Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Honour, Park Theatre ✭✭✭

Opublikowano

Autor:

markludmon

Share

Mark Ludmon recenzuje wznowienie sztuki „Honour” Joanny Murray-Smith w Park Theatre

Katie Bayben i Henry Goodman w sztuce Honour. Fot. Alex Brenner Honour Park Theatre, Londyn

Trzy gwiazdki

Zarezerwuj bilety

W pewnym momencie sztuki „Honour” Joanny Murray-Smith ceniony dziennikarz i myśliciel George popisuje się swoją erudycją, tłumacząc założenia naturalizmu – XIX-wiecznego nurtu w literaturze i dramacie, który badał życie domowe z niemal naukową precyzją. Opis ten idealnie pasuje do samej sztuki, wznowionej właśnie w Park Theatre, która drobiazgowo analizuje wieloletnie małżeństwo George’a z Honor oraz samą naturę miłości.

Po 32 wspólnych latach para musi zmierzyć się z kryzysem, gdy George zakochuje się w atrakcyjnej młodej dziennikarce Claudii, będącej o połowę od niego młodszej. Bez ostrzeżenia porzuca żonę, która z miłości zawiesiła własną obiecującą karierę poetycką, by wspierać męża i wychować ich córkę Sophie. Dramat porusza kwestię roli kobiet takich jak Honor w pozornie udanych związkach oraz poświęceń dla kariery partnera – temat wciąż aktualny, mimo że sztuka powstała w 1995 roku. Zadaje również pytanie o to, jaka więź łączy małżonków w średnim wieku, gdy mijają lata i wygasa namiętność.

Natalie Simpson i Henry Goodman w sztuce Honour. Fot. Alex Brenner

W roli George’a występuje Henry Goodman – jako łagodny intelektualista o miękkim głosie, który w nowym związku odnajduje drugą młodość. Choć nie budzi większego współczucia, wywołuje salwy śmiechu, stając się typem starszego mężczyzny, z których sam niegdyś kpił, uważając odchodzenie do młodszych kobiet za żałosne. Claudia, grana znakomicie przez Katie Brayben z chłodnym urokiem, to błyskotliwa i chorobliwie ambitna początkująca pisarka, która wykorzystuje charyzmę i seksapil do pięcia się po szczeblach kariery – mimo rzucających się w oczy braków w wiedzy. Sama przyznaje, że na studiach nauczyła się „rozgrywać system”, by zdobywać najlepsze stopnie bez znajomości podstaw literatury czy filozofii. I choć George faktycznie może ją fascynować, jej zainteresowanie sprowadza się głównie do korzyści, jakie może jej zaoferować.

Imogen Stubbs i Natalie Simpson w sztuce Honour. Fot. Alex Brenner

Imogen Stubbs sugestywnie oddaje rozpacz i zagubienie Honor, której świat i wartości legły w gruzach po stracie ukochanego męża. Jednak skutki odejścia George’a najwyraźniej widać w poruszającej, wręcz rozdzierającej serce kreacji Natalie Simpson jako ich 21-letniej córki, której wyidealizowany obraz rodzicielskiej miłości zostaje brutalnie zniszczony.

Reakcja Sophie to najbardziej poruszający element tego wznowienia. Choć spektakl w reżyserii Paula Robinsona jest angażujący i sprawnie prowadzony, po wyjściu z teatru los rozbitego małżeństwa niemal przestaje nas obchodzić. Cujemy znużenie niesłabnącym uczuciem Honor do tego pozbawionego rozsądku mężczyzny i kibicujemy jej, by ruszyła naprzód i zaczęła realizować własny potencjał. Pod tym względem sztuce udaje się dotrzeć do głębokich motywacji bohaterów, tworząc jednak przy tym nieco chłodny, niemal kliniczny portret życia klasy średniej.

Spektakl grany do 24 listopada 2018 roku

ZAREZERWUJ BILETY NA „HONOUR” W PARK THEATRE

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS