Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Echoes, Arcola Theatre ✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

Christine Firkin

Share

Fotografia: Rosalind Furlong Echoes

Arcola Theatre

17 listopada 2015 r.

4 gwiazdki

Zostało niewiele czasu, by zobaczyć tę wspaniałą sztukę. Obecny sezon w Arcola Theatre kończy się 21 listopada i jest to pozycja, której absolutnie nie można przegapić. Spektakl zdobył wiele wyróżnień podczas swojej tegorocznej światowej premiery na festiwalu Edinburgh Fringe, w tym nagrodę Spirit of the Fringe. Sezon w Arcola Theatre na Dalston Junction to londyńska premiera sztuki; wczorajszy spektakl przyciągnął komplet widzów i zapewne tak samo będzie do końca eksploatacji tytułu.

Echoes odnosi sukces z wielu powodów, ale u jego podstaw leży niezwykła siła opowiadanej historii. W rzeczywistości śledzimy dwa wątki biegnące równolegle – choć dzieli je 175 lat i są przedstawiane niezależnie przez dwie aktorki, między obiema historiami zachodzi tak głęboka i znacząca symbioza, że to, co mogłoby być fragmentarycznym doświadczeniem, staje się piękną całością.

Oczywiście ogromna w tym zasługa Henry'ego Naylora, autora scenariusza, który ma na swoim koncie liczne sukcesy, w tym swój pierwszy dramat The Collector z 2014 roku oraz teksty telewizyjne i radiowe. Był on również głównym scenarzystą programu Spitting Image. Naylor posiada niezwykłe wyczucie satyry, które z wielkim powodzeniem wykorzystuje zarówno w The Collector, jak i w Echoes, potrafiąc przy tym malować słowami sugestywne obrazy. Niektóre z nich zostają w pamięci na długo – jak choćby moment opisu porucznika trzymającego w dłoni gnijącą, pełną czerwi figę, którą ściska, aż ta pęka.

Naylor jest również współreżyserem produkcji wraz z Emmą Butler. Ich wspólna wizja reżyserska po mistrzowsku podkreśla punkty wspólne obu historii, co widać także w estetyce scenografii. Scena jest niemal pusta – znajduje się na niej jedynie ławka i stołek; proste, czarne, ustawione osobno. Dwie aktorki, jedna kobieta dla każdej opowieści; jedna ubrana w czerń, druga w biel, obie w strojach typowych dla swojej epoki i miejsca. Aktorki poruszają się po scenie, relacjonując wydarzenia z różnych perspektyw i tylko sporadycznie spotykając się w tej samej przestrzeni. Szczególnie pięknym momentem była chwila, gdy obie usiadły na ławce – były razem w tej samej przestrzeni i w tej samej pozycji, a jednak dzieliły je całe światy.

Fotografia: Rosalind Furlong

Kolejnym czynnikiem decydującym o sukcesie tej produkcji jest jakość gry aktorskiej. Umiejętność snucia opowieści przez obie artystki sprawia, że publiczność siedzi jak urzeczona od początku do końca, w pełni zaangażowana w akcję.

Sztukę otwiera historia Tillie, granej przez Felicity Houlbrooke. Tillie pochodzi z Ipswich i wyrusza do Indii, by znaleźć męża i uniknąć losu starej panny w rodzinnym mieście. Kieruje się ideałami wypełnienia obowiązku wobec króla i ojczyzny, które zostają powoli i bezlitośnie zniszczone przez zachowanie jej męża oraz realia panujące w kolonii. Houlbrooke z wielką precyzją wciela się we wszystkie postacie swojej opowieści, ożywiając nastroje tamtej epoki oraz charakter swojego męża i innych bohaterów.

Równoległa historia to losy Samiry, w którą wciela się Filipa Braganca. Ta opowieść dzieje się współcześnie i pod każdym względem dotyka dzisiejszych realiów. Rzuca światło na drażliwe kwestie dotyczące konfliktów na Bliskim Wschodzie oraz zaangażowania młodych muzułmanów z całego świata. Samira czuje się wezwana do wyjazdu, by osobiście zaangażować się w budowę kalifatu i wypełnić obowiązek wobec swojej wiary. Podobnie jak w przypadku Tillie, Samira przeżywa rozczarowanie zarówno mężem, jak i sposobem traktowania ludzi w kalifacie. Występ Bragancy w bardzo przekonujący sposób uwiarygadnia tę historię. Wraz z Houlbrooke tworzą na scenie znakomicie zgrany i wyrównany duet.

To niezwykle sugestywna sztuka, pełna obrazowego języka i porywającej narracji.

Spektakl Echoes można oglądać w Arcola Theatre do 21 listopada 2015 r.

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS