WIADOMOŚCI
RECENZJA: Labour Of Love, Noel Coward Theatre ✭✭✭✭✭
Opublikowano
Autor:
pauldavies
Share
Martin Freeman (David Lyons) i Tamsin Greig (Jean Whittaker) w spektaklu Labour Of Love. Zdjęcie: Johan Persson. Labour of Love
Noel Coward Theatre.
4 października 2017
5 Gwiazdek
W tym tygodniu National Theatre ogłosił swój sezon na rok 2018 i kolejne lata, zapowiadając nową sztukę Davida Hare'a na jesień 2018 roku, w której autor analizuje Partię Pracy. Hare będzie musiał się nie lada postarać, by dorównać aktualności tematu Jamesowi Grahamowi. Ten mistrz satyry politycznej z chirurgiczną precyzją rozkłada na czynniki pierwsze 27 lat wewnętrznych tarć laburzystów w sztuce Labour of Love. Spektakl śledzi losy fikcyjnego posła Davida Lyonsa od momentu jego „zesłania” do bezpiecznego okręgu Partii Pracy w regionie East Midlands oraz jego burzliwą relację z lokalną asystentką, Jean Whittaker. Reprezentują oni odpowiednio „Starą” i „Nową” Partię Pracy: on – metroseksualny, zamknięty w bańce Westminsteru; ona – twardo stąpająca po ziemi, charakterna i wierna swoim zasadom. Oboje uczą się kompromisów niezbędnych do zdobycia władzy, wiecznie spierając się o ideały socjalizmu w obliczu ich nieuchronnych zmian.
Tamsin Greig (Jean Whittaker). Zdjęcie: Johan Persson
Akcja zaczyna się w noc wyborczą 2017 roku. Lyons zaraz straci mandat – po raz pierwszy w historii okręg ma przypaść torysom. Następnie cofamy się do 1990 roku, gdy jako świeżo upieczony poseł po raz pierwszy stawia stopę w biurze. Geniusz scenariusza Grahama polega na tym, że druga połowa sztuki biegnie do przodu, ukazując konsekwencje wydarzeń w scenach, które już wcześniej widzieliśmy. Daje to poczucie satysfakcjonującej spójności, a projekcje archiwalnych wiadomości budzą głęboką nostalgię – kto by przypuszczał, że widok Telegazety zostanie powitany z takim wzruszeniem?
Martin Freeman (David Lyons) i Tamsin Greig (Jean Whittaker) w Labour Of Love. Zdjęcie: Johan Persson
W sprawnej reżyserii Jeremy'ego Herrina, Martin Freeman i Tamsin Greig to czysta przyjemność dla widza – prawdziwi Beatrycze i Benedykt urn wyborczych. Rolę Jean miała pierwotnie zagrać Sarah Lancashire, która niestety wycofała się ze względów zdrowotnych; jej specyficzny sposób mówienia wciąż słychać w rytmice dialogów Grahama. Ale bez obaw – Greig całkowicie zawłaszcza tę rolę i jest po prostu genialna. Bezbłędnie trafiając w akcent z East Midlands, posiada dar łączenia głębokiej wrażliwości z niesamowitą pyskatością, sypiąc ciętymi ripostami z niszczycielską precyzją, głównie kosztem Lyonsa. Martin Freeman, równie wyborny co Greig, dokonuje niemal niemożliwego – czyni posła postacią dającą się kochać. Jest świetny w przyjmowaniu kolejnych razów, a jednocześnie przekonuje nas, że Lyonsowi naprawdę zależy na ludziach i ideałach. Chętnie zobaczyłbym więcej Rachael Stirling w roli Elizabeth – żony Lyonsa w typie ciętej Cherie Booth – która z roli być może nieco niedopisanej wyciska, co się da. Dickon Tyrrell jest znakomity jako podstępny działacz Militant Tendency, Len, a Susan Wokoma i Kwong Loke uzupełniają ten świetny zespół, wnosząc odmienne punkty widzenia.
Doskonale udokumentowana sztuka nigdy nie poucza, bo jej bohaterowie są krwiści i napisani z dużą sympatią. Choć serce lewicowca może pękać na widok autodestrukcyjnych mechanizmów ruchu laburzystowskiego, Graham leczy te rany drugim członem tytułu – miłością (Love). Odnajduje tu w sobie wewnętrznego Richarda Curtisa i tylko dzięki fenomenalnej grze Freemana i Greig, którzy bawią się na scenie wybornie, spektakl unika popadnięcia w przesadną sentymentalność. Miłość bohaterki do jej flipchartu jest również pięknie oddana! Głosujcie na to jako na sztukę roku!
BILETY NA LABOUR OF LOVE
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności