Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

WYWIAD Z EDYNBURGA: Sam Curtis Lindsay

Opublikowano

Autor:

pauldavies

Share

Wśród produkcji LGBTQ na tegorocznym Edinburgh Festival Fringe, reżyser Sam Curtis Lindsay stoi za sterami dwóch najbardziej intrygujących i głośnych spektakli: Burgerz oraz Scottee: Class. Paul T. Davies spotkał się z Samem, aby dowiedzieć się więcej o obu sztukach, o nim samym i o tym, jak przetrwać festiwal Fringe!

Sam Curtis Lindsay PTD: Przede wszystkim powiedz nam, czego widzowie mogą spodziewać się po Burgerz i Scottee: Class? SAM: Burgerz to spektakl o nękaniu osób transpłciowych i o przetrwaniu. To bardzo zabawne, a zarazem poruszające wezwanie do działania, które pyta widownię, co to znaczy być sojusznikiem. Travis smaży burgera od podstaw na scenie, więc możecie wyjść ze spektaklu, czując lekki zapach wołowiny.

Class opowiada o dorastaniu na osiedlu socjalnym i lawirowaniu między wstydem a dumą. To rzecz o tym, jak pokazujemy biedę na scenie i dlaczego to robimy. W odbiorze przypomina to stand-up, który prowadzi nas w zupełnie nieoczekiwane miejsce.

PTD: Na pierwszy rzut oka Burgerz i Class wydają się dwiema zupełnie różnymi sztukami, ale prawdopodobnie mają wspólne motywy i charaktery. Czy możesz nam powiedzieć, co przyciągnęło Cię do obu tych tekstów i jakie widzisz między nimi powiązania? SCL: Obie produkcje stawiają przed publicznością ważne pytania, ale robią to w zupełnie inny sposób. Podobieństwo polega na tym, że obie zgłębiają naturę empatii i więzi międzyludzkich oraz to, jak mogą one skłonić nas do podjęcia jakiegoś działania.

Scottee i Travis to artyści, którzy szlifowali swój warsztat w klubach queerowych, mierząc się z pijaną publicznością i zdobywając jej serca. Oboje są genialnymi opowiadaczami historii, a ich narracyjna ścieżka w obu utworach wydała mi się wyjątkowo porywająca. Uwielbiam pracować z artystami, którzy instynktownie wiedzą, jak porwać tłum i snuć opowieść – dzięki temu spektakle są żywe, ryzykowne i dają mnóstwo frajdy podczas tworzenia.

PTD: To chyba najlepszy sposób na wypracowanie własnego, wyrazistego stylu! Czy lubisz reżyserować monologi? Ten solowy głos niesie ze sobą specyficzne wyzwania. SCL: To zabawne, ale nigdy nie myślałem o nich jako o monologach. Chyba zawsze wyobrażam sobie, że publiczność jest częścią przedstawionego świata. W Burgerz Travis jest głównym wykonawcą, ale w rzeczywistości to sztuka na trzy osoby – tyle że pozostałe role są „obsadzane” każdego wieczoru spośród chętnych z widowni. W Class publiczność jest bardzo mocno zaangażowana, więc postrzegam to jako spektakl zespołowy. Wyzwaniem w obu przypadkach jest utrzymanie dialogu z widzem – w chwili, gdy czuję, że ktoś mnie poucza lub mówi do mnie zamiast ze mną, natychmiast się wyłączam. PTD: Czy w Twoich osobistych doświadczeniach jest coś, co przyciągnęło Cię do tych sztuk? SCL: Obie zgłębiają złożoność poczucia „inności” i to, jak odgrywamy różne tożsamości, aby przetrwać. Dorastając jako osoba queer, unikałem gniewu i pożądania ze strony chłopaków w szkole, ucząc się odwracać uwagę humorem lub patrząc przed siebie. Nie zdawałem sobie sprawy, że należę do klasy robotniczej, dopóki nie poszedłem do szkoły aktorskiej i jeden ze współlokatorów nie poczęstował mnie hummusem. Nie miałem pojęcia, co to jest. Nagle ludzie zaczęli mi się wydawać nieco obcy. Uświadomiłem sobie, jak świat czasem mnie postrzega i jak mogę się dopasować, by wpasować się w otoczenie. Obie te sztuki pomogły mi drążyć głębiej i poczuć większą dumę. PTD: To bardzo przypomina moje własne doświadczenia z młodości! Na koniec, jakie są Twoje trzy złote rady, jak przetrwać Edinburgh Fringe?

Mówię to czysto z perspektywy widza…

Spróbuj wstać i wyjść z domu – to właśnie na porannym pokazie o 10:30 możesz złapać dobrą energię na cały dzień.

Koniecznie wybierz się choć raz potańczyć do CC BLOOMS.

Po prostu dobrze się bawcie, kochani!

PTD: Podpisuję się pod wszystkimi trzema! Bardzo dziękuję, Sam!

Burgerz w Traverse Theatre

Scottee: Class w Assembly Roxy

Odwiedź naszą stronę o Edinburgh Fringe

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS