WIADOMOŚCI
RECENZJA: The Antipodes w National Theatre ✭✭✭
Opublikowano
Autor:
pauldavies
Share
Paul T Davies recenzuje „The Antipodes”, sztukę autorstwa Annie Baker, którą można obecnie oglądać w National Theatre w Londynie.
Obsada The Antipodes. Fotografia: Manuel Harlan The Antipodes
National Theatre.
30 października 2019
3 gwiazdki
Dawno, dawno temu żyła sobie dramatopisarka Annie Baker, która odniosła ogromny sukces w londyńskim National Theatre takimi sztukami jak „The Flick” i „John”. Jako twórczyni nieufna wobec konwenansów, nie pisze pod publiczkę, jednak jej dialogi, błyskotliwe pomysły i sposób inscenizacji historii przyniosły jej wielkie uznanie. I tak się złożyło, że ta sama scena, kolebka jej sukcesów, stała się domem dla nowej produkcji sztuki z 2017 roku – „The Antipodes”. To spektakl, w którym samo opowiadanie historii staje się tematem przewodnim, a tworzenie nowych mitów – impulsem do eksploracji rozpadającego się świata i zmian klimatu.
Obsada The Antipodes. Fotografia: Manuel Harlan
W sali konferencyjnej „Dobrotliwy Szef” Sandy (Conleth Hill) gromadzi swoje starannie wyselekcjonowane „plemię”, by wspólnie snuć opowieści o dzieciństwie i doświadczeniach, mające posłużyć do stworzenia godnego następcy ich ogólnoświatowego hitu „The Heathens”. Choć początkowo nie czuć presji terminów, szybko orientujemy się, że jesteśmy w pokoju scenarzystów. Danny M1 (Matt Bardock) i Dave (Arthur Darvill) pracowali już wcześniej dla Sandy'ego i za wszelką cenę starają się przypodobać szefowi, serwując drastyczne i traumatyczne historie skwitowane komizmem. Danny M2 (niewykorzystany w pełni potencjał Stuarta McQuarrie) ma trudności z otwarciem się – gdy opowiada historię o kurczakach, zostaje po cichu odsunięty od projektu. Adam (Fisayo Akinade) i Eleanor (Sinead Matthews) sprawiają wrażenie zatrudnionych, by spełnić wymogi różnorodności, gdyż ich opowieści uporczywie nie trafiają do notatek protokolanta Briana (Bill Milner). Upływ czasu jest subtelnie sygnalizowany zmianami kostiumów sekretarki Sarah (znakomita Imogen Doel), podczas gdy grupa spędza cztery miesiące, ponosząc kompletną klęskę w tworzeniu nowych treści.
Obsada The Antipodes. Fotografia: Manuel Harlan
To sprawia, że wieczór w teatrze może być nieco frustrujący. U Baker zawsze trzeba kopać głębiej, wsłuchiwać się w tekst i rozumieć to, co niewypowiedziane. Jednak o ile „The Flick” i „John” trwały ponad trzy godziny i pozostawiały niedosyt, o tyle tutaj mamy dwugodzinne doświadczenie bez przerwy, które w dużej mierze pozostaje dramatycznie statyczne. Na zewnątrz dzieje się katastrofa, szaleją burze, gdy grupa zostaje uwięziona w pomieszczeniu, a Sandy mierzy się z kolejnymi traumami docierającymi spoza sceny. Kryzys ekologiczny widać w stosach butelkowanej wody – brak tu bieżącej, naturalnej wody – a bohaterowie pochłaniają jedzenie na wynos z najdalszych zakątków, piętrząc plastiki. Czekałem na jakiś zwrot akcji, zwłaszcza gdy Brian próbuje stworzyć własny mit, używając krwi i wilczej skóry, ale nawet wtedy sztuka unika wejścia na terytorium „Władcy much”. Sandy jest ich bogiem, bez niego są zgubieni, a jedna z zabawniejszych scen pokazuje ich próby nawiązania kontaktu z wyższymi bóstwami – ludźmi od pieniędzy, którzy nimi rządzą – podczas gdy łącze satelitarne wciąż przerywa.
Nie ma jednak wątpliwości, że Baker potrafi pisać – to sztuka buzująca od pomysłów i oryginalności, którą tutaj reżyseruje wspólnie z Chloe Lamford. Reżyseria wydała mi się jednak równie statyczna co sama akcja; przez sporą część spektaklu zdążyłem dobrze zapoznać się z tyłem głowy Arthura Darvilla, ponieważ postaci rzadko przemieszczają się po świetnej skądinąd scenografii Lamford. To jedna z tych sztuk, które sprawiają wrażenie zamkniętych w szklanej kuli – można je podziwiać, ale brakuje im silnej więzi z widzem.
Spektakl grany do 23 listopada 2019 r.
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności