Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Picasso, Playground Theatre ✭✭

Opublikowano

Autor:

julianeaves

Share

Obsada sztuki Picasso. Fot. Scott Rylander Picasso

The Playground Theatre,

7 listopada 2017

2 gwiazdki

Zarezerwuj bilety

Otwarcie nowej sceny to zawsze powód do świętowania. Z radością witamy pojawienie się tego znakomitego obiektu w okolicach Latimer Road – obszarze tak dotkliwie dotkniętym tragedią pożaru. To stylowo i elegancko przebudowana dawna zajezdnia autobusowa, dysponująca całodzienną kawiarnią, która wieczorami pełni funkcję baru. Na inaugurację działalności w tej przestrzeni przybyła błyskotliwa, pełna gwiazd publiczność, by obejrzeć nową sztukę o jednym z najwybitniejszych artystów wszech czasów – a prywatnie moim ulubieńcu – Pablu Picassie.

Klara Zieglerova stworzyła nastrojowy krąg z luźnej ziemi (a może piasku), po którym aktorzy chodzą i po którym się turlają: to prawdziwy plac zabaw (nomen omen Playground). Davy Cunningham oświetla go z prostotą, a projekcje wideo autorstwa Matthew Fergusona prezentują obsadę w klipach filmowych oraz inne materiały i obrazy. Resztę akcji w tej piaszczystej arenie przedstawia współdyrektor artystyczny teatru, Peter Tate w roli tytułowej, oraz Adele Oni, Claire Bowman i Alejandra Costa jako trzy z jego wielu kobiet. Na ekranie pojawiają się również Milena Vukotiv, Margot Sikabonyi i Sandra Collodel jako trzy kolejne.

Scenariusz autorstwa Terry D’Alfonso być może został ukończony przed jej śmiercią, ale całkiem możliwe, że nie. Podejrzewam to drugie, gdyż dzieło sprawia wrażenie rozbudowanego szkicu, pozbawionego życia i energii właściwej prawdziwemu teatrowi. Tekst, którym dysponujemy, przypomina bardziej pomysł na sztukę niż pełnokrwisty dramat. Być może pod wpływem tego faktu, staranna, lecz dość statyczna reżyseria Michaela Hunta wydaje się jeszcze bardziej uwypuklać ten mankament: postaci są ustawiane w konkretnych miejscach, by wygłaszać często przydługie i powtarzalne monologi na mniej lub bardziej abstrakcyjne tematy. Może to być próba nawiązania do jednego z wielu stylów przyjętych przez artystę, ale efekt jest dyskusyjny.

Przede wszystkim jednak to główna rola Petera Tate’a – przestudiowane ćwiczenie z monotonii – okazuje się najbardziej zdumiewająca i nużąca. Aktor niemal nie zmienia sposobu mówienia przez skromne 70 minut trwania spektaklu, sprawiając, że ten krótki czas ciągnie się w nieskończoność. Jestem przekonany, że to całkowicie świadomy i celowy zabieg; Tate jest zbyt dobrym aktorem, by taki wybór był kwestią przypadku. Niemniej jednak skutkiem tego jest „wymęczenie” publiczności i zmuszenie jej do uległości, niczym toreador osaczający byka na arenie (co jest zresztą jednym z kilku oczywistych i nadużywanych symboli w scenariuszu).

W zestawieniu z jego monolitycznym podejściem do budowania postaci, przerywane skargi i narzekania jego wielbiących go akolitek – powierzchownych, bezbarwnych kobiet, które najwyraźniej nie mają w życiu nic lepszego do roboty niż marnowanie go dla bezwartościowego egomaniaka – brzmią jak bolesny chór dezaprobaty. To, dlaczego którakolwiek z tych osób widziała w innych coś wartościowego, pozostaje aż do gorzkiego końca całkowitą zagadką.

Jeśli uważacie, że to propozycja dla Was, wybierzcie się do teatru. Sugeruję jednak, by zastanowić się dwa razy.

W repertuarze do 5 listopada

BILETY NA SPEKTAKL PICASSO

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS