Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Grona gniewu, West Yorkshire Playhouse ✭✭

Opublikowano

Autor:

Jonathan Hall

Share

Grona gniewu

West Yorkshire Playhouse

24 maja 2017

2 gwiazdki

Zarezerwuj bilety W 2017 roku każda adaptacja „Gron gniewu” powinna otrzymać 5 gwiazdek za samą aktualność tematu. Powieść Johna Steinbecka z 1939 roku o wywłaszczonej rodzinie Joadów, która przemierza wrogie krainy, znosząc fizyczne trudy, uprzedzenia, wyzysk i rozczarowanie, to dokładnie taka historia, jaką teatry w Leeds, Southampton czy Nottingham powinny dziś opowiadać. Stalowa scenografia Laury Hopkins, składająca się z dwóch prostopadłościanów, budziła upiorne skojarzenia z obozowiskiem „Dżungla” w Calais – a to tylko jedna z wielu paraleli między gniewną opowieścią Steinbecka a wydarzeniami ostatnich lat.

Niestety, realizacja produkcji nie dorównała intencjom. Częściowo winny był scenariusz; epicka, zamaszysta proza Steinbecka, tocząca się miarowym tempem, została przełożona na sceny, które sprawiały wrażenie nużących, a nie naglących. Rozciągnięte dialogi na początku, osłabiające dramatyzm, być może oddawały upał i beznadzieję życia w dotkniętej suszą Oklahomie, ale utrudniały widzom emocjonalne związanie się z bohaterami. Połączenie specyficznych akcentów i akustyki sprawiło, że niektórzy mieli wręcz problem z rozeznaniem się, kim właściwie są poszczególni członkowie rodziny Joadów. Kwestie techniczne również nie pomagały – na przykład fakt, że Granmę (energetyczna Pamela Merrick) widzimy na scenie właściwie tylko raz, uniemożliwiał przejęcie się jej śmiercią kilka scen później.

Produkcja musiała włożyć wiele wysiłku, by zrekompensować te braki, co udało się tylko połowicznie dzięki sporadycznym, magicznym momentom, takim jak postać w świetle reflektora grająca upiorną melodię na pile. Podróż przez pustynię do Kalifornii została spowolniona przez rozwlekły wstęp; zabrakło też klarowności w inscenizacji – odniosłem wrażenie, że rodzina jedzie ciężarówką, podczas gdy osoba siedząca obok mnie była pewna, że podróżują na dachu pociągu. Rwane i nieraz przydługie przerywniki muzyczne Matta Regana mogły pasować do dysonansu w życiu bohaterów, ale nie współgrały z akcją, raczej hamując niż wzmacniając dramaturgię. W efekcie moment, w którym rodzina dociera do skąpanych w słońcu gajów pomarańczowych i nadziei, jaką miała być Kalifornia, nie stał się tak silnym punktem kulminacyjnym, jak planowano.

Wielka szkoda, bo w role bohaterów Steinbecka wcielili się zdolni aktorzy, zwłaszcza Julia Swift jako matka, która widziała, celebrowała i opłakiwała wszystko, co przyniósł jej los, zachowując przy tym hart ducha, oraz Andre Squire jako Tom – syn zmagający się z gniewem na niesprawiedliwość świata i pragmatyzmem, który zmusza go do pogodzenia się z nią.

Druga część przyniosła wyczekiwane przyspieszenie tempa. Konflikty migrantów z wyzyskującymi ich plantatorami dodały energii; przez scenę przetoczyły się konfrontacje, zabójstwa i pożary. Jednak i tu wkradł się chaos – postacie znikały z akcji w taki sposób, że zmuszony byłem zaglądać do programu, by przypomnieć sobie, kim byli i co się z nimi stało.

Na koniec słowo o zaangażowanym zespole statystów ze społeczności lokalnej. Mając w pamięci, jak genialnie wykorzystano taką grupę w niedawnym „Romeo i Julii”, przykro było patrzeć, że tutaj ich potencjał został tak zmarnowany.

Owszem, stanowili tło dla podróży Joadów, ale zbyt często pozostawali w bezruchu. Ich drzemiąca siła mogła być potężnym wsparciem dla tej niezwykle ważnej opowieści, którą każdy powinien zobaczyć.

Spektakl grany do 10 czerwca 2017

ZAREZERWUJ BILETY NA GRONA GNIEWU W WEST YORKSHIRE PLAYHOUSE

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS