Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

WYWIAD: Clive Brill – dyrektor artystyczny Frinton Summer Theatre

Opublikowano

Autor:

pauldavies

Share

Paul T Davies rozmawia z Clive’em Brillem, producentem i dyrektorem artystycznym letniego teatru Frinton Summer Theatre.

Clive Brill

Essex to coś więcej niż tylko ekstremalnie opaleni i niezbyt elokwentni statyści, w których istnienie mogliby uwierzyć widzowie reality show TOWIE. Nasze hrabstwo to piękne krajobrazy i wybrzeże, a nie ma miejsca bardziej urokliwego niż nadmorskie Frinton-on-Sea. To miasteczko eleganckie i dość osobliwe, w którym – co wydaje się nieprawdopodobne w 2018 roku – mieści się jedyny w Wielkiej Brytanii teatr działający w formacie cotygodniowego repertuaru (weekly rep). Zgodnie z tradycyjną strukturą aktorzy wystawiają sztukę wieczorami, a w ciągu dnia próbują kolejny tytuł. W tym sezonie zespół zaprezentuje aż osiem produkcji w zaledwie siedem tygodni. To stały element krajobrazu Essex, mający rzeszę wiernych fanów i nadający miastu niesamowitego wigoru – o tutejszych premierach dyskutują wszyscy z pasją, której mógłby pozazdrościć niejeden teatr. Wśród absolwentów tutejszej sceny są takie sławy jak Vanessa Redgrave, Gary Oldman czy Anthony Sher. W samym środku fali upałów, dzięki której wybrzeże Frinton lśni jeszcze piękniej, porozmawiałem z Clive’em Brillem, producentem i dyrektorem artystycznym Frinton Summer Theatre.

PTD: Opowiedz mi o swojej przygodzie z tutejszą sceną. Jak to się u Ciebie zaczęło? CB: Głównie w wyniku kryzysu wieku średniego! Przez lata pracowałem w telewizji i radiu, głównie jako producent (Clive wciąż produkuje i reżyseruje słuchowiska), ale bardzo tęskniłem za aktorstwem. Miałem szczęście dostać rolę w „Ciotce Karola” w sezonie 2012 i wtedy po prostu zakochałem się we Frinton i w tym teatrze. Choć wcześniej nigdy tu nie byłem, obiecałem sobie, że wrócę. Tak się stało i w trzecim roku działalności sprowadziłem Richarda Wilsona, by wystąpił w „The Dog”. W 2015 roku objąłem stanowisko producenta i dyrektora artystycznego. Jedną z wprowadzonych przeze mnie innowacji było wydłużenie czasu prób do dziesięciu dni – wierz lub nie, ale to zrobiło kolosalną różnicę! Nie mamy też stałego zespołu na cały sezon, obsada zmienia się przy każdym spektaklu. Jednak każdy nowy zespół ogląda występ poprzedników, co buduje świetną atmosferę wsparcia i koleżeństwa. Dzięki temu możemy też dobierać aktorów z szerokiej puli. W tym roku startujemy z „Wożąc panią Daisy”, więc potrzebowaliśmy silnych, dojrzałych postaci. Przesłuchaliśmy osiem aktorek do roli Daisy i poziom był niewiarygodnie wysoki. PTD: Jak udaje Ci się zachować balans w repertuarze? Co wpływa na wybór konkretnych sztuk? CB: Cóż, kierujemy się przede wszystkim potrzebami publiczności – bez nich byśmy nie istnieli! Średnio nasze bilety wyprzedają się w 85 procentach, czego zazdroszczą mi koledzy po fachu! Nasi widzowie są niezwykle lojalni, oglądają każdą produkcję i wracają co rok – są też bardzo szczerzy w swoich opiniach! Stowarzyszenie Friends of Frinton Summer Theatre wykonuje też tytaniczną pracę przez cały rok, zbierając fundusze na wynajem sali McGrigor Hall na sezon. Pamiętam o tym, że trzeba zadowolić widza, więc staram się mieszać gatunki: komedię, dramat, thriller i musical. PTD: Czy to oznacza, że program jest zachowawczy i unika ryzyka? CB: Ryzyko można podejmować w ramach wyzwań producenta, mając jednocześnie z tyłu głowy swoją stałą publiczność. Wprowadziłem więcej tekstów współczesnych, jak „Memory of Water” Shelagh Stephenson, a w tym roku mamy nowość – „Love Virtually” Daniela Glattauera. Książka sprzedała się w Europie w milionach egzemplarzy i doczekała się adaptacji. To będzie brytyjska premiera. To wspaniała komedia romantyczna – produkowałem jej wersję radiową z Davidem Tennantem i Emilią Fox. Ale chyba największym wyzwaniem w tym roku jest wystawienie „Skrzypka na dachu” pod namiotem na miejskim błoniu! PTD: To się nazywa ryzyko! CB: Tak, zwłaszcza że gramy to w tym samym tygodniu, w którym w sali McGrigor Hall leci „Śmiertelna pułapka”! „Skrzypek” jest dziś tak aktualny, z jego motywami wygnania i migracji, że po prostu nie mogłem mu się oprzeć. Widzowie mają więc szansę zobaczyć dwa spektakle w jednym tygodniu, a w sobotę nawet oba jednego dnia! PTD: Czy powiedziałbyś, że „Skrzypek” to największy hit tego sezonu? CB: Pod wieloma względami tak, bo wyjście poza budynek sali to dla nas nowość. Chcemy pokazać nasz talent szerszej widowni – sala często pęka w szwach. Ponieważ nie otrzymujemy dotacji, musimy trzymać się budżetu. Ale to też nasza siła – mamy grupę fantastycznych aktorów-muzyków, zespół zamiast orkiestry i marionetki! To faktycznie nasze największe wyzwanie do tej pory, ale „Skrzypek na dachu” pod gołym niebem będzie niezapomnianym przeżyciem! Sezon kończymy klasyczną farsą „Boeing Boeing”, która – mam nadzieję – wprawi wszystkich w doskonały nastrój! PTD: To świetny program. Chciałbym też podkreślić, że upamiętniacie stulecie zakończenia I wojny światowej spektaklem „Private Peaceful”. Dzięki Clive, mam nadzieję, że uda mi się wpaść na któryś z tytułów! SEZON LETNI FRINTON 2018. Wożąc panią Daisy. 10–14 lipca. Nasz człowiek w Hawanie. 17–21 lipca. Private Peaceful. 24–28 lipca. Seans (Blithe Spirit). 31 lipca – 4 sierpnia. Love Virtually. 7–11 sierpnia. Śmiertelna pułapka. 14–18 sierpnia. Skrzypek na dachu – 14–19 sierpnia. Boeing Boeing. 21–25 sierpnia.

KASA BILETOWA FRINTON SUMMER THEATRE

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS