Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Shoe Lady, Lockdown Theatre Festival ✭✭✭

Opublikowano

Autor:

pauldavies

Share

Paul T Davies recenzuje słuchowisko Shoe Lady autorstwa E.V. Crowe, zaprezentowane w Radio 4 w ramach Lockdown Theatre Festival i dostępne w serwisie BBC Sounds.

Shoe Lady

Lockdown Theatre Festival, BBC Radio 4

3 gwiazdki

Słuchaj teraz Festiwal, zainicjowany przez aktora Bertiego Carvela jako kreatywna i pozytywna odpowiedź na pandemię, przenosi na falę radiowe produkcje, których wystawianie zostało przerwane lub miały dopiero zadebiutować, gdy teatry zostały zamknięte w marcu.  Sztuka Shoe Lady w reżyserii Vicky Featherstone nie dokończyła swojego cyklu w Royal Court. Główna bohaterka, Viv, gubi but – poprzez ten prosty fakt posiadania tylko jednego buta, tekst analizuje presję wywieraną na kobiety zarówno w życiu domowym, jak i zawodowym. To jej jedyna para, a każda inna, którą pożycza lub przymierza, rani jej stopę. Ból narasta wraz z rozwojem akcji, gdy bohaterka próbuje dopasować się do ról, które są sprzeczne i dla niej nieodpowiednie.

Katherine Parkinson w roli Viv w pełni wykorzystuje swój komediowy talent w tym niemalże monologu, który jest wewnętrzny, a momentami wręcz maniakalny. Jej stopa krwawi, zasłony do niej mówią, a tempo dnia staje się niemal szalone – można odnieść wrażenie, że Alicja wchodzi do Krainy Czarów (Underground). Choć tracimy wizualny aspekt jej utykania, braki te rekompensuje głos dziecka czytającego didaskalia oraz muzyka Matthew Herberta, która świetnie oddaje ten nieustanny taniec w stylu Czerwonych Trzewików. Z perspektywy czasu ciekawie słucha się rozważań Viv o presji czasu i obowiązkach zawodowych. Ironią losu brzmią jej słowa: „Nie musisz brać prysznica każdego dnia”, co dla wielu z nas stało się realną opcją podczas izolacji. Obserwując, jak zmaga się z widmem redukcji etatów, kradzieżą butów i próbą odzyskania stabilności, nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że lockdown mógłby być dla niej wybawieniem.

Miejscami odniosłem wrażenie, że sztuka jest nieco zbyt dosłowna, a gdy Viv zaczyna śpiewać, miałem poczucie, że nic to nie wnosi do fabuły i służy raczej jako wypełniacz. To dość drobny utwór i przyznaję, że w adaptacji mógł on stracić pewne atuty; jestem pewien, że antynaturalizm Crowe lepiej sprawdza się na deskach teatru. Niemniej jednak, towarzystwo Parkinson jest zawsze wartościowe, a fakt, że wszystkie spektakle nagrano w domach aktorów, zasługuje na podziw – jakość dźwięku jest znakomita.

Posłuchaj słuchowiska Shoe Lady

 

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS