Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: The Canary and the Crow, Teatr Arcola w Londynie ✭✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

julianeaves

Share

Julian Eaves recenzuje spektakl „The Canary and the Crow” zespołu Middle Child Theatre Company, wystawiany obecnie w londyńskim Arcola Theatre.

Zdjęcie: the Other Richard The Canary and the Crow

Arcola Theatre, Londyn

20 stycznia 2020 r.

5 Gwiazdek

Zarezerwuj Bilety Po sukcesie musicalu „SIX”, nadszedł czas na kolejny fenomen teatru muzycznego, o którym mówi cały kraj! To oszałamiający debiut scenarzysty i aktora Daniela Warda, wspieranego muzycznie przez partnerującego mu na scenie DJ-a Preza 96 (czyli aktora Nigela Taylora) oraz kompozytora Jamesa Frewera. To najbardziej bezpśrednie i energetyczne doświadczenie z pogranicza koncertu i teatru (tzw. gig-theatre), jakie można sobie wyobrazić. Spektakl powstał na zamówienie pochodzącej z Hull grupy Middle Child Theatre Company i po ubiegłorocznym triumfie w Paines Plough na Edinburgh Fringe, powraca w jeszcze większej i śmielszej formie, błyskawicznie wyprzedając bilety w Arcola Theatre. To po prostu wbija w fotel.

Zdjęcie: The Other Richard

Wchodząc na widownię, trafiamy w sam środek trwającej już imprezy: Ward i Taylor rozkręcają publiczność, zagrzewając do zabawy, klaszcząc i krzycząc, by błyskawicznie zjednać sobie tłum. Gdy emocje nieco opadają, Ward wprowadza nas w historię opartą na jego własnych doświadczeniach jako aktora mniejszości etnicznej w zdominowanej przez białych szkole teatralnej. Iskrą, która zapoczątkowała proces twórczy, był wykład gościnny jednego z czołowych czarnoskórych aktorów w kraju. Ward umiejętnie łączy bezpośrednie zwroty do widzów, rymowany rap i odgrywanie scen z dzieciństwa ze spontaniczną interakcją, by poruszyć ważne i bolesne kwestie dzisiejszego wielokulturowego, lecz pełnego napięć świata. Całość z ogromnym urokiem wspiera Prez 96, a aktorsko i muzycznie dopełniają Rachel Barnes i Laurie Jamieson, oboje fenomenalni w swoich licznych wcieleniach.

Zdjęcie: The Other Richard

Fakt, że ten magiczny kwartet potrafi wyczarować taki kalejdoskop zdarzeń i nastrojów, to w dużej mierze zasługa precyzyjnie przemyślanej produkcji: Ryan Harston dba o dynamikę, pozostając w idealnej harmonii z oszczędną, lecz ostrą jak brzytwa reżyserią Smitha. Jessica Addinall oświetla każdy moment w wyjątkowy sposób, wydobywając „prawdę” z każdego słowa i gestu (co dla autora jest kluczowe), a Ed Clarke do perfekcji miksuje dźwięki – w mgnieniu oka przechodząc od szorstkiego tremolo wiolonczeli po ciepły, ciężki grunge, by za chwilę zaserwować nam niesamowite duety sprzecznych form artystycznych. Absolutna rewelacja!

Zdjęcie: The Other Richard

Sama historia jest pełna niespodzianek, a zaczyna się od sprytnego zapożyczenia z bajki Ezopa o dwóch ptakach rywalizujących o miano najpiękniej śpiewającego. Ten mitologiczny sznyt pozwala podnieść codzienną, szkolną opowieść do wymiaru uniwersalnego. Ward cofa czas do momentu, gdy jako 10-latek został wybrany do elitarnej szkoły typu grammar school – co okazało się pierwszym krokiem w próbie uczynienia z niego „akceptowalnego czarnoskórego” przez społeczeństwo. Jednak w przypadku Warda, system trafił na godnego przeciwnika. Artysta ani myślał podporządkować się narzuconemu przez innych planowi (to z pewnością lekcja dla wielu). Mirroring rzeczywistości, o którym pisał Szekspir, każąc aktorom „trzymać zwierciadło przed naturą” i „być wiernym samemu sobie”, wybrzmiewa tu wyjątkowo mocno. Krzepiące jest to, że w kraju, gdzie tak wielu zdaje się rezygnować z integralności, słyszymy głos, który z taką mocą walczy o zachowanie tych fundamentalnych wartości.

Zdjęcie: The Other Richard

Spektakl w Arcola Theatre nie potrwa długo, ale podejrzewam, że o tym tytule – i o kolejnych pomysłach Warda – usłyszymy jeszcze nie raz. Narodziła się gwiazda.

Grali do 8 lutego 2020 r.

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS