Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Nightfall w Bridge Theatre ✭✭✭

Opublikowano

Autor:

pauldavies

Share

Paul T Davies recenzuje sztukę Barney'ego Norrisa pt. Nightfall, wystawianą obecnie w Bridge Theatre.

Claire Skinner (Jenny) i Sion Daniel-Young (Ryan) w spektaklu Nightfall. Fot. Manuel Harlan Nightfall

The Bridge Theatre

9 maja 2018

3 Gwiazdki

Zarezerwuj bilety

To już trzecia produkcja, a Bridge Theatre wciąż pozostaje główną gwiazdą wieczoru. Przy Nightfall teatr został przekonfigurowany na scenę typu thrust, co po raz kolejny zmieniło dynamikę między sceną a widownią – to naprawdę cudowna przestrzeń. Jednak w przypadku czteroosobowego dramatu wiejskiego Barney'ego Norrisa, to samo rozwiązanie obnaża ograniczenia scenariusza; odnosi się wrażenie, że tekst gubi się w ogromie gmachu, a postacie nie są w pełni uformowane, by wykorzystać potencjał tej historii.

Claire Skinner (Jenny) i Ukweli Roach (Pete) w spektaklu Nightfall. Fot. Manuel Harlan

To nie jest sielankowy obrazek z wiejskiej pocztówki; rodzina wciąż próbuje pogodzić się ze śmiercią ojca w 2016 roku. Matka, Jenny, nie potrafi ruszyć z miejsca, popada w długi i zmierza w stronę alkoholizmu, kurczowo trzymając się wyidealizowanej wizji męża i przeszłości. Jej dzieci, Ryan i Lou, to ucieleśnienie „pokolenia najmu”, uwięzionego w martwym punkcie bez bezpieczeństwa finansowego, które na zawsze pozostaje poza ich zasięgiem. Przyjaciel rodziny Pete, były chłopak Lou, wraca do ich życia po wyjściu z więzienia za napad, a dawne uczucie między nim a dziewczyną odżywa.

Ophelia Lovibond (Lou), Claire Skinner (Jenny), Sion Daniel-Young (Ryan) i Ukweli Roach (Pete) w spektaklu Nightfall. Fot. Manuel Harlan

Przyznam, że lubię teatralne metafory tak samo jak każdy bywalec teatru, ale tutaj rurociąg dzielący farmę – zainstalowany, jak się okazuje, przez ojca głównie po to, by zrobić na złość sąsiadowi – równie dobrze mógłby mieć namalowany na boku napis „Brexit”. Niekończące się dyskusje o tym, czy zostać, czy opuścić ziemię, stają się z czasem nużące. Sztuka zaczyna się od sceny, w której Ryan i Pete spuszczają paliwo z rurociągu, by zdobyć środki na spłatę długów. Pierwszy akt jest dość niespójny, ale kończy się urokliwymi, spontanicznymi oświadczynami, które dają Lou szansę na ucieczkę z farmy i przeprowadzkę do Dubaju wraz z Ryanem.

Sion Daniel-Young (Ryan), Claire Skinner (Jenny), Ophelia Lovibond (Lou) i Ukweli Roach (Pete) w spektaklu Nightfall. Fot. Manuel Harlan

Obsada jest znakomita i ciężko pracuje, by zatuszować niedociągnięcia scenariusza. Claire Skinner, grająca rolę zawieszoną gdzieś między pogrążoną w żałobie wdową a nadmiernie kontrolującą seniorką rodu, świetnie osadza Jenny w rzeczywistości, szczególnie oddając ból samotności. Ophelia Lovibond trafnie oddaje tęsknotę Lou za wyjazdem i rozpoczęciem życia z dala od korzeni, gdzie każdy uścisk bliskich staje się ciężarem. Sion Daniel-Young jest doskonały jako Ryan, emanując desperackim optymizmem przy jednoczesnej świadomości realiów; to on jest jedyną osobą, która mogłaby uratować farmę. Z kolei Ukweli Roach jako Pete idealnie portretuje młodego człowieka, który dostał drugą szansę i jest zdeterminowany, by ją wykorzystać. Mam jednak poczucie, że Norrisowi nie udaje się doprowadzić akcji do dramatycznego szczytu – bohaterom wybacza się błędy, a stawka ostatecznie nie rośnie.

Inscenizacja Lauriego Sansoma ma jednak dobre tempo, scenografia Rae Smith jest wyśmienita, a Norrisowi nie brakuje świetnych puent. Niemniej jednak Nightfall wydaje się utworem stworzonym raczej do kameralnych przestrzeni Dorfman czy Royal Court Upstairs (gdzie wcześniej w tym roku wystawiano mroczniejszą, lecz trafniejszą wiejską sztukę Gundog). Budzi to również pytanie, jak w Bridge Theatre odnajdzie się Laura Linney w nadchodzącym monodramie My Name is Lucy Barton.

ZAREZERWUJ BILETY NA NIGHTFALL W BRIDGE THEATRE

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS