Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Seth Rudetsky i Cheyenne Jackson – koncert online ✭✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

julianeaves

Share

Julian Eaves recenzuje występ Setha Rudetsky'ego i Cheyenne'a Jacksona w ramach najnowszej odsłony koncertowego cyklu The Seth Concert Series, transmitowanego online.

The Seth Rudetsky Concert Series – Cheyenne Jackson

Niedziela 2 sierpnia i poniedziałek 3 sierpnia

Transmisja online

5 gwiazdek

Krystalicznie czyste, pełne blasku tony zachwycającego tenora Cheyenne'a Jacksona rozbłysły feerią barw dźwięku w „Stand By Me” (Leiber i Stoller) na otwarcie najnowszego z wspaniałych kabaretów online Setha Rudetsky'ego.  Cheyenne (przez bliskich nazywany czasem „Shy”) prezentował się nienagannie w stylowej marynarce w odcieniu błękitu Yvesa Kleina i białej koszuli, a jego jasne oczy lśniły w niezwykle efektowny sposób.  To wspaniały ambasador dalekiego zachodu USA – pogranicza północnego Idaho i stanu Waszyngton, gdzie zimą spadają dwa metry śniegu, a młody Cheyenne musiał przedzierać się przez zaspy po kubek wody czy do wychodka.  Zresztą, jeśli widzieliście film, który przyjął tytuł od tej otwierającej piosenki, z pewnością domyślacie się głębi emocjonalnej, jaką obiecywał ten występ.

Następny w kolejności był utwór „Something's Coming” Stephena Sondheima z „West Side Story” Leonarda Bernsteina (to skomplikowana historia), który ukazał tęsknotę i determinację chłopaka pragnącego czegoś innego, bardziej ekscytującego, tam, gdzieś...  Cheyenne dysponuje fenomenalnym głosem o dramatycznym zacięciu, płynnie przechodząc od potężnego uderzenia do niemal przezroczystego pianissimo, czasem swobodnie oplatając tekst, a czasem wyśpiewując historię z taką siłą, że chce się podążyć za nim w nieznane.  „Besame mucho” (angielski tekst Sunny’ego Skylara do aranżacji Consuelo Velasquez opartej na melodii Enrique Granadosa), było zaproszeniem tak oczywistym, jakiego mógłby zapragnąć nawet najbardziej nieugięty słuchacz, a Jackson po mistrzowsku wykorzystał tu swój niższy, barytonowy rejestr o barwie miodu i melasy.  Cały ten warsztat wokalny wypracował ponoć sam, po prostu słuchając innych, wybitnych śpiewaków i podążając głosem tam, gdzie oni – bez względu na wysokość dźwięków.

Seth Rudetsky i Cheyenne Jackson

Miał też mnóstwo szczęścia, bo musiał uzbroić się w cierpliwość aż do połowy dwudziestego roku życia, pozwalając swojemu głosowi dojrzeć, zanim poczuł impuls do przeprowadzki do Nowego Jorku i zostania dublerem Marka Kudischa (wcześniej, po przeprowadzce do Seattle, był jego dublerem w produkcji objazdowej).  Kudisch wyświadczył mu przysługę życia, czyniąc go swoim zastępcą na Broadwayu, co po zaledwie sześciu tygodniach zaowocowało dwutygodniowymi występami w głównej roli, gdy Kudisch wyjechał śpiewać w operze.  To „coś”, co miało nadejść, w końcu nadeszło!  Tak, życie bywa aż tak szalone: jeśli ktokolwiek kiedyś zakwestionuje wiarygodność fabuł musicali, niech spojrzy na zwariowaną rzeczywistość, która za nimi stoi.

Warto wspomnieć, że w tym tygodniu program zyskał nową, odświeżoną oprawę wizualną z wstawką dla Setha podczas śpiewanych numerów, a tryb split-screen zachowano tylko dla rozmów, co świetnie komponowało się z uspokajającym tłem w odcieniach błękitu i lila.  Technologia idzie naprzód – zdarzały się drobne usterki dźwiękowe, ale nic, z czym nie dałoby się żyć.  Dowcipnie dobrane „A Little Less Conversation” z inspirowanego Elvisem musicalu „All Shook Up” (pierwsza główna rola Cheyenne'a) pokazało jego rock'n'rollowy pazur i to z uderzeniem w wysokie C!  Wcześniej bez trudu wyciągnął niskie G, co daje mu imponującą rozpiętość dwóch i pół oktawy.  To marzenie każdego reżysera castingu!  „Don't Walk Away”, bogata aranżacyjnie melodia ELO z uroczo zwariowanego „Xanadu”, była kolejnym popisem jego wysokiego, lirycznego tenora.

Następnie przenieśliśmy się w klimaty filmowego amanta z lat 40., niemal w stylu Cheta Bakera, przy dźwiękach „Old Devil Moon” z „Finian's Rainbow” (Burton Lane-E.Y. Harburg).  Zaraz potem Cheyenne zaśpiewał własną kompozycję – piękną, inspirowaną folkiem pieśń dedykowaną zmarłemu ojcu: „It's OK to be gentle, / It's OK to be kind”.  Później opowiedział nam o małżeństwie ze swoim mężem, Jasonem, i ich wspólnym życiu, które brzmi jak ideał: dzieci, domowe obiady każdego dnia – to piękne, godne pozazdroszczenia życie.  Nie zabrakło też nutki pikanterii: „Teenage Dream” Katy Perry (z refrenem „Don't Ever Look Back”) okazał się idealnym wyborem na ten moment kabaretu, płynnie przechodząc w świetny numer z „Goło i wesoło” (The Full Monty) – przepiękną, utrzymaną w klimacie country piosenkę Davida Yazbeka „Like The Breeze Off The River”.  Całość była cudownie podnosząca na duchu.

I tak dotarliśmy do „Hope” Jasona Roberta Browna z 2016 roku – utworu będącego poniekąd hymnem ery Trumpa, choć o ile mi wiadomo, prezydent USA nie odtwarza go na swoich wiecach.  Piosenka ta jednak idealnie pasuje do ostatnich sześciu miesięcy tych „dziwnych czasów”.  Następnie powróciliśmy do spektaklu, który odniósł sukces na Broadwayu, ale nigdy nie dotarł na West End: „The Roar Of The Greasepaint, The Smell Of The Crowd” Lesliego Bricusse'a i Anthony'ego Newleya, ze słynnym i soczystym „Feeling Good”.  Finał należał do bardziej swojskiego, zawsze urokliwego utworu Johna Denvera „Leaving On A Jet Plane”, który odśpiewała cała rodzina Jacksonów – dwaj tatusiowie i dwójka dzieci.  Idealna rozrywka dla całej rodziny.

STRONA INTERNETOWA THE SETH RUDETSKY CONCERT SERIES Przeczytaj naszą recenzję Norm Lewisa Przeczytaj naszą recenzję Megan Hilty Przeczytaj naszą recenzję Audry McDonald

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS