Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Kopciuszek (Cinderella), Lyric Hammersmith ✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

rayrackham

Share

Ray Rackham i jego syn Barnaby recenzują tegoroczną świąteczną gratkę – „Kopciuszka” w Lyric Hammersmith Theatre.

Cinderella Lyric Hammersmith 4 gwiazdki Zarezerwuj terazZdjęcia: Helen Maybanks Sezon na pantomimy bywa powtarzalny i może stać się najgorszym rodzajem teatralnej przygody: wymuszoną zabawą dla całej rodziny, czy tego chcesz, czy nie. To pora roku, w której można wybaczyć, jeśli podczas antraktu zapomnisz, w którym teatrze jesteś i co właściwie oglądasz. Jakże cudownie odświeżający jest więc powrót do Lyric Hammersmith na ich doroczną, radosną i alternatywną pantomimę, gdzie zawsze wiesz dokładnie, gdzie jesteś i by spodziewać się niespodziewanego. Połączenie scenariusza stałego bywalca Lyric, Jude’a Christiana, orkiestracji Corina Buckeridge’a i komediowego wyczucia Jodie Jacobs (nie wspominając o jej potężnym głosie) sprawia, że w tej zdecydowanie miejskiej i dumnie nowoczesnej wersji opowieści o Kopciuszku czujemy świąteczną, rodzinną i całkowicie magiczną atmosferę. Kopciuszek, jej złośliwa przybrana rodzina, Dobra Wróżka, Książę, gryzonie i dynia – wszyscy są na miejscu, ale Cinders w wykonaniu Timmiki Ramsey, ubrana w ogrodniczki, nie czeka potulnie, aż książę uratuje ją z domowej harówki; ona sama patrzy w gwiazdy jako początkująca badaczka kosmosu. Ten Kopciuszek to osoba z charakterem, w której urzekająco dystyngowany Książę (Gabriel Fleary) zakochuje się nie z powodu magicznej metamorfozy, ale dla jej umysłu, ducha i osobowości. Jeśli trafi to do choć jednej dziewczynki na widowni, to Lyric wykonał swoje zadanie! Przełamanie schematu tytułowej postaci to nie jedyny element z 2019 roku, który trafił do tego spektaklu.  Znajdziemy tu subtelny i zaskakujący zwrot akcji, w którym zawsze genialny Buttons (Jacobs) oraz Popsy (Lauren Samuels, połowa duetu przybranych sióstr) dołączają do Kopciuszka i Księcia w poszukiwaniu własnego „długo i szczęśliwie”. To bez wątpienia najbardziej inkluzywny i istotny wątek LGBTQ+, jaki można spotkać w tym sezonie świątecznym. To piękny element romantycznego zaskoczenia (ze spektakularnym coverem utworu Barbry Streisand „Tell Him”, a w tym przypadku „Tell Her”). Najpiękniejszy moment nastąpił, gdy widownia w każdym wieku wiwatowała podczas dwóch ślubów w finale – to znak, że choć przed nami jeszcze długa droga, przyszłe pokolenia dają nam powód do dumy! Topsy w wykonaniu Mairi Barclay, ta bardziej nikczemna z sióstr (cóż, jedna musiała taka być), kradnie tyle scen, że w tegorocznej skarpecie bożonarodzeniowej może znaleźć wezwanie do sądu za kradzież uwagi widzów. Wraz z Samuels tworzą parę złośliwych sióstr, którym bliżej do gwiazd reality show z Chelsea czy Essex niż do wczorajszego teatru groteski (choć w przypadku Barclay z gęstym szkockim akcentem, którego używa z wielką swadą). Ich obecność, w połączeniu z Madame Meany (Shobna Gulati) i jej oswojonym krokodylem oraz perfekcyjnym Wróżkiem Fredbare (Rhys Taylor), gwarantuje wystarczającą dawkę tradycyjnych postaci, na które można buczeć, syczeć lub którym można kibicować. Termin „pantomima alternatywna” zazwyczaj przywołuje wizję spektaklu dla dorosłych, pełnego dwuznaczności, albo teatru przyjaznego rodzinom, ale odległego od tradycji „oh no it isn’t”. To, co Lyric robi tak dobrze, to adaptacja tradycji varieté i wpisanie jej w jasną narrację; od pełnego mazi skeczu w wykonaniu Barclay i Samuels, po imponującą serię dowcipów Taylora o stacjach londyńskiego metra, które wywołały radosne jęki i gromkie brawa w równej mierze. Pojawiło się wystarczająco dużo żartów o „balach” (i bolączkach) księcia, by rozbawić dorosłych, a oprawa wokalna była na bardzo wysokim poziomie. Kiedy publiczność radośnie wyśpiewuje „Shut Up And Dance” i naprawdę to czuje, Lyric może być pewien, że znów rozbił świąteczny bank. (**** 4 GWIAZDKI) Zdaniem Barnaby’ego (lat dziewięć i trzy czwarte) Bardzo podobał mi się Kopciuszek, bo był zabawny, ekscytujący i zamiast karocy miał rakietę. Kostiumy były niesamowite, a taniec genialny. Buttons i Topsy byli moimi ulubionymi postaciami, bo Buttons był dobrym przyjacielem dla Kopciuszka, a Topsy była śmieszna i wredna. Wróżek Fredbare był miły, jak moja babcia. Czułem się, jakbym był częścią przedstawienia i bardzo mi się to podobało. To była taka frajda, że chcę iść jeszcze raz (***** 5 GWIAZDEK) Odwiedź naszą stronę o pantomimach

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS