Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Jesus Christ Superstar Live In Concert (CD), Sony Masterworks ✭✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

douglasmayo

Share

Douglas Mayo recenzuje nagranie obsady na żywo z produkcji NBC – Jesus Christ Superstar Live, w której wystąpili John Legend, Brandon Victor Dixon i Sara Bareilles.

Jesus Christ Superstar Live

Sony Masterworks

5 gwiazdek

Trudno uwierzyć, że minęło już niemal 50 lat, odkąd Andrew Lloyd Webber i Tim Rice wstrząsnęli światem swoim albumem koncepcyjnym Jesus Christ Superstar. W swojej niedawnej autobiografii Unmasked Andrew Lloyd Webber pisze: „Tim kilkakrotnie wspominał o pytaniu Boba Dylana: 'Czy Judasz Iskariota miał Boga po swojej stronie?'. Fascynował go Judasz w kontekście historycznym okupowanego przez Rzymian Izraela. Czy Judasz był tym racjonalnym uczniem, który starał się nie dopuścić do tego, by reakcja ludu na nauczanie Jezusa wymknęła się spod kontroli na tyle, że Rzymianie musieli ją zdusić?”. Tak narodził się pomysł dramatyczny, by opowiedzieć historię ostatnich siedmiu dni z życia Jezusa Chrystusa z punktu widzenia Judasza Iskarioty.

Niesamowite, że w czasie premiery oryginalnego albumu organizacje religijne były oburzone, a liczne protesty dotyczyły „heretyckiego” podejścia do Pisma Świętego. Podobno zawieszono nawet spektakl wystawiany przez grupę zakonnic z dziećmi szkolnymi. Przenieśmy się do Wielkanocy 2018 roku – telewizja NBC wyemitowała musical na żywo, a przed ekranami zasiadło ponad 10 milionów widzów w samych Stanach Zjednoczonych. Jakże czasy się zmieniły!

Piszę tę recenzję wyłącznie na podstawie nagrania ze spektaklu. To dzieło, które znam od podszewki – widziałem wiele produkcji, wystawiłem wersję amatorską i zachwycałem się wieloma pamiętnymi interpretacjami kluczowych postaci. Słuchając tego nagrania „na chłodno”, uderzyła mnie jedna rzecz. Pisząc początkowo z myślą o formacie podwójnego albumu, Rice i Webber stworzyli styl, który stał się ich znakiem rozpoznawczym – musical całkowicie śpiewany (through-sung). Rezygnując z tradycyjnego scenariusza mówionego, teksty Rice'a niosą całą historię. Jestem pod wrażeniem, jak dobrze to show trzyma się blisko pół wieku po debiucie i jak oszczędne, a zarazem ponadczasowe są teksty Rice'a.

Brandon Victor Dixon jest świetnym Judaszem, podobnie jak John Legend w roli Jezusa. Obaj są przekonujący, dynamiczni i z pewnością oddają sprawiedliwość tej partyturze. Sara Bareilles jako Maria Magdalena jest rewelacyjna, pełna duszy i wzruszająca – „I Don't Know How To Love Him” nigdy nie brzmiało lepiej.

Znany z Broadwayu Norm Lewis to znakomity Kajfasz; wraz z pozostałymi arcykapłanami, w tym Jinem Ha jako Annaszem, są odpowiednio spiskujący i groźni. Piłat to dla mnie rola, która zawsze wydaje się napisana dla aktora o formacie szekspirowskim, a Ben Daniels zdecydowanie to zapewnia. Piotr w wykonaniu Jasona Tama wraz z Sarą Bareilles serwują jedno z najlepszych wykonań „Could We Start Again Please”, jakie słyszałem. Erik Gronwall jako Szymon Zelota po prostu miażdży system. Herod to jedna z tych postaci, w których aktor musi pokazać klasę w cztery minuty – Alice Cooper doskonale oddaje postać niepewnego siebie człowieka, który przerasta sytuacja, gdy historia toczy się na jego oczach.

Jedną z rzeczy, które najbardziej podobały mi się w albumie, jest brzmienie 30-osobowej orkiestry pod dyrekcją Nigela Wrighta, która posiada niesamowitą sekcję rytmiczną, ale także zachwycającą sekcję smyczkową. To właśnie te smyczki nadają partyturze taką głębię instrumentalną. Słychać to natychmiast w Heaven On Their Minds i jest to uczta dla uszu przez cały czas. Jako spektakl czy po prostu album – tak jak został pierwotnie pomyślany – Jesus Christ Superstar przetrwał próbę czasu.

Moim jedynym zastrzeżeniem do tego albumu są wiwaty tłumu. Nie widziałem transmisji telewizyjnej ani nie wiem, jak była filmowana, ale brzmi to tak, jakby publiczność była zachęcana do okrzyków w najmniej odpowiednich momentach, co psuje niektóre kluczowe fragmenty. Przypuszczam, że nie można narzekać, bo to album „live”, ale litości!

Pomijając to, moja miłość do Jesus Christ Superstar pozostaje niezmienna. Ta wersja na stałe zagościła w moim odtwarzaczu i plasuje się wśród czterech nagrań „Superstar”, do których wracam raz po raz (nie pytajcie mnie, o które pozostałe chodzi!).

Cieszę się, że NBC podjęło ryzyko z Jesus Christ Superstar. Należy im oddać, że skompletowali genialną obsadę i twórców, którzy stworzyli pierwszorzędne widowisko i świetny album.

KUP PŁYTĘ CD JESUS CHRIST SUPERSTAR LIVE

 

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS