakl rusza w teren, odwiedzając dziewięć lokalnych centrów kultury i klubów w Leeds – miejmy nadzieję, że ta podnosząca na duchu historia dotrze do nowych odbiorców, a może nawet zainspiruje przyszłych twórców i opowiadaczy historii.
Gramy do 28 kwietnia 2019
KUP BILETY NA SPEKTAKL W 80 DNI DOOKOŁA ŚWIATA
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności