Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Power Play: The Empty Chair, Pleasance Pop Up, Edinburgh Fringe ✭✭

Opublikowano

Autor:

markludmon

Share

Mark Ludmon recenzuje spektakl Power Play: The Empty Chair w Pleasance Pop Up, prezentowany w ramach Edinburgh Fringe

Power Play: The Empty Chair The Pleasance Pop-Up, 21 Broughton Street podczas Edinburgh Fringe

Dwie gwiazdki

Zarezerwuj bilety

Od Harveya Weinsteina po Kevina Spaceya – dyskusja na temat nadużywania władzy w Hollywood i szerzej pojętej branży rozrywkowej wciąż pozostaje gorącym tematem. W dobie niesłabnącego ruchu #MeToo było nieuniknione, że kwestia ta zdominuję tegoroczny festiwal Edinburgh Fringe, owocując szeregiem sztuk badających toksyczną męskość i skutki napaści na tle seksualnym. To właśnie ten ważki problem porusza Polly Creed w sztuce „The Empty Chair”, będącej częścią programu Power Play w Pleasance Pop-Up, zlokalizowanym w mieszkaniu na drugim piętrze przy Broughton Street.

Widzowie zasiadają na sofach w jadalni, która stała się domem aktorki Grace w Beverly Hills. Gospodyni podejmuje trójkę przyjaciół drinkami po ceremonii rozdania Oscarów. Siedząc przy stole z pięcioma krzesłami, czwórka bohaterów plotkuje i żartuje, lecz ich beztroskie rozmowy schodzą na bardziej osobiste tory, gdy troje z nich zaczyna dzielić się traumatycznymi doświadczeniami związanymi z wpływowym potentatem z Hollywood, Martinem Wheelerem. Choć on sam jest nieobecny – symbolizuje go tytułowe puste, piąte krzesło – z opowieści wyłania się obraz środowiska, w którym starsi mężczyźni wciąż czują, że mają prawo do wykorzystywania młodych kobiet. Czwartą osobą w pokoju jest żona Martina, która posługuje się dobrze znanymi argumentami, że kreatywnym i utalentowanym mężczyznom należy wybaczać więcej, jednak sztuka jasno komunikuje, że takie postępowanie jest niedopuszczalne.

Relacje trzech ofiar brzmią przerażająco autentycznie i, jak się okazuje, oparte są na prawdziwych doświadczeniach. To niezwykle ważne, by te historie wybrzmiały, jednak w „The Empty Chair” brakuje emocjonalnej więzi z postaciami, które wydają się odległe i schematyczne. Poza samymi wspomnieniami, intryga i napięcie są znikome, a choć banalne pogawędki mają w założeniu podkreślać traumę bohaterek, jest ich po prostu zbyt wiele.

Spektakl jest powiązany z nową kampanią kolektywu aktywistów teatralnych Power Play, mającą na celu zbadanie nierówności płci na festiwalu Edinburgh Fringe. Projekt obejmuje badanie „Power Stations” na temat doświadczeń artystów, które posłuży do analiz statystycznych prowadzonych przez ekonomistów z University College London oraz Institute of Fiscal Studies. Skupiając się na spektaklach pisanych przez kobiety i z ich przeważającym udziałem, kampania ma na celu naświetlenie dysproporcji w brytyjskim teatrze, gdzie 65% widzów to kobiety, podczas gdy stanowią one zaledwie 28% dramaturgów. Program Power Play to mały krok w stronę walki z tymi nierównościami, ale przed nami wciąż daleka droga.

Spektakl grany do 25 sierpnia 2018

ZAREZERWUJ BILETY NA THE EMPTY CHAIR

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS