Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Metamorfoza (Przemiana), Mercury Theatre Colchester (w trasie) ✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

pauldavies

Share

Paul T Davies recenzuje „Przemianę” Kafki w Mercury Theatre w Colchester w ramach trasy koncertowej spektaklu.

Przemiana (Metamorphosis), Mercury Theatre, Colchester (W trasie), 7 listopada 2023, 4 gwiazdki Strona internetowa Frantic Assembly Po dekadach, w których adaptacja klasycznego opowiadania Kafki pióra Stevena Berkoffa fascynowała studentów i teatry offowe, każda nowa inscenizacja jest mile widziana. To świeże spojrzenie autorstwa poety i legendy Lemna Sissaya oraz potężnej grupy teatru ruchu Frantic Assembly trafia prosto w dziesiątkę, poruszając główny temat sztuki – niszczący wpływ kapitalizmu na ludzkie ciało i duszę. Jednak o ile Berkoff zaczynał swoją adaptację dynamicznie od samego początku opowieści, ta wersja potrzebuje sporo czasu, by nabrać tempa. Biorąc pod uwagę nasze dzisiejsze zainteresowanie tożsamością i jej kształtowaniem, początkowa sekwencja, w której Gregor i jego siostra Grete przymierzają różne pozy i nastroje na użytek świata zewnętrznego, ma sens, ale jest zbyt długa. Dodatkowo – co jest drobnym mankamentem produkcji – ścieżka dźwiękowa bywa głośna i inwazyjna, często zagłuszając słowa poety. Znalezienie właściwej równowagi między teatrem fizycznym a słowem mówionym zajmuje twórcom dłuższą chwilę.

Produkcję napędza nadzwyczajna rola Felipe Pacheco jako Gregora. Jego niesamowita sprawność gimnastyczna sprawia, że w miarę upływu spektaklu staje się on coraz bardziej owadzi. Scenograf Jon Bauser stworzył genialną konstrukcję z ukrytymi półkami i zakamarkami, na których Pacheco może zawisnąć – pomysłowe wykorzystanie oprawy oświetleniowej to jeden z najjaśniejszych punktów przedstawienia. Hanna Sinclair Robinson świetnie ukazuje dorastanie i ciekawość Grete oraz jej lojalność wobec Gregora, natomiast Joe Layton budzi grozę jako Główny Prokurent i odpychający lokator. Rodzice w pierwszym akcie pozostają nieco w cieniu, by wysunąć się na pierwszy plan w części drugiej. Wyśmienita jest sekwencja pokazująca miażdżący wpływ pracy na Pana Samsę (Troy Glasgow), zagrana bardzo przekonująco, a Louise Mai Newberry doskonale oddaje hart ducha kobiety, która dostosowuje się, by przetrwać i wychować rodzinę.

Niektóre sceny są rozciągnięte do granic wytrzymałości – na przykład mantra Pana Samsy „biedny nie może wybierać” jest nadużywana. Spektakl prawdopodobnie zyskałby jako dynamiczne dziewięćdziesięciominutowe doświadczenie bez przerwy, co pozwoliłoby wyraźniej dostrzec metamorfozę całej rodziny. Przy tak wielu charakterystycznych dla Frantic Assembly zabiegach, pomyślałem momentami, że byłaby to świetna sztuka czysto pantomimiczna, jednak tekst lśni najmocniej wtedy, gdy scenariusz dostaje przestrzeń do oddechu. Spektakl w trasie, szczegóły na stronie Home | Frantic Assembly

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS