Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Noises Off (Czego nie widać), Garrick Theatre, Londyn ✭✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

douglasmayo

Share

Douglas Mayo ocenia produkcję teatru Lyric Hammersmith – „Noises Off” (Czego nie widać), która właśnie przeniosła się na deskach Garrick Theatre w Londynie.

Noises Off

Garrick Theatre

4 października 2019

4 gwiazdki

Zarezerwuj bilety

Z jakiegoś powodu zawsze udawało mi się przegapić wznowienia „Noises Off”. Straciłem już rachubę, ile inscenizacji przeszło mi koło nosa. Na szczęście dla mnie, sztuka ta powraca na afisz regularnie, a fani odwiedzają ją znacznie częściej, niż prawdopodobnie chcieliby się przyznać.

Dziś wieczorem w końcu zrozumiałem dlaczego. „Noises Off” to komediowe złoto – farsa ze wszystkimi niezbędnymi elementami, tak po mistrzowsku skonstruowana przez Frayna, z fenomenalną obsadą, której wyczucie czasu i sprawność fizyczna powinny skłonić Ministerstwo Zdrowia do wywieszenia przed teatrem ostrzeżeń o treści: „Nie zapomnijcie o oddychaniu”. Widziałem widzów z twarzami czerwonymi od śmiechu, niemal na granicy hiperwentylacji; sam śmiałem się tak bardzo, że rozbolały mnie żebra, a teatr opuściłem z potężną czkawką od wspomnianego braku tchu.

Lisa McGrillis, Lloyd Owen, Sarah Hadland i Meera Syal. Fot.: Helen Maybanks. Powstała przed The Play That Goes Wrong i współczesnym „One Man, Two Guvnors” (mowa o genialnej adaptacji Richarda Beana, nie o oryginale Goldoniego), „Noises Off” śledzi losy katastrofalnej inscenizacji farsy zatytułowanej „Nothing On” – najpierw z perspektywy widowni, a później zza kulis, obserwując tę samą scenę od drugiej strony.

Meera Syal, Anjli Mohindra, Lloyd Owen i Sarah Hadland. Fot.: Helen Maybanks

Inscenizacja Jeremy'ego Herrina ma idealne tempo, z nienagannym ruchem scenicznym autorstwa Joyce Henderson i choreografią walk Rachel Cooper-Brown. Herrin zebrał genialny zespół, który widowiskowo rozpada się na kawałki wśród huku trzaskających drzwi i niezliczonych porcji sardynek.

Sarah Hadland, Richard Henders, Lisa McGrillis, Anjii Mohindra, Lloyd Owen, Adrian Richards, Daniel Rigby, Simon Rouse i Meera Syal muszą być fizycznie wycieńczeni po wygenerowaniu takiej dawki energii na scenie Garrick Theatre. To czysta radość dla oka, przyjemność, którą zamierzam powtórzyć i doświadczenie, które polecam z całego serca. Tylko pamiętajcie o oddychaniu!

 

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS