WIADOMOŚCI
RECENZJA: West End Eurovision 2018, Shaftesbury Theatre ✭✭✭✭✭
Opublikowano
Autor:
Sophie Adnitt
Share
Sophie Adnitt recenzuje West End Eurovision – wyjątkowe wydarzenie na rzecz TheatreMad, które odbyło się w londyńskim Shaftesbury Theatre.
Obsada Upiora w Operze wykonuje utwór Rise Like A Phoenix podczas West End Eurovision. Fot.: Darren Bell West End Eurovision
Shaftesbury Theatre
22 kwietnia 2018 r.
Pięć gwiazdek
Dowiedz się więcej o TheatreMad
Myślałam, że jestem gotowa na West End Eurovision. I dlaczego miałoby być inaczej? Kocham teatr i kocham Eurowizję, wraz z całym towarzyszącym im kampowym sznytem. Co więcej, tegoroczni uczestnicy (po czteroletniej przerwie w konkursie) zostali wybrani spośród obsad znakomitych spektakli, a wszystko to w szczytnym celu – dla fundacji Make A Difference Trust, wspierającej osoby żyjące z HIV i AIDS.
Ale powiem wam szczerze: na West End Eurovision wcale nie byłam gotowa.
W wypełnionym po brzegi Shaftesbury Theatre (który na co dzień gości Motown the Musical) wieczór rozpoczął się z wielkim przytupem. Gościnni wokaliści, Carl Mullaney i Emma Lindars, wykonali wiązankę eurowizyjnych hitów w towarzystwie tancerzy, pirotechniki i ogromnej ilości brokatu. Wrócili na scenę po przerwie z krótkim, lecz porywającym hołdem dla ABBY (oczywiście w perukach i kostiumach).
Sędziowie West End Eurovision – John Partridge, Arlene Phillips i Tom Allen. Fot.: pbgstudios
Gospodarzem wieczoru był Richard Gauntlet, który sypał żartami branżowymi, trafnymi uwagami i rubasznymi kalamburami, dbając o płynność widowiska. W loży sędziowskiej zasiedli: komik Tom Allen (który doprowadzał salę do łez próbami opisania choreografii bez znajomości fachowej terminologii), choreografka Arlene Phillips oraz gwiazdor sceny John Partridge. Choć opinie jurorów nie zawsze były konstruktywne, wykonawcy przyjmowali je z entuzjazmem, co świetnie podgrzewało atmosferę na widowni.
Parada flag. Fot.: Leigh Carter
Zasady były proste: każda ekipa prezentowała własną wersję dawnego występu z Eurowizji, poprzedzoną autorskim filmikiem (tzw. identem). Do zdobycia były trzy nagrody: za najlepszy filmik, nagroda za kreatywność (przyznawana przez jurorów) oraz nagroda główna, o której decydowali widzowie i jury złożone z przedstawicieli wszystkich startujących zespołów.
Obsada Hamiltona wykonuje Cliche Love Song. Fot.: Darren Bell Jako pierwsi wystąpili aktorzy z musicalu Hamilton, łącząc duńską propozycję z 2014 roku Cliche Love Song z fragmentem własnego utworu The Schuyler Sisters. Ta charyzmatyczna grupa w brawurowy sposób otworzyła wieczór, stawiając poprzeczkę bardzo wysoko.
Obsada Młodego Frankensteina wykonuje Take Me To Heaven. Fot.: Darren Bell Tuż po nich na scenie pojawiła się obsada Młodego Frankensteina. Ich filmik skupił się na przepisie na idealnego uczestnika Eurowizji – tyle że połączenie utlenionych włosów, sztucznej opalenizny i kiepskiej angielszczyzny zaowocowało postacią bardziej zainteresowaną „uczynieniem Ameryki znów wielką”. Wykonali szwedzkie Take Me To Your Heaven z 1999 roku, stawiając na totalny kamp, kicz i oczywiście błyskawiczne zmiany kostiumów. Z kolei zespół 42nd Street zaprezentował wielki przebój Boom Bang a Bang w rytmie samby, a niespodzianką wieczoru był gościnny występ samej Lulu.
Obsada 42nd Street wraz z Lulu podczas Boom Bang A Bang. Fot.: Darren Bell Drugą połowę wieczoru otworzyły Dreamgirls ze swoją interpretacją klasyka Making Your Mind Up. Świeże i porywające wykonanie tej znanej melodii spotkało się z owacją na stojąco.
Obsada Dreamgirls wykonuje Making Your Mind Up. Fot.: Darren Bell Ekipa Kinky Boots wniosła na scenę mnóstwo pewności siebie i blasku dzięki grupie tancerzy drag queen, co wywołało okrzyki „Miss Vanjie!” (fani RuPaul’s Drag Race będą wiedzieć, o co chodzi). Z dumą zaprezentowali utwór Warrior – propozycję Gruzji z 2015 roku. Zespół Mamma Mia! również postawił na mniej oczywisty wybór – szwedzkie Undo z 2014 roku – i nie zawiódł. Solidna choreografia, akrobacje i świetny wokal złożyły się na bardzo mocny występ.
Obsada Aladyna wykonuje Drama Queen. Fot.: Darren Bell Program zamknęła obsada musicalu Aladdin – i warto było na nich czekać. Ich numer Drama Queen to Eurowizja w czystej postaci: barczyści tancerze bez koszulek, własna drag queen i kolejna porcja fenomenalnej choreografii. Jednak prawdziwymi gwiazdami nocy i ostatecznymi zwycięzcami okazała się obsada Upiora w Operze. Od genialnego filmiku inspirowanego programem Gogglebox, wszystko szło po ich myśli. Wybrali zwycięski utwór Conchity Wurst Rise Like a Phoenix – był to strzał w dziesiątkę, a wykonanie okazało się nieoczekiwanie wzruszające. Każdy członek obsady miał imponującą brodę (nie licząc kradnącego sceny Kuzyna Tośka), zobaczyliśmy więc brodatego Jezusa, Dumbledore’a, a nawet brodatą Christine. Mimo humorystycznego konceptu, ich wykonanie było absolutnie rewelacyjne.
Upiór w Operze zwycięzcą West End Eurovision 2018. Fot.: Leigh Carter.
Przez cały wieczór przypominano nam o celu spotkania – zbiórce funduszy dla fundacji Make a Difference Trust. Puszki na datki były widoczne, ale nie nachalne, a prowadzący i goście zręcznie łączyli powagę tematu z zabawową formą gali.
Należą się ogromne brawa dla artystów z West Endu, którzy zgodzili się wystąpić w swój jedyny wolny dzień od pracy, dając z siebie wszystko i sypiąc energią nawet po zagraniu ośmiu spektakli w tygodniu. Pod warstwą brokatu i piór kryło się mnóstwo serca, a całe wydarzenie było po prostu fantastyczną zabawą.
Wieczór zwieńczyły występy eurowizyjnych weteranek: Lucie Jones oraz tegorocznej reprezentantki SuRie, wprowadzając wszystkich w radosny nastrój prawdziwej Eurowizji. Ta cudownie przerysowana gala była nie lada gratką zarówno dla fanów konkretnych tytułów, jak i stałych bywalców teatralnego Londynu.
Nie sądzę, bym kiedykolwiek była w pełni „gotowa” na to szaleństwo, jakim jest West End Eurovision, ale możecie być pewni, że za rok znów się tam pojawię.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O THEATRE MAD I WEST END EUROVISION
Raport z West End Eurovision
Obsada najdłużej granego musicalu na West Endzie, Upiora w Operze, została okrzyknięta gwiazdą West End Eurovision 2018, zdobywając spektakularne podwójne zwycięstwo.
Wykonując zwycięską piosenkę Conchity Wurst z 2014 roku „Rise Like a Phoenix”, zespół zdobył rekordowe 106 punktów – o 36 więcej niż ich najbliższe rywalki z Dreamgirls.
Reprezentacja Upiora w Operze została wybrana ogólnym zwycięzcą i otrzymała nagrodę sędziów za najlepszą kreację artystyczną (Best Creative) od panelu jurorów, w którym zasiedli legendarna choreografka Arlene Phillips, John Partridge oraz gwiazda stand-upu Tom Allen.
Z obsadą pełną brodatych postaci, takich jak Conchita, Elphaba, księżniczka Dżasmina czy „Kobieta z brodą” z filmu Król Rozrywki, oraz ze spektakularną, błyskawiczną zmianą kostiumu na scenie, ekipa Upiora w Operze zdominowała wydarzenie, zdobywając więcej najwyższych not niż jakakolwiek inna
produkcja.
Trzecie trofeum wieczoru, nagrodę za najlepszy filmik (Best Ident), przyznawaną w głosowaniu SMS-owym publiczności, zdobył Hamilton.
Ostateczny ranking:
1. Upiór w Operze – 106 głosów
2. Dreamgirls – 70 głosów
3. Aladyn – 60 głosów
4. Młody Frankenstein – 50 głosów
5. 42nd Street – 42 głosy
6. Kinky Boots – 38 głosów
7. Mamma Mia! – 32 głosy
8. Hamilton – 24 głosy
Podczas wieczoru zobaczyliśmy również dwa znakomite występy: tegoroczną reprezentantkę Wielkiej Brytanii, SuRie, wykonującą podnoszący na duchu utwór „Storm”, oraz gwiazdę musicalu Lucie Jones, która reprezentowała kraj w 2017 roku (osiągając najlepszy wynik od ośmiu lat) – tym razem w tanecznej wersji „Never Give Up On You”.
Legendarna charytatywna gala West End Eurovision odbyła się w Shaftesbury Theatre po raz pierwszy od czterech lat i okazała się wyprzedanym do ostatniego miejsca sukcesem.
Melanie Tranter, przewodnicząca fundacji Make A Difference Trust, powiedziała: „Cieszymy się z powrotu West End Eurovision i mamy nadzieję, że na stałe wpisze się w kalendarz naszych corocznych zbiórek. Wczorajsze wydarzenie było dowodem ogromnej hojności społeczności teatralnej, która zjednoczyła się, by wesprzeć naszą fundację. Zebrane środki pozwolą nam kontynuować pomoc osobom żyjącym z HIV i AIDS. Gratulujemy ekipie Upiora w Operze zasłużonego zwycięstwa. Już nie możemy się doczekać, aż za rok będą bronić trofeum”.
Od pierwszej edycji West End Eurovision w 2008 roku wydarzenie to zebrało tysiące funtów na wsparcie MAD Trust. Fundacja współpracuje z partnerami, wspierając projekty związane z HIV i AIDS zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i w Afryce Subsaharyjskiej, budując świadomość społeczną oraz zapewniając opiekę, wsparcie i edukację.
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności