Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Starsza pani znika (The Lady Vanishes), Richmond Theatre ✭✭✭

Opublikowano

Autor:

Matthew Lunn

Share

Matthew Lunn recenzuje „Starszą panią znika” w Richmond Theatre – spektakl prezentowany w ramach brytyjskiego tournée

Obsada spektaklu „Starsza pani znika”. Fot. Paul Coltas Starsza pani znika Richmond Theatre, 11 marca 2019 r.

3 gwiazdki

Harmonogram trasy po Wielkiej Brytanii Jednym z problemów przy adaptacji klasyki jest znalezienie sposobu na zaskoczenie widzów. Część z nich nie tylko dobrze zna fabułę, ale same elementy narracji mogą wydać się przestarzałe lub przewidywalne. Choć twórcom spektaklu Starsza pani znika udaje się znakomicie wyczarować sugestywną przedwojenną estetykę, akcja toczy się po utartych torach przez większość czasu, ustępując miejsca radosnemu chaosowi dopiero w finałowym akcie.

Sztuka oparta na klasycznym filmie Hitchcocka z 1938 roku rozgrywa się w pociągu jadącym z Wiednia do Zurychu, wypełnionym po brzegi europejskimi stereotypami. Starsza brytyjska guwernantka, Miss Froy (Juliet Mills), zaprzyjaźnia się z Iris (Lorna Fitzgerald) – beztroską młodą damą podróżującą do Londynu na własny ślub. Na swej drodze spotykają skrupulatnego austriackiego lekarza (Maxwell Caulfield), dwóch brytyjskich paniczy obsesyjnie oddanych krykietowi (Robert Duncan i Ben Nealon), pozbawionego poczucia humoru niemieckiego żołnierza (Joe Reisig) oraz ekspresyjnego włoskiego iluzjonistę. Nagle Miss Froy znika, a Iris wpada w panikę. Wszyscy pasażerowie zaprzeczają jednak, jakoby starsza pani w ogóle wsiadła do pociągu. Iris musi odkryć prawdę, korzystając z pomocy Maxa (Matt Barber) – młodzieńca, do którego na pozór pała jedynie niechęcią.

Spektakl ogląda się z przyjemnością, a momentami bywa wręcz wybitny. Nealon i Duncan wprowadzają mnóstwo ciepła do swojego duetu, nawet gdy ich żarty lądują równie ciężko co piłka na murawie stadionu krykietowego. Eric w wykonaniu Philipa Lowrie’ego – nieśmiały mężczyzna spędzający wakacje z kochanką – stanowi uderzający obraz ludzkiej słabości, podczas gdy Mills dba o to, by tytułowa dama była jednocześnie urocza i podejrzana. Śledzenie rozwijającej się zagadki przynosi łagodną satysfakcję, zwłaszcza że między Fitzgerald i Barberem z czasem rodzi się naturalna nic porozumienia. Niemniej jednak często brakuje tu dreszczyku emocji godnego Hitchcocka – dwugodzinny spektakl momentami się dłuży, a w scenariuszu znajduje się zbyt wiele pozbawionych napięcia dialogów i niejasnych motywacji.

Mimo pewnej rutyny, sztuka kończy się z iście spektakularną energią. Pięknie schoreografowany i cudownie farsowy finał to czysta rozrywka, która z nawiązką rekompensuje mało przekonujące wyjaśnienie zniknięcia Miss Froy. Obsada daje z siebie absolutnie wszystko, a każda kwestia wywołuje u publiczności okrzyki zdziwienia lub salwy śmiechu. Świadczy to o ogromnym potencjale spektaklu i mam nadzieję, że zespół znajdzie sposób, by w pełni go wykorzystać w dalszej części trasy.

Starsza pani znika to sympatyczne przedstawienie – bywa frustrujące, lecz momentami jest wręcz natchnione. Choć narracja nieco kuleje, częściowo przez schematyczność postaci, całość ratuje świetna obsada z wyśmienitymi kreacjami aktorskimi oraz porywający finał.

TRASA SPEKTAKLU STARSZA PANI ZNIKA PO WIELKIEJ BRYTANII

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS