Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Rumpelstiltskin, Queen Elizabeth Hall, Southbank Centre Londyn ✭✭

Opublikowano

Autor:

douglasmayo

Share

Douglas Mayo recenzuje spektakl Rumpelstiltskin w produkcji Windmill Theatre Company i State Theatre Company South Australia, wystawiany obecnie w Queen Elizabeth Hall w Southbank Centre.

Paul Capsis jako Rumpelstiltskin. Zdjęcie: The Other Richard Rumpelstiltskin

Queen Elizabeth Hall

19 grudnia 2018

2 Gwiazdki

Rezerwuj Bilety

Zawsze z zaciekawieniem śledzę alternatywy dla tradycyjnych pantomim oferowane widzom w okresie świątecznym. Znakomite plakaty w londyńskim Southbank sprawiły, że z niecierpliwością wyczekiwałem tej produkcji Rumpelstiltskina prosto z Australii.

Sztuka napisana wspólnie przez Rosemary Myers (która jest również reżyserką) i Julianne O’Brien nie przypomina jednak Rumpelstiltskina, którego znamy. Poza kilkoma momentami, widowisko ma niewiele wspólnego z niemiecką baśnią ludową spisaną przez braci Grimm.

W notatce reżyserskiej autorki wspominają, że spektakl miał być dynamiczny, zabawny i przystępny, lecz niestety zawodzi na wszystkich tych polach. Twórcy zdają się błądzić w poszukiwaniu swojej widowni – nie nawiązują kontaktu z dorosłymi, a dzieciom serwują przydługie lekcje moralności. Próby bycia „trendy” poprzez nawiązania do hashtagów i mediów społecznościowych wypadają całkowicie nietrafione. Piosenki są nijakie, a cała produkcja zdecydowanie zbyt długa.

Obsada spektaklu Rumpelstiltskin. Zdjęcie: The Other Richard

W obsadzie nie brakuje jednak talentów, na czele z Paulem Capsisem w roli tytułowej. Capsis jako chochlik jest niezwykle przekonujący – jego sprawność fizyczna i niesamowita skala głosowa budzą podziw. Elena Carapetis i Alirio jako Wrona i Szczur wypadają angażująco, a Sheridan Harbridge jako Harriet wyciska, co się da, z postaci, która padła ofiarą słabego scenariusza.

Jedyną postacią, która naprawdę trafia do przekonania, jest Mitchell Butel jako bobas Malcolm. Naturalny talent komediowy Butela kradnie drugą połowę spektaklu, a jego rockowy tenor brzmi po prostu rewelacyjnie.

Najmocniejszym punktem show są genialne animacje Chrisa Edsera, które świetnie współgrają z funkcjonalną scenografią Jonathona Oxlade'a. To właśnie te projekcje nadają klimat całemu widowisku, choć, jak wspomniałem, sama treść nie znajduje drogi do serc widzów.

Wielka szkoda, że spektakl tak mija się z publicznością, bo drzemał w nim ogromny potencjał. #brakzłotejnici

Spektakle do 6 stycznia 2019

BILETY NA RUMPELSTILTSKIN

 

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS