Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Hamilton, Victoria Palace Theatre ✭✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

douglasmayo

Share

Douglas Mayo recenzuje głośny musical Hamilton w Victoria Palace Theatre i stwierdza, że szum wokół spektaklu jest w pełni uzasadniony.

Cleve September (Laurens), Jamael Westman (Hamilton), Jason Pennycooke (Lafayette), Tarin Callender (Mulligan) w spektaklu Hamilton Jako miłośnik teatru muzycznego czasami zastanawiam się, jak to było zasiadać na widowni, gdy Hammerstein i Kern wystawiali Statek komediantów (Show Boat), gdy Rodgers i Hammerstein otwierali Oklahomę!, lub gdy kultowe Koty Gillian Lynne po raz pierwszy trafiły na scenę New London. Mogę tylko przypuszczać, że towarzyszyły temu emocje podobne do tych, których doświadczyłem, mając zaszczyt obejrzeć głośny nowy musical Hamilton w Victoria Palace Theatre.

Londyńska inscenizacja Hamiltona to pierwsza produkcja poza USA, a oczy wszystkich były zwrócone na to, jak poradzi sobie z brytyjską publicznością. Spektakl został przyjęty z entuzjazmem godnym wielkiej międzynarodowej gwiazdy rocka przez widownię tak różnorodną pod względem pochodzenia i wieku, jakiej dawno nie gościły mury teatru.

Jamael Westman jako Alexander Hamilton wraz z obsadą Hamiltona na West Endzie

Lin-Manuel Miranda dokonał niebywałego wyczynu, tworząc libretto, teksty piosenek i muzykę do spektaklu, który jest nie tylko jednym z najmądrzejszych wieczorów w teatrze muzycznym, jakich miałem przyjemność doświadczyć, ale też poprzez mistrzowskie wkomponowanie rapu i hip-hopu w formę musicalową, podniósł poprzeczkę i na zawsze zmienił przyszłość gatunku.

Hamilton opowiada historię Alexandra Hamiltona, jednego z ojców założycieli USA, którego życie mogłoby posłużyć za scenariusz świetnej współczesnej opery mydlanej, gdyby nie fakt, że wszystko wydarzyło się naprawdę. Ten niezwykły, błyskotliwy człowiek współtworzył konstytucję, walczył w wojnie o niepodległość, powołał straż wybrzeża i zbudował fundamenty federalnego systemu bankowego w Stanach Zjednoczonych, stał się bohaterem jednego z pierwszych skandali seksualnych w amerykańskiej polityce i zginął w pojedynku z ówczesnym wiceprezydentem Aaronem Burrem. Kto powiedział, że musicale mają błahe fabuły!

Michael Jibson jako Król Jerzy w Hamiltonie na West Endzie Londyńską obsadę prowadzi niesamowicie charyzmatyczny Jamael Westman w roli głównej. Ten niezwykle wysoki aktor, mający na koncie zaledwie dwie wcześniejsze role, błyskawicznie udowodnił, że jest wielkim talentem. Jego Hamilton jest władczy, złożony i magnetyczny. Z kolei Giles Terera jako Aaron Burr tworzy kreację wielowarstwową i bogatą. Jego przemiana z osoby niezdecydowanej i unikającej deklaracji aż do przełomowego momentu samorealizacji w utworze The Room Where It Happens jest zdumiewająca. Michael Jibson w ciągu swoich dwunastu minut na scenie jako Król Jerzy niemal skradł całe show, a ciekawie było obserwować reakcję brytyjskiej publiczności na kapryśne, monarsze wybuchy gniewu swojego króla.

Giles Terea jako Aaron Burr wraz z obsadą Hamiltona na West Endzie

Obsada Hamiltona obfituje w znakomite kreacje. Lafayette i Jefferson w wykonaniu Jasona Pennycooke'a są olśniewający, Mulligan Tarinna Callender'a jest zuchwały i bezczelny, podczas gdy jego Madison pozostaje sztywny i opanowany. Washington w interpretacji Obiomy Ugoali jest majestatyczny i porywający; to fascynująca rola, którą chętnie zobaczę ponownie. Philip Hamilton grany przez Cleve’a Septembera sprawił, że widzowie wokół mnie ocierali łzy w drugim akcie, natomiast Jack Butterworth i Leslie Garcia Bowman zasługują na uznanie jako świetni Seabury i Lee.

Rachel Ann Go (Eliza), Rachel John (Angelica) i Christine Allado (Peggy) jako siostry Schuyler w Hamiltonie na West Endzie

Rachelle Ann Go, Rachel John i Christine Allado jako siostry Schuyler są po prostu fenomenalne. Rachelle Ann Go jako Eliza, żona Hamiltona, zachwyca, a jej rola nabiera szczególnej mocy w drugim akcie, co z pewnością zmusi wielu widzów do sięgnięcia po chusteczki.

Dynamiczna i pełna charyzmy choreografia Andy'ego Blankenbuehlera sprawia, że utalentowany zespół Hamiltona znajduje się w nieustannym ruchu na scenie Victoria Palace. Scenografia Davida Korinsa łączy elementy budowy kolonii – liny okrętowe, belki i fundamenty są tu wyeksponowane. Wyobraźcie sobie estetykę nędzy i brudu z Nędzników (Les Mis) w momencie jej premiery, a będziecie mieli wyobrażenie o klimacie wizualnym tego spektaklu.

Muzyczny geniusz Alexa Lacamoire'a wyczuwalny jest w każdym momencie – jego orkiestracje są żywe, porywające i nieustannie napędzają akcję. Jakże wspaniale jest znów usłyszeć prawdziwe instrumenty smyczkowe w orkiestronie na West Endzie. Zespół Richarda Beadle'a gra fantastycznie, a wielkie brawa należą się Nevinowi Steinbergowi, którego projekt dźwięku sprawia, że KAŻDE słowo w tym niesamowitym widowisku jest słyszalne z czystością, która powinna stać się nowym standardem na West Endzie!

Nigdy nie wolno niedoceniać kunsztu Thomasa Kaila w przeniesieniu tego epickiego dzieła na scenę, jednak ostatecznie to Lin-Manuel Miranda z powodzeniem wplótł rap i hip-hop w ramy nowoczesnego amerykańskiego musicalu – proces, który lata temu zapoczątkował Stephen Sondheim, gdy Wiedźma w Tajemnicach Lasu (Into The Woods) po raz pierwszy rapowała o zawartości swojego ogrodu. Hamilton w wydaniu Lin-Manuela jest po prostu genialny. To inteligentna, porywająca rozrywka, która przyciąga do teatrów muzycznych zupełnie nową widownię. Uwierzcie w zapowiedzi i rezerwujcie bilety – ja sam planuję jeszcze kilka wizyt, bo spektakl jest tak bogaty, że z pewnością przy kolejnych seansach odkryję w nim jeszcze więcej perełek. Jestem też pewien, że gdy obsada „wgryzie się” w materiał przez kilka miesięcy, ten Hamilton odkryje przed nami kolejne skarby. Osobiście nie mogę się doczekać.

KUP BILETY NA HAMILTONA

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS