Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Pure Imagination: A Sorta-Biography pióra Leslie’ego Bricusse’a ✭✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

stephencollins

Share

Pure Imagination: A Sorta-Biography

Leslie Bricusse

Wydawnictwo Faber Music.

Kup własny egzemplarz na Amazon.co.uk Rex Harrison wyraził poważne wątpliwości co do piosenki „Talk To The Animals”. „To taka głupia piosenka”, ocenił. „To dlatego, że pochodzi z głupiej historii”, odparłem. „I zdajesz sobie oczywiście sprawę, że słowo „rhinoceros” nie rymuje się z „of courseros”,” dodał. „Rymuje się, jeśli wymówisz to „of cos-eros”,” powiedziałem. „Cóż, ja tak nie wymawiam,” odrzekł. „Wymawiam to „of course-eros”! Bo to jest angielszczyzna, jak widzisz, a Doktor Doolittle i ja tak się składa, że obaj jesteśmy Anglikami i mówimy po angielsku.” Brzmiał jak Henry Higgins w swoich najbardziej zgryźliwych i kłótliwych momentach, w scenie wyciętej z My Fair Lady. „To humorystyczna piosenka,” zaryzykowałem. „Humorystyczna piosenka ma być śmieszna,” odparował Rex. „To nie jest śmieszne.” „Bawimy się słowami,” powiedziałem. „Och, Boże chroń mnie przed pieprzonymi kalamburami,” fuknął. „Głupie szczeniackie zagrywki. Zresztą nie o to chodzi. Chodzi o to, że to się, kurwa, nie rymuje!” To tylko jedno z barwnych wspomnień przywołanych przez Lesliego Bricusse'a w jego właśnie wydanej książce, Pure Imagination. Autor opisuje to dzieło jako „poniekąd-biografię” (sorta-biography) i jasne jest dlaczego: nie jest to sucha relacja z życia jednego człowieka, lecz radosna, fascynująca i często odkrywcza wędrówka przez czasy, gdy „życie towarzyskie w Hollywood było sybarytycznym, hedonistycznym rajem”. Poznajesz Bricusse'a poprzez to, co robi, z kim pracuje i dokąd zmierza. Jego cięte, sugestywne obserwacje i wspomnienia o słabostkach innych są urzekające, ale też rzucają światło na to, jakim człowiekiem Bricusse jest i był.

Anthony Newley i Leslie Bricusse.

Jak można się spodziewać po człowieku, który napisał teksty do jednych z najwspanialszych melodii w repertuarze, styl Bricusse'a jest pewny, swobodny i tryskający diabelnym humorem. Zręcznie podsumowuje ludzi i miejsca, sprawiając przy tym, że czujesz się, jakbyś siedział przy stoliku obok. Używa słów tak naturalnie, jak inni oddychają powietrzem – i zawsze dobiera te właściwe, tak jak, według jego wyjaśnień, wymaga tego dobre pisanie tekstów piosenek.

Książka jest ułożona niczym „poniekąd-partytura”. Mamy tu Uwerturę, obszerne rozdziały stanowiące „zmiany tonacji w życiu Bricusse'a” – od a-moll do G-dur (Undiminished) – oraz Kodę. Poczucie muzykalności jest wszechobecne, co jest w pełni uzasadnione w przypadku człowieka odpowiedzialnego za takie przeboje jak Goldfinger, The Candy Man, Feeling Good czy Talk To The Animals. Jak ujął to Elton John w jednej z sześciu przedmów napisanych przez supergwiazdy: „Każdy, kto napisał What Kind Of Fool Am I? oraz My Old Man's A Dustman, powinien cieszyć się wiecznym poważaniem”.

Jak sam otwarcie przyznaje, Bricusse to mistrz „name-droppingu”; poświęcił temu nawet Uwerturę. Na przestrzeni czterech akapitów w rozdziale Cis rzuca nazwiskami piętnastu gwiazd. Nie jest to jednak pretensjonalne – to po prostu odzwierciedlenie elitarnych kręgów, w których stale się obracał, oraz gwiazd, które były jego codziennymi towarzyszami.

Okazuje się to również jednym z tych istotnych przypomnień, że gwiazdy to tylko ludzie – być może znani i uwielbiani, ale mimo wszystko ludzie. Opowieści o Avie Gardner uciekającej przed prasą, Seanie Connerym na drzewie czy pupilu Yvette Mimieux, sikającej dorosłej samicy jaguara, to historie o życiu, a nie o pomnikach.

Narracja obejmuje wiele wątków: od prób Bricusse'a zorganizowania spotkania Stephena Sondheima z Beatlesami w Londynie, by Sondheim mógł porozmawiać o muzyce z Lennonem, przez historie o lekko wstawionej Rachel Roberts szczekającej jak pies w nadziei na angaż przy dubbingowaniu głosów zwierząt w Doktorze Dolittle, oraz niekończące się, sekretne szkody wyrządzone przez Davida Merrick'a spektaklowi Pickwick przed jego premierą na Broadwayu, aż po naukę Barbry Streisand nienagannego angielskiego akcentu do filmu W pogodny dzień zobaczysz przyszłość, spotkanie młodego Anthony'ego Newleya na statku wycieczkowym, znalezienie Lizy Minnelli śpiącej z półmiskiem serów na piersiach, czy audiencję u „Boga” (czyli Cole'a Portera) potajemnie zaaranżowaną przez wspaniałą aktorkę Beatrice Lillie. Gwiazd i anegdot jest tu bez liku.

Brickman i Newberg, jak nazywają siebie Bricusse i Newley, próbując infiltrować zdominowany przez społeczność żydowską krajobraz teatru muzycznego w USA, okazują się świetnym tematem na film o kumplach, a nawet musical typu jukebox. Dodajmy do tego Joan Collins, którą Bricusse opisuje jako ustępującą jedynie Sammy'emu Davisowi Jr. w iście olimpijskiej zdolności do cieszenia się życiem, oraz miłość życia Bricusse'a, Evie, a otrzymamy kwartet przyjaciół – prawdziwych bratnich dusz – którzy mogliby stać się centrum każdego filmu czy musicalu.

Są tu momenty żalu i bólu, jak i chwile przezabawne i pełne czystej radości. To przez Lizę Minnelli Bricusse nigdy nie napisał słów do głównego motywu w Amerykaninie w Paryżu. Noc, podczas której Sammy Davis Jr. zabawiał aktorów londyńskich scen do 5 rano podczas specjalnego występu w Palladium. Zagranie va banque z Rexem Harrisonem poprzez przyjęcie jego rezygnacji i obsadzenie Christophera Plummera jako doktora Dolittle, a potem patrzenie, jak Harrison błaga o przywrócenie. Przemyślenia na temat nagród Tony po spektaklu Jekyll & Hyde. Żal z powodu niemal całkowitego wykluczenia go z prac nad Charlie i fabryka czekolady, mimo oszałamiającego sukcesu filmu Willy Wonka. Cudowna zabawa podczas kręcenia Victor/Victoria. Petula Clark zmagająca się z nagraniem właściwej wersji „You and I”.

To celebrycka „poniekąd-biografia”, która w swojej galerii barwnych postaci, porywającej prozie i głębokich przemyśleniach jest niemal dickensowska. Niezwykle wciągająca i absolutnie urzekająca, emanuje stylem – a wszystko to spaja złota nić miłości: miłości do życia, do Evie, do przyjaciół, do muzyki i do śmiechu.

Ogromna przyjemność i prawdziwa gratka.

Kup własny egzemplarz Pure Imagination: A Sorta-Biography na Amazon.co.uk

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS