Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Miniaturists 50, Arcola Theatre ✭✭✭

Opublikowano

Autor:

redakcja

Share

Miniaturists 50

Arcola Theatre

8 lutego 2015

3 gwiazdki

Wieczór z cyklu „The Miniaturists” w Arcola Theatre to wspaniałe wydarzenie prezentujące premierowe krótkie formy dramatyczne autorstwa najbardziej obiecujących młodych talentów brytyjskiej dramaturgii.

Niektóre z prezentowanych utworów, jak „Palindrome” czy „Alcatraz”, eksperymentują z samą strukturą tekstu dramatycznego, a – podobnie jak w przypadku „Lifeboat” – także z formą fizyczną spektaklu. Poprzez zaproszenie publiczności bezpośrednio na scenę, twórcy stworzyli rodzaj widowiska typu site-specific. Jednak dwoma absolutnymi faworytami 50. edycji cyklu były „Fascination” autorstwa Sarah Sigal oraz „Pablo Neruda” Davida Eldridge'a.

„Fascination”, po mistrzowsku wykonane solo przez Susannę Fiore, to reinterpretacja kultowych „Trzech sióstr” Czechowa. Historia opowiedziana jest z perspektywy Maszy – jednej z głównych bohaterek – podczas przesłuchania w realiach radzieckiego reżimu. Tego typu świeże spojrzenie na klasykę mogłoby wydawać się zbyt dosłowne, jednak poza kilkoma drobnymi potknięciami, esencja desperacji postaci czechowowskich wybrzmiewa w tekście z pełną mocą.

„Pablo Neruda” autorstwa Davida Eldridge’a był czystą przyjemnością dla widza. Lisa Ellis wciela się w postać umówionej na randkę w ciemno kobiety, której spotkanie z internetowym wybrankiem zostaje przerwane przez żonę mężczyzny (w tej roli Raquel Cassidy), po tym jak ta przeczytała ich korespondencję. Cassidy jest elektryzująca. Reżyser Tim Stark, dysponując na scenie jedynie dwiema aktorkami i ich podręcznymi rekwizytami, zainscenizował tę miniaturę wyjątkowo sprawnie.

Jedynym elementem tego wieczoru, który budzi pewne wątpliwości, jest sama formuła wydarzenia. Pięć krótkich sztuk (każda poniżej 30 minut) napisanych przez uznanych już dramaturgów wydaje się dość nietypowym wyborem repertuarowym.

Gdyby byli to debiutanci, sens promocji byłby oczywisty, jednak wielu z twórców ma już na koncie premiery w Royal Court, Theatre 503, BBC Radio 4 czy w Almeida i Donmar Warehouse. Skoro autorzy ci mają już wyrobioną markę, nasuwa się pytanie, dlaczego potrzebują akurat takiego formatu ekspozycji. Trudno też nie zastanawiać się, kiedy te utwory zostaną wystawione ponownie – prawdopodobnie dopiero przy okazji podobnego wydarzenia w innym teatrze.

Podsumowując, był to doskonały wieczór z nową dramaturgią, choć pozostawia on widza z pytaniem o dalsze życie tych tekstów. Jeśli mogą one zaistnieć tylko podczas takich jednorazowych przeglądów, czy jako teksty dramatyczne są w stanie obronić się samodzielnie?

Recenzja: James Garden

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS