Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Spirited Away w London Coliseum ✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

pauldavies

Share

Paul T Davies recenzuje Spirited Away: W krainie bogów – najnowszą sceniczną adaptację dzieła Studia Ghibli wystawianą w London Coliseum.

Kanna Hashimoto. Fot. Johan Persson Spirited Away: W krainie bogów

London Coliseum

4 czerwca 2024

4 Gwiazdki

Po ogromnym sukcesie inscenizacji Mój sąsiad Totoro, przyszedł czas na kolejny hit Studia Ghibli – Spirited Away: W krainie bogów. Uważany za najbardziej dopracowane i ulubione arcydzieło animacji Hayao Miyazakiego, spektakl ten jest bez wątpienia wystawnym i widowiskowym pokazem. To popis zdyscyplinowanego ruchu, znakomitej choreografii i zdumiewającej sztuki lalkarskiej. Nasza bohaterka, Chihiro, trafia do fantastycznego świata, w którym jej rodzice zostają zamienieni w świnie po tym, jak bez pozwolenia skosztowali potraw z bankietu czarnoksiężnika. Dziewczynka napotyka korowód dzikich duchów, chłopców-smoków w stylu emo i gigantyczne niemowlęta, a wszystkim tym rządzi zła królowa, budząca skojarzenia z Margaret Thatcher. Akcja ani na chwilę nie nuży, choć z każdą kolejną sceną spektakl zaczyna sprawiać wrażenie nieco przeładowanego. Mimo widowiskowości, ludzki wymiar tej podróży gubi się momentami, a emocje stają się nieco płaskie. Osobiście chwilami czułem się zagubiony – oglądanie sztuki w języku japońskim z napisami po bokach sceny sprawiało, że czasem musiałem wybierać między patrzeniem na akcję a czytaniem tekstu. Tak czy inaczej, całość mocno przypomina Alicję w Krainie Czarów.

Kanna Hashimoto (Chihiro) i Kotaro Daigo (Haku). Fot. Johan Persson

Akcja toczy się na wielopoziomowej scenografii łaźni autorstwa Jona Bausora, a lalki Toby’ego Olie są często zachwycające, choć żabia postać przywodzi na myśl Muppet Show. Podczas wieczoru, w którym uczestniczyłem, Momoko Fukuchi stworzyła przekonującą i szczerą kreację Chihiro, Hikaru Yamano jako Bez twarzy był eteryczny i magnetyczny, a Mari Natsuki wypadła wspaniale w podwójnej roli Yubaby i Zeniby. W obsadzie jest jednak tyle osób, że Chihiro zaczyna sprawiać wrażenie nieco przytłoczonej. Przy czasie trwania bliskim trzech godzin, spektakl może stać się testem wytrzymałości, a podróż pociągiem do „Grzęzawiska” wydaje się trwać dłużej niż kurs brytyjskich kolei w feralny wieczór.

Zespół Spirited Away: W krainie bogów. Fot. Johan Persson

Mimo to znajdziemy tu mnóstwo powodów do radości, w tym cudowny powietrzny lot smoka, a klasyczna ścieżka dźwiękowa Joe Hisaishiego jest brawurowo wykonywana przez orkiestrę na żywo. Fani filmu będą zachwyceni wiernością adaptacji. Widzowie nieznający oryginału mogą jednak uznać całość za nieco chłodną i sterylną – olśniewającą wizualnie, lecz momentami pozbawioną głębi emocjonalnej.

 

 

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS