WIADOMOŚCI
RECENZJA: Absolwent, West Yorkshire Playhouse ✭✭✭✭
Opublikowano
Autor:
Jonathan Hall
Share
Jack Monaghan jako Benjamin i Catherine McCormack jako pani Robinson. Zdjęcie: Manuel Harlan Absolwent
West Yorkshire Playhouse
3 maja 2017
4 Gwiazdki
Kiedy byłem nastolatkiem pędzącym życie na hormonach i płatkach Weetabix, siedziałem pewnej nocy do późna, żeby obejrzeć „Absolwenta” – jak się okazało, podobnie jak większość chłopaków z mojej klasy. Wtedy moja sympatia leżała całkowicie po stronie Benjamina, młodego, zniechęconego tytułowego absolwenta, uwiedzionego przez żonę przyjaciela swojego ojca, legendarną panią Robinson, który jednak odnajduje prawdziwą miłość u jej córki. Dziś, oglądając sceniczną adaptację filmu autorstwa Terry’ego Johnsona, stwierdzam, że ponad trzydzieści lat różnicy sprawiło, iż jestem całkowicie po stronie pani Robinson… Ale na tym właśnie polega piękno historii Charlesa Webba, na której oparto film i sztukę; to trzeźwe i pełne empatii spojrzenie na mieszkańców przedmieść z klasy średniej oraz ich świat przyjęć koktajlowych i marzeń, basenów i złudzeń. Wszystkie postacie w każdym wieku – ojcowie i synowie, matki i córki – mogą zostać zrozumiane i wzbudzać współczucie.
Jack Monaghan jako Benjamin i Emma Curtis jako Elaine Robinson. Zdjęcie: Manuel Harlan
„Powiem ci tylko jedno słowo, Ben”, mówi pan Robinson na przyjęciu wydanym na cześć absolwenta, „Plastik”. Takie kwestie podsumowują ten cały skrzywiony świat, w którym łatwiej jest uciec od życia, zostając w łóżku, niż wstać i zmierzyć się z jego szarą, pędzącą rzeczywistością.
W sercu tej opowieści leży trójkąt miłosny, który w inscenizacji West Yorkshire Playhouse w reżyserii Lucy Bailey tętni życiem, wnikliwością i energią. Ben, grany z autentycznym lękiem i niezdarnością przez Jacka Monaghana, oraz entuzjastyczna, patrząca na świat przez różowe okulary Elaine (Emma Curtis) – równie żarliwa w swoich przekonaniach, co Ben mrukliwy w swoich – zakochują się w sobie podczas gorączkowych rozmów o Monie Lisie i płatkach Cheerios. Jednak ich konwersacje, zestawione ze światem potwornych podmiejskich przyjęć i równie marnych barów ze striptizem, wydają się jedynie naiwnym przekomarzaniem. A na wierzchołku tego trójkąta stoi legendarna pani Robinson; nieszczęśliwa w miłości, wewnętrznie rozdarta, uciekająca od rzeczywistości w burbon i seks, grana z genialnym, pełnym znużenia dystansem przez Catherine McCormack. Kiedy pojawia się na scenie, historia nabiera nowej dynamiki, pulsując energią, którą rozpozna każdy, kto ma serce. Oczywiście, woli uwieść Bena niż stawiać czoła życiu z mężem, który kiedyś jej śpiewał, a teraz tego nie robi. I oczywiście wykorzysta każdą uncję gniewu i manipulacji, na jaką ją stać, by powstrzymać kochanka przed randkowaniem z jej córką. To, że jej romans z Benem jest tylko odskocznią (co staje się jasne w komicznej scenie, w której Ben próbuje z nią, cóż, rozmawiać w łóżku), może czyni z niej wyrachowaną zołzę, ale to taka postać, z którą wszyscy możemy współczuć, gdy mierzy się z faktem, że młodość i uroda łączą siły, by zostawić ją w tyle.
Catherine McCormack jako pani Robinson. Zdjęcie: Manuel Harlan
Sztuka kreśli losy tego trójkąta miłości i pożądania w tempie, które bywa nierówne – niektóre sceny ciągną się zbyt długo, inne zaś to błyskawiczne winiety, kończące się, zanim zdążymy je zarejestrować. Jednak w porównaniu z filmem, spektakl zyskuje w finałowych scenach. Nie zdradzając zakończenia – uproszczona, triumfalna ucieczka znana z ekranu zostaje tu rozwinięta i rozłożona na czynniki pierwsze w sposób, który ukazuje perspektywę każdego z bohaterów w czymś, co przypomina niemal skowyt rozpaczy. Z wyjątkiem pani Robinson. Jej znużona sylwetka na krześle i powolne wypuszczenie dymu z papierosa są głośniejsze niż najgłośniejszy krzyk.
REZERWUJ BILETY NA ABSOLWENTA
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności