Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Eric and Ern w Duke Of York's Theatre w Londynie ✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

pauldavies

Share

Paul T Davies recenzuje „Eric and Ern”, widowisko w hołdzie duetowi Morecambe i Wise, wystawiane w Duke Of York's Theatre w Londynie.

Eric and Ern

Duke of York’s Theatre, Londyn.

2 lutego 2020 r.

4 gwiazdki

Zarezerwuj bilety – 9 lutego

Kiedyś zapytano mnie, do jakich historycznych momentów w teatrze chciałbym się przenieść, gdyby podróże w czasie były możliwe. Odpowiedziałem to, co wypada powiedzieć doktorowi teatrologii: że chciałbym zobaczyć spektakl w Globe za czasów Szekspira, móc osobiście ocenić kunszt Laurence’a Oliviera na scenie czy być na premierze „Czekając na Godota” w Arts Theatre. Prawda jest jednak taka, że oddałbym to wszystko, by jeszcze raz poczuć atmosferę koncertu ABBY na Wembley w 1979 roku (ale tym razem z miejscem bliżej sceny) i znaleźć się na nagraniu jednego z legendarnych programów świątecznych Morecambe’a i Wise’a. Cóż, wczoraj wieczorem, oglądając wspaniały hołd złożony Ericowi i Ernowi przez Iana Ashpitela i Jonty’ego Stephensa, byłem tak blisko tego marzenia, jak to tylko możliwe.

Dla wielu osób z mojego pokolenia Morecambe i Wise to najlepszy duet komediowy wszech czasów. Kluczem do ich sukcesu była głęboka przyjaźń – Ashpitel i Stephens również prywatnie są świetnymi kumplami, co wyraźnie czuć w ich występach. Zobaczymy tu wszystkie klasyki: od rutyny z papierową torbą (która wywołuje salwy śmiechu), przez taniec z uderzaniem się po twarzach i wspólne łóżko, aż po numer ze striptizerką i – co za radość! – „Andre Preview”, który panowie sprytnie zaadaptowali, dodając mu autorskiego sznytu jako duet.

W rzeczywistości adaptacja tych skeczy wychodzi im znakomicie. Dodatkowym atutem londyńskich przedstawień jest udział wspaniałej Ruthie Henshall jako muzycznego gościa. Ruthie wykazuje się genialnym dystansem do siebie – numer z Shirley Bassey, w którym Eric i Ern psuli jej występ jako niekompetentna ekipa techniczna, został tu pięknie przerobiony na scenę, w której Henshall śpiewa „Send in the Clowns”, a panowie wchodzą jako klauni i niezdarnie próbują modelować balony! Z kolei jej wykonanie „She Used To Be Mine” z musicalu „Waitress” w drugiej połowie show jest wręcz oszałamiające.

Są momenty, w których skecze można by nieco skrócić – numer brzuchomówcy rozpoczynający drugi akt mógłby być o połowę krótszy; po antrakcie przydałoby się coś bardziej skondensowanego, by od razu wciągnąć widownię z powrotem w rytm spektaklu. Zrozumiałe jest też, że brakuje słynnych sztuk „napisanych przez Erna” – logistyka związana z angażowaniem dodatkowych gwiazd i aktorów prawdopodobnie stanowi zbyt dużą przeszkodę. Ale to drobne uwagi przy tak radosnej dawce nostalgii, odtworzonej przez dwóch wykonawców będących w szczytowej formie komediowej. Żarty sypią się tu gęsto od samego początku, a z czasem jest ich tylko więcej i więcej! Drugi londyński występ w Duke Of York's Theatre odbędzie się w niedzielę 9 lutego. „Eric and Ern” gościć będą również w Richmond Theatre 27 lutego. Zarezerwuj bilety.

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS